Wielka Brytania: Znów wykryto ślady nowiczoka. Tą substancją truto Skripala

Szpital w Salisbury, gdzie przebywali Siergiej i Julia Skripalowie, źródło: Wikipedia/fot. Richard Avery

Szpital w Salisbury, gdzie przebywali Siergiej i Julia Skripalowie, źródło: Wikipedia/fot. Richard Avery

Śladowe ilości radzieckiego środka paralityczno-drgawkowego z grupy tzw. nowiczoków znaleziono u kolejnego z policjantów, którzy w marcu ubiegłego roku ratowali byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala, który przeszedł na stronę brytyjską. Rosjanina próbowano zabić w miasteczku Salisbury na południu Anglii.

 

Londyn oskarżył o próbę tego zabójstwa rosyjski wywiad wojskowy GRU, którego funkcjonariuszem był przez wiele lat Siergiej Skripal. Zidentyfikowano też dwóch Rosjan, którzy na fałszywych paszportach przyjechali do Salisbury. To oni mieli spryskać klamkę od drzwi mieszkania Skripala nowiczokiem. Silnie trująca substancja może się wchłaniać nie tylko wziewnie, ale także przez skórę.

Skripal przeżył jednak atak na siebie, choć spędził w szpitalu wiele miesięcy. Rosja zaprzeczyła, że ma jakiekolwiek związki z tą sprawą i oskarżyła o prowokację służby brytyjskie. Dwóch sprawców próby zabójstwa zidentyfikowano jednak jako oficerów GRU udających turystów. W okolicy Salisbury znajduje się bowiem słynne Stonehenge.

Już wcześniej było wiadomo, że oprócz Skripala poważnie zatruta została także jego córka Julia, z którą spotkał się feralnego dnia, a także policjant, który reanimował ich oboje, gdy nie wiadomo było jeszcze, że zostali otruci tak toksyczną substancją. Nick Bailey trafił krótko potem w ciężkim stanie do szpitala, ale ostatecznie przeżył, choć nie wrócił już do pełni zdrowia.

Zatruciu uległa też para Brytyjczyków, która znalazła w koszu na śmieci porzucony przez Rosjan flakon z resztą nowiczoka. Nieświadomy zagrożenia mężczyzna podarował butelkę swojej partnerce, sądząc, że to perfumy. Kobieta spryskała się nimi i kilka dni później zmarła. Mężczyzna w ciężkim stanie trafił do szpitala.

Bułgarski wątek zamachu na Siergieja Skripala

Czy zanim na terenie Wielkiej Brytanii próbowano zabić za pomocą broni chemicznej byłego rosyjskiego szpiega, który przeszedł na stronę brytyjską, do podobnej operacji doszło na terenie Bułgarii? Jak ustalili dziennikarze śledczy, bułgarskie i brytyjskie służby badają wspólnie próbę otrucia w …

Kolejny policjant poszkodowany

Teraz okazało się, że ślady nowiczoka wykryto u jeszcze jednego obywatela Wielkiej Brytanii – drugiego z policjantów, którzy brali udział w działaniach związanych z próbą zabójstwa Skripala. Funkcjonariusz miał uczestniczyć w przeszukaniu domu byłego rosyjskiego szpiega. Wszystkie osoby, które tam wchodziły przebadano, ale wówczas nie stwierdzono, aby któraś z nich uległa zatruciu.

Gdy jednak zastosowano nowocześniejsze metody badania krwi, okazało się, że ślady trującej substancji są w organizmie jeszcze jednego policjanta. Mężczyzna nadal jest badany, ale wszystko wskazuje na to, że przyjął na szczęście niewielką dawkę toksyny. Powrócił już do wykonywania obowiązków służbowych.

Próba otrucia Skripala na terytorium brytyjskim wywołała poważne napięcie na linii Londyn – Moskwa. Z Wielkiej Brytanii wydalono dużą grupę rosyjskich dyplomatów, a podobny krok zrobiło w geście solidarności jeszcze 20 innych państw, w tym Polska. Rosjanie również wydalili ponad setkę europejskich czy północnoamerykańskich dyplomatów.

Siergiej Skripal i jego córka po długim leczeniu opuścili szpital. Nie wiadomo, gdzie teraz przebywają.

UE nakłada nowe sankcje za atak na Skripala

Ministrowie spraw zagranicznych państw członkowskich UE nałożyli sankcje na 4 osoby związane z próbą zabójstwa byłego funkcjonariusza rosyjskiego wywiadu, który przeszedł na stronę brytyjską. Wszyscy są obywatelami Rosji.
 

To pierwsze zbiorowe unijne sankcje nałożone w związku z ubiegłorocznym atakiem na Siegieja …