UE nie zgadza się na renegocjację protokołu w sprawie Irlandii Północnej

Wielka Brytania, Irlandia Północna, protokół w sprawie Irlandii Północnej, David Frost, Maroš Šefcovic, Boris Johnson

Minister ds. brexitu David Frost / fot. via flickr [UK Government]

Komisja Europejska poinformowała, że nie zgodzi się na renegocjację protokołu w sprawie Irlandii i Irlandii Północnej. Jednak rząd Wielkiej Brytanii podkreśla, że umowa pobrexitowa wymaga wprowadzenia „znaczących zmian”.

 

„Protokół w sprawie Irlandii Północnej nie może pozostać w obecnym kształcie”, oświadczył w środę (21 lipca) David Frost, minister ds. brexitu. Jednocześnie zaznaczył, że brytyjski rząd oczekuje rozmów w tej sprawie z Unią Europejską.

Frost zaznaczył, że protokół nie powinien być w pełni wcielony w życie, ponieważ powoduje niepokoje społeczne i szkody dla biznesu.

Wskazał, że Wielka Brytania oczekuje „normalnych ram traktatowych”, które „bardziej sprzyjałyby poczuciu prawdziwego i sprawiedliwego partnerstwa” i nie byłyby nadzorowane przez instytucje UE.

Podkreślił też, że „nie możemy dalej działać tak jak teraz” i przygotował dokument wzywający do „znaczących zmian”.

Jednak brytyjski minister zapewnił, że Londyn nie będzie przed rozmowami z Brukselą uruchamiać procedury związanej z art. 16 protokołu, który pozwoliłby zawiesić jego stosowanie. Stwierdził, że „nie jest to właściwy moment, aby to zrobić”.

„Zamiast tego widzimy możliwość innego postępowania, znalezienia nowej drogi, dążenia do uzgodnienia w drodze negocjacji z UE nowej równowagi w naszych ustaleniach obejmujących Irlandię Północną, z korzyścią dla wszystkich”, powiedział.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Maroš Šefcovic podkreślił, że UE jest gotowa do dalszej współpracy z Wielką Brytania i do „dalszego poszukiwania kreatywnych rozwiązań w ramach protokołu, w interesie wszystkich społeczności w Irlandii Północnej”.

Zaznaczył jednak, że KE nie wyrazi zgody na renegocjację umowy. W oświadczeniu przypomniał, że dokument jest „wspólnym rozwiązaniem”, wypracowanym z premierem Borisem Johnsonem i ministrem Frostem oraz został ratyfikowany przez brytyjski parlament.

KE obawia się bowiem, że wprowadzenie zmian w protokole mogłoby doprowadzić do wprowadzania na unijny jednolity rynek towarów, które nie spełniają norm regulacyjnych Wspólnoty.