Już dziś wybory na Białorusi: Cichanouska ma powiązania z Kremlem? Soros chce obalić Łukaszenkę?

Weranika Cepkała, Swiatłana Cichanouska i Maryja Kalesnikawa [Facebook, Страна Для Жизни, @strana888]

Weranika Cepkała, Swiatłana Cichanouska i Maryja Kalesnikawa [Facebook, Страна Для Жизни, @strana888]

Swiatłana Cichanouska jest kandydatką Kremla? George Soros chce obalenia Aleksandra Łukaszenki? Władimir Putin toleruje białoruskiego prezydenta czy planuje pozbyć się sojusznika? Oto kompendium informacji o wyborach na Białorusi. Głosowanie już dziś – w niedzielę (9 sierpnia).

 

Wybory prezydenckie na Białorusi odbywają się co pięć lat. W tym roku mają miejsce w drugim tygodniu sierpnia. Od 4 do 8 sierpnia trwa głosowanie przedterminowe. Właściwe głosowanie odbędzie się 9 sierpnia. Wyniki wyborów mają zostać ogłoszone w poniedziałek (10 sierpnia).

O urząd prezydenta ubiega się pięcioro kandydatów. Są nimi: urzędujący prezydent Alaksandr Łukaszenka, główna kandydatka opozycji Swiatłana Cichanouska, lider Partii Socjaldemokratycznej „Hramada” Siarhiej Czereczen, była deputowana do parlamentu Anna Konopacka oraz stojący na czele ruchu Mów Prawdę Andrej Dzmitryjeu.

Trzech ostatnich kandydatów postrzega się jednak za tzw. spoilerów – bez szans na wygraną. Ich obecność służy odbieraniu głosu Cichanouskiej i stwarzaniu pozorów, że wybory są demokratyczne.

Uprawnionych do głosowania jest ponad 6,84 mln obywateli. Obserwatorzy OBWE nie pojawią się na Białorusi z powodu trwającej pandemii koronawirusa.

Białoruś: Rośnie napięcie przed wyborami prezydenckimi

Trwa karnawał opozycji przed wyborami prezydenckimi. Jednak władze nie odpuszczają. „Nie pozwolę na żaden majdan”, podkreślił Aleksandr Łukaszenka.

Kogo reprezentuje Cichanouska?

Swiatłana Cichanouska utrzymuje, że startuje w zastępstwie swojego męża Siarhieja Cichanouskiego, któremu odmówiono prawa do zarejestrowania kandydatury a następnie aresztowano.

Siarhiej Cichanouski jest twórcą antyrządowego kanału na YouTube „Strana dla żyzni” (ros. „kraj do życia”). Logo kanału często pojawia się na wiecach Cichanouskiej. Symbolem jej kandydatury są też trzy gesty, często pokazywane przez trzy liderki sztabu – wiktoria, zaciśnięta pięść i serce, a także biała wstążka, o której noszenie na nadgarstku kandydatka prosi wszystkich, którzy opowiadają się za zmianami na Białorusi.

Sztab wyborczy Cichanouskiej jest połączeniem sztabów trzech innych odrzuconych kandydatów, zastąpionych przez kobiety: Walerego Cepkały – wraz z dziećmi wyjechał na emigrację. W jego zastępstwie wystartowała żona Weranika Cepkała. Z kolei aresztowanego Wiktara Babarykę zastąpiła szefowa jego sztabu Maryja Kalesnikawa.

Białoruś: Cichanouska przedstawiła program wyborczy

Kandydatka na prezydenta Białorusi w nadchodzących wyborach Swiatłana Cichanouska przedstawiła swój program wyborczy.

Białoruś: Nowa a „stara” opozycja. O wyciąganiu wniosków z przeszłości

Większość osób zaangażowanych w opozycyjną kampanię w 2020 r. to osoby, które dotychczas pozostawały „apolityczne”. „Ci ludzie w zasadzie nie interesowali się polityką, a nawet jeśli, to poprzestawali raczej na obserwowaniu jej na ekranach telewizorów czy rodzinnych dyskusjach przy stole”, wyjaśnia w rozmowie z EURACTIV.pl Yaroslav Bekish z McCain Institute.

„Teraz ci, którzy w politycznym sensie dopiero się obudzili, stanowią większość”, mówi ekspert. Co ich charakteryzuje? „Są to ludzie o znacznie zawyżonych oczekiwaniach, nieco romantycznym podejściu, sprawiający wrażenie nieustannie zdziwionych okrucieństwem postępowania reżimowej władzy”, tłumaczy nasz rozmówca. „Nie mają też jednoznacznej strategii. Działają w odpowiedzi na okoliczności. Popełniają błędy, ponieważ nie są dobrze przygotowani”, uważa Bekish.

Yaroslav Bekish wskazuje także na spory między dawnymi opozycjonistami – którzy, jak zaznacza, stanowią obecnie mniejszość – a „nowymi”. Wieloletni działacze zarzucają „nowej opozycji”, że ta, zachowując do tej pory całkowitą bierność, teraz, stając na czele kampanii, popełnia liczne błędy, których mogliby się ustrzec, gdyby wyciągali wnioski z przeszłości.

W odpowiedzi, jak mówi ekspert, nowi opozycjoniści argumentują, że skoro ich poprzednikom nie udała się realizacja postulatów, to powinni teraz zamilknąć i pozwolić działać im, nawet jeśli oznaczałoby to naukę na ich własnych błędach.

Białoruś: Niedoszły kandydat na prezydenta wyjechał z kraju. Łukaszenka przestraszył się jego żony?

Walery Capkała, jeden z dwóch polityków niedopuszczonych do sierpniowych wyborów prezydenckich na Białorusi wyjechał z kraju. Wraz z żoną i dziećmi przebywa w Moskwie. Inny niedopuszczony do startu polityki – Wiktar Babaryka – trafił zaś do aresztu.

Jak opozycja chce zapobiegać fałszerstwom wyborczym?

Trzy liderki obozu Swiatłany Cichanouskiej nawołują przede wszystkim, by nie głosować przedterminowo, bo właśnie wtedy mają miejsce największe fałszerstwa.

Sztab Cichanouskiej przygotował procedurę, która ma na celu obywatelską kontrolę nad liczeniem głosów. Uruchomiona została specjalna platforma „Gołos” (ros. „głos”) którą można znaleźć na stronie internetowej Belarus 2020. Wyborcy proszeni są o rejestrację za pomocą aplikacji Viber lub Telegram i wybranie kandydata, na którego chce się zagłosować.

„Im więcej ludzi zarejestruje się na platformie, tym dokładniejsze otrzymamy wyniki”, podkreśla Cichanouska. Dlatego trzy liderki nawołują, by informować o platformie „Gołos” bliskich i znajomych oraz pomóc w rejestracji tym, którzy nie radzą sobie z obsługą smartfona.

Po rejestracji wyborcy powinni w lokalu wyborczym sfotografować wypełnioną kartę do głosowania, a po powrocie do domu – przesłać fotografię za pomocą platformy. Co zrobić, jeżeli na zrobienie zdjęcia karty nie pozwoli komisja wyborcza? Maryja Kalesnikawa ze sztabu Cichanouskiej radzi, by poprosić komisję o przytoczenie konkretnego przepisu, który tego zakazuje. „Takiego przepisu nie ma”, przypomina.

Ten sposób nie zapewni obiektywnych wyników wyborów, ale może posłużyć opozycji jako podstawa do protestów wyborczych, stanowiąc dowód na fałszowanie wyników głosowania w poszczególnych okręgach.

Dziennikarz Biełsatu: Cichanouska potrzebuje cudu, by wygrać z Łukaszenką, ale poradzi sobie z rządzeniem [WYWIAD]

W ostatnim czasie bardzo wielu Białorusinów doszło do wniosku, że są już zmęczeni jego rządami i oczekują zmian”, mówi dziennikarz telewizji Biełsat Zmicier Jahorau.

Stanowisko Unii Europejskiej, NATO i USA wobec wyborów na Białorusi

Organizacje międzynarodowe oraz USA wzywają do przeprowadzenia głosowania w uczciwy sposób. UE, NATO oraz USA apelują o przestrzeganie praw człowieka.

W wydanym w piątek (7 sierpnia) oświadczeniu wysoki przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell wyraził uznanie dla kampanijnej mobilizacji prodemokratycznych sił, potępiając jednocześnie represje stosowane przez władze. Hiszpan zaznaczył jednocześnie, że „suwerenność i niepodległość Białorusi może zostać wzmocniona jedynie poprzez pokojowe, uczciwe i sprawiedliwe wybory”.

„Unia Europejska nie przestaje wzywać Białorusi do respektowania wolności słowa i prawa do pokojowych zgromadzeń, zgodnie ze zobowiązaniami międzynarodowymi”. Borrell zapewnił o wsparciu UE dla Białorusinów, zwłaszcza w kwestii praw człowieka, które są w ich kraju łamane.

Również ministrowie spraw zagranicznych państw Trójkąta Weimarskiego – czyli Polski, Niemiec i Francji – wystosowali oświadczenie, w którym zaapelowali do Białorusi „o przeprowadzenie wyborów prezydenckich w sposób wolny i uczciwy”. Heiko Maas, Jean-Yves Le Drian i Jacek Czaputowicz napisali, że odnotowano już przypadki fałszerstw wyborczych podczas głosowania przedterminowego.

Przypominając o woli umacniania dialogu między UE a Białorusią, która „jest ważnym sąsiadem Unii Europejskiej i aktywnym członkiem Partnerstwa Wschodniego”, ministrowie wezwali białoruskie władze do uwolnienia wszystkich więźniów politycznych, zaprzestania stosowania przemocy wobec obywateli i łamania praw człowieka na wszelkie inne sposoby oraz do „poszanowania woli białoruskiego narodu”.

Nominowana na amerykańską ambasador w Mińsku Julie Fisher również zapelowała o sprawiedliwą procedurę głosowania oraz o „wstrzemięźliwość” władz w odniesieniu do antyrządowych protestów.

Kwatera główna NATO nie odniosła się w ostatnim czasie do kwestii wyborów na Białorusi.

Białoruś: "Jesteście gotowi na zmianę przywódcy" – zapytał w orędziu Alaksandr Łukaszenka

“Nie jestem święty, mam wszystko, zarówno dobre, jak i złe. Ale znacie mnie, wiecie, czego się podejmę, a czego nie, co mogę i czego nie mogę” – powiedział Aleksandr Łukaszenka.

Rosyjscy najemnicy mieli organizować ataki terrorystyczne podczas wyborów?

29 lipca białoruskie władze poinformowały o zatrzymaniu na terytorium Białorusi 33 rosyjskich obywateli – najemników z prywatnej firmy wojskowej CZWK Wagner (Grupy Wagnera). Według Mińska mieli oni przedostać się na terytorium Białorusi w celu zdestabilizowania sytuacji przed wyborami. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Białorusi Andrej Raukou wskazał, że najemnicy mieli przygotowywać akty terrorystyczne. Przekazał też, że wciąż poszukiwanych jest ponad 200 kompanów podejrzanych, którzy mają nadal przebywać na terytorium Białorusi.

Większość z zatrzymanych, jak powiadomiły władze, uczestniczyło w przeszłości w konflikcie zbrojnym w Donbasie. Informację tę potwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Kreml odpowiada, że mężczyźni zatrzymali się na Białorusi tymczasowo, w czasie podróży do krajów trzecich. Zdaniem Moskwy cała sprawa jest prowokacją ze strony Białorusi, mającą na celu zastraszenie przez Łukaszenkę rodaków.

Prezydent Łukaszenka oskarżył o powiązania z Grupą Wagnera oraz o zainicjowanie przerzutu najemników na Białoruś Siergieja Cichanouskiego. Opozycja obawia się, że Łukaszenka będzie próbował wykorzystać sprawę wagnerowców jako pretekst do wyprowadzenia wojska na ulice.

Rosyjski dyplomata: Zatrzymanie Rosjan na Białorusi to "tylko pretekst"

Moskwa oczekuje szybkiego zwolnienia zatrzymanych.

Cichanouska wspierana przez Sorosa? Kto jeszcze może stać za kandydatką?

W „polskim” internecie pojawiła się teza jakoby za opozycyjną kandydatką stał amerykańsko-żydowski filantrop. Celem George’a Sorosa ma być – wedle tej narracji – wywołanie na Białorusi rewolucji w stylu euromajdanu znanego z Ukrainy z 2014 r. Jednak Yaroslav Bekish zaprzecza, by taki temat na Białorusi w ogóle był podnoszony.

Ekspert z McCain Institute przypomniał, że wprawdzie Łukaszenka ostrzegał w ostatnim czasie o „siłach, które nam zagrażają, a których nawet nie można zidentyfikować”. Podkreślił jednak, że prezydent nie miał na myśli George’a Sorosa i jego fundacji. „Łukaszenka nie wspominał o Sorosu. Wspominał o Amerykanach i NATO, a także o Ukraińcach i „wschodnich braciach” (eufemizm mający na celu złagodzenie zarzutu w stronę Rosji – red.)”.

Jak tłumaczy nasz rozmówca, Białorusini zastanawiają się raczej, czy Cichanouska jest kandydatką „prokremlowską” i jak ewentualnie ten fakt wpłynie na jej przyszłe działania i pozycję. „Niezależnie jednak od tego, czy (Cichanouska – red.) jest prokremlowska czy nie, jej zadanie polega na odcięciu się od podejrzeń dotyczących wszelkich możliwych wpływów i skupienie się na odsunięciu obecnej władzy. Potem przyjdzie czas na refleksję, co do budowania relacji zarówno z Kremlem, jak i z Zachodem”, konkluduje Bekish.

„Nie ma na to żadnych dowodów”, odpowiada z kolei w wywiadzie z „Gazetą Wyborczą” białoruski politolog Artiom Szrajbman. „Cichanouska nie chce państwa związkowego. W jej kampanię zaangażowane są wyłącznie osoby o poglądach proeuropejskich lub probiałoruskich. Ona sama propaguje ideę państwa niezależnego i suwerennego. Kwestia relacji z Rosją to dla niej temat peryferyjny, podobnie zresztą jak i dla reszty społeczeństwa”.

Białoruś: Zatrzymano Rosjan z grupy Wagnera. Destabilizowali sytuację czy tylko "przejeżdżali"?

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka oczekuje odpowiedzi od Rosji w sprawie zatrzymania 33 obywateli tego kraju.

Rosja próbuje wpłynąć na wynik wyborów na Białorusi?

Yarosłav Bekish, powołując się na doświadczenie Ukrainy z rosyjską ingerencją wyborczą, zaznacza, że dziś Białoruś znajduje się w podobnej sytuacji i że próby destabilizowania sytuacji przez Moskwę są wysoce prawdopodobne.

„Trudno jest na tę chwilę określić, w jakim stopniu Rosjanie próbują ingerować w wybory na Białorusi. Nie ma jednak wątpliwości co do tego, że Kreml nie pozostawi tej sprawy samej sobie i nie dopuści do utraty kontroli u swojego zachodniego sąsiada”, przekonuje ekspert.

„Jednak już sposób utrzymania tej kontroli może być różny. Władimir Putin może ingerować w wybory na wiele sposobów: zarówno w czasie kampanii, jak i po jej zakończeniu – i to niezależnie od tego ostatecznego rezultatu”, wskazuje nasz rozmówca.

Rosja posiada liczne narzędzia, za pomocą których może wpływać na białoruskie władze. Wśród nich, oprócz kwestii związanych z surowcami kopalnymi, wymienia się m.in. budowaną Białoruską Elektrownię Jądrową (BelAES), w znacznym stopniu finansowaną z rosyjskich kredytów. Innym z takich narzędzi jest nacisk wywierany poprzez Biełgazprombank, białoruską filię Gazpromu. „W tym przypadku przez zastosowanie odpowiednich mechanizmów międzynarodowych można bardzo skutecznie wpłynąć na białoruską gospodarkę”, podkreśla Bekish.

„Krótko mówiąc, Rosja posiada bardzo wiele narzędzi, by niezależnie od tego, jakim wynikiem zakończą się niedzielne wybory, aby nie stracić kontroli nad tym, co dzieje się na Białorusi”, podsumowuje ekspert McCain Institute.

Białorusini mają dość? W Mińsku największa demonstracja od lat / STOLICE

Codzienny briefing z europejskich stolic – 31 lipca.

Czego chce Putin? Zwycięstwa Łukaszenki a może majdanu?

„Władimir Putin na pewno nie będzie szczęśliwy, jeśli w sąsiednim kraju, zwłaszcza takim jak Białoruś, dojdzie do majdanu albo rewolucji. Putin jest konserwatywny i nerwowy, a rewolucja zawsze wiąże się z brakiem planu. Nigdy nie wiadomo, kto dojdzie w jej wyniku do władzy”, powiedział Szrajbman w wywiadzie z „Gazetą Wyborczą”.

„Z drugiej strony, Łukaszenka coraz mniej Putinowi odpowiada. Co prawda nie jest jeszcze oficjalnym wrogiem Rosji, ale jego ostatnie działania i decyzje pozbawiły go dotychczasowego statusu sojusznika”, tłumaczy dalej politolog.

Dlaczego zatem rosyjski prezydent wciąż popiera białoruskiego przywódcę? „Bo wypełnia podstawowe zadanie: póki jest u władzy, Białoruś nie może stać się częścią jakiegokolwiek bloku integracyjnego. Nie zostanie przyjęta przez Unię Europejską ani przez NATO. To, że jest taką swoistą blokadą, sprawia, że Rosja jest w stanie go tolerować”, wyjaśnia Szrajbman.