Zełenski po wizycie unijnych przywódców: „To ogromny krok naprzód”

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po spotkaniu z czterema przywódcami UE w Kijowie, źródło president.gov.ua

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po spotkaniu z czterema przywódcami UE w Kijowie, źródło president.gov.ua

“To ogromny krok naprzód”, ocenił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski efekty wczorajszej wizyty czterech unijnych przywódców w Kijowie. Wszyscy oni zgodnie wyrazili poparcie dla przyznania Ukrainie statusu państwa kandydującego do Unii Europejskiej.

 

Wcześniej tego dnia (16 czerwca) prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Olaf Scholz, premier Włoch Mario Draghi i prezydent Rumunii Klaus Iohannis odwiedzili Kijów, a także Irpień – miasto zupełnie zniszczone przez rosyjskie wojsko.

Włochy, Rumunia, Francja i Niemcy są z nami

“Dziś jest prawdziwie historyczny dzień – Ukraina odczuła  wsparcie czterech potężnych państw europejskich jednocześnie”, powiedział w czwartek wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, podsumowując wizytę prezydentów Francji i Rumunii, kanclerza Niemiec i premiera Włoch w Kijowie.

„To m.in. poparcie dla naszego dążenia do UE – Włochy, Rumunia, Francja i Niemcy są z nami” – podkreślił Zełenski w nagraniu opublikowanym na Instagramie. „Na naszym spotkaniu został wykonany ogromny krok naprzód”, ocenił ukraiński prezydent. Przyznał też, że dla niego “ważne było, że usłyszał od liderów, że zakończenie wojny i pokój dla Ukrainy mają być właśnie takie, jak widzi je Ukraina, jak widzi je nasz naród”.

Macron, Scholz i Draghi udali się do Kijowa. Będą przekonywać Ukrainę do ustępstw wobec Rosji?

Wizyta miała być utrzymana w dyskrecji. Zachodni przywódcy chcą przekonać się, czy istnieją na tę chwilę możliwości rozwiązania konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, podaje agencja ANSA.

Rosja nie szuka drogi do pokoju

Według Zełenskiego wszyscy przywódcy rozumieją, że rozmowy o zakończeniu wojny wciąż się nie toczą się z winy Rosji. “Wyłącznie z powodu stanowiska Rosji, która próbuje zastraszyć wszystkich w Europie i kontynuuje rujnowanie naszego kraju”, tłumaczył. “Oni nie chcą szukać drogi do pokoju”, zwrócił uwagę prezydent Ukrainy.

Podkreślił przy tym, że to Rosja musi zrozumieć, że „czas zakończyć wojnę”. „My będziemy kontynuować obronę, dopóki nie zapewnimy naszemu państwu pełnego bezpieczeństwa i integralności terytorialnej”, zapowiedział Zełenski.

Surowce służą Rosji do szantażu

Przekazał także, że w czasie wczorajszych rozmów mowa była m.in. o nowych sankcjach wobec Rosji i o sprowokowanym przez Rosję kryzysie żywnościowym. „Jest tylko jedna przyczyna tego, że kryzys żywnościowy w ogóle stał się możliwy – winna jest Rosja i nikt więcej”, oświadczył ukraiński prezydent. “Wszyscy liderzy to przyznają”, zapewnił. Ponownie podkreślił też, że Zachód powinien zrezygnować z rosyjskich surowców, gdyż służą one Moskwie do szantażu.

Andris Sprūds: Rosja ugrzęzła w Ukrainie. Nie zaatakuje państw NATO [WYWIAD]

Rosja ma teraz poważne problemy, niejako „ugrzęzła” w Ukrainie – podkreśla w rozmowie z EURACTIV.pl dr Andris Sprūds, szef Łotewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Miedwiediew: „Miłośnicy żab, pasztetowej i spaghetti” nie pomogą zakończyć wojny

Na wizytę prezydenta Macrona, kanclerza Niemiec i premiera Włoch w Kijowie zareagował były prezydent Rosji Dmitrij Miedwediew. Ich obecność w stolicy Ukrainy uznał za mało pomocną w osiągnięciu pokoju, a unijnych przywódców nazwał „miłośnikami żab, pasztetowej i spaghetti”.

„Europejscy miłośnicy żab, pasztetowej i spaghetti uwielbiają odwiedzać Kijów. Z zerowym pożytkiem. Obiecali Ukrainie członkostwo w UE i stare haubice, upili się gorzałką i pojechali do domu pociągiem, jak 100 lat temu. Wszystko jest w porządku. Ale to nie przybliży Ukrainy do pokoju. Zegar tyka”, napisał na Twitterze Miedwiediew.

Natomiast według rosyjskiej państwowej agencji Ria Nowosti, rzecznik Władimira Putina Dmitrij Pieskow powiedział, że Kreml liczy na to, że podczas swojej wizyty w Kijowie przywódcy Francji, Włoch i Niemiec „przyjrzą się sytuacji”. “Kreml ma nadzieję, że Macron, Draghi i Scholz w Kijowie nie skoncentrują się na pompowaniu broni na Ukrainę, ponieważ będzie to kontynuowało cierpienie ludzi”, oświadczył Pieskow.