Boris Johnson wraca do pracy po pokonaniu koronawirusa

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, gov.uk

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, gov.uk

Boris Johnson wyzdrowiał. Od dziś wraca na Downing Street i z powrotem przejmuje stery w brytyjskim rządzie. Premier zdążył już odbyć pierwszą konferencję prasową.

 

Prawie miesiąc Boris Johnson zmagał się z koronawirusem i wywołaną przez niego chorobą COVID-19. W czasie jego nieobecności odbyła się kolejna tura negocjacji w sprawie brexitu. Coraz silniejsze są głosy opowiadające się za przedłużeniem okresu przejściowego.

Jednocześnie opozycja coraz głośniej domaga się dalszej strategii walki z epidemią. Wzajemnie zwalczają się dwa obozy – jeden nawołuje do łagodzenia restrykcji, by ostatecznie nie zdusić rodzimej gospodarki, priorytetem drugiego jest ratowanie życia ludzi. Premier postanowił postawić na zdrowie i życie ludzi, nie gospodarki.

Obok koronawirusa w Polsce również susza

Mamy w Polsce do czynienia aż z dwiema klęskami równocześnie: obok koronawirusa wystąpiła bowiem susza.

Dokładnie miesiąc temu – 27 marca – Boris Johnson poinformował, że jego test na koronawirusa dał wynik pozytywny. Chociaż początkowo zapewniał, że będzie kierował państwem zdalnie, to jego stan pogorszył się na tyle, że musiał poddać się hospitalizacji. W trakcie pobytu w szpitalu Johnson spędził trzy noce na oddziale intensywnej terapii z powodu trudności z oddychaniem. Od tego momentu zastąpił go minister spraw zagranicznych Dominic Raab, który wcześniej piastował funkcję tzw. ministra ds. brexitu.

Pod nieobecność premiera wznowione zostały negocjacje w sprawie brexitu, które wcześniej przerwał nagły wybuch epidemii koronawirusa. Podczas gdy Boris Johnson dochodził do siebie w pałacu Chequers, reprezentujący w rozmowach Unię Europejską Michel Barnier próbował przekonać Brytyjczyków do bardziej efektywnych działań.

„Wielka Brytania nie może narzucać tak krótkich terminów wyjścia z Unii, a potem nie robić żadnych postępów w kluczowych sprawach” – mówił Barnier. Nawiązywał tym samym do braku porozumienia w kwestii tego, w jaki sposób Wielka Brytania ma zamiar dostosować się do regulacji unijnych i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka po wyjściu z systemu prawnego UE.

Według ekspertów Wielka Brytania powinna przemyśleć wydłużenie procesu wyjścia ze Wspólnoty. W ten sposób miałaby uniknąć chociaż części fatalnych skutków ekonomicznych kryzysu epidemiologicznego. Norbert Röttgen z komisji ds. zagranicznych Bundestagu uważa, że umowa powinna być wydłużona o kolejne dwa lata.

Jednym głosem za przedłużeniem okresu przejściowego mówi też opozycja. Co symptomatyczne, nawet konserwatywne dzienniki – „Times” i „Daily Telegraph” – zaczynają nadmieniać, że może i przedłużenie tego okresu ma sens. Koronawirus może więc posłużyć rządowi jako dobry pretekst, aby wycofać się z nieprzejednanego dotąd podejścia, że niezależnie od wszystkiego musi być to 31 grudnia.

Koronawirus: Włochy otworzą szkoły najwcześniej we wrześniu

Choć pierwsze epidemiczne obostrzenia zostaną we Włoszech zdjęte już w maju, to nie ma w tym roku szkolnym mowy, aby włoscy uczniowie wrócili do klas. Plan ich powrotu do szkół będzie zakładał ponowne otwarcie placówek edukacyjnych dopiero we wrześniu.

Johnson przedłuża lockdown

Według oficjalnych danych w Wielkiej Brytanii odnotowano dotąd ponad 152 tys. przypadków koronawirusa, zmarło blisko 21 tys. osób. Te dane nie obejmują jednak pensjonariuszy domów opieki i według Eda Daveya lidera Liberalnych Demokratów liczba ta może w rzeczywistości wynosić nawet 40 tys.

Obecne obostrzenia mają potrwać w Wielkiej Brytanii do 7 maja. Mimo że od początku kwietnia dzień w dzień dochodzi tam średnio aż ok. 4,5 tys. nowych przypadków infekcji SARS-CoV-2, nowy lider opozycyjnej Partii Pracy Keir Starmer w liście otwartym wezwał go do ogłoszenia planu znoszenia restrykcji. „Obawiam się, że zostajemy w tyle za resztą świata” – napisał.

Opozycja nie musiała długo czekać na odpowiedź. Boris Johnson zdążył już odbyć pierwszą konferencję prasową przed Downing Street 10. „Nie odrzucę całego wysiłku i poświęcenia Brytyjczyków – powiedział dziś rano premier, wykluczając tym samym możliwość zniesienia restrykcji w najbliższym czasie – „To oznaczałoby kolejny szczyt zachorowań, ale też katastrofę gospodarczą”.

Boris Johnson wrócił więc nie tylko do pracy, ale też w samo epicentrum nakładających się wyzwań – społecznych, politycznych i gospodarczych. W dobie tak ciężkiego kryzysu zarówno zdrowia publicznego, jak i gospodarki prawdopodobnie mniej będzie słuchał twardych ideologów brexitu, a postawi na podejście bardziej pragmatyczne.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY