Wideokonferencja szefów dyplomacji UE. Jest zielone światło dla indywidualnych sankcji wobec Białorusi

Opozycyjny wiec na Białorusi, źródło: Wikipedia, fot. Homoatrox (CC BY-SA 3.0)

Opozycyjny wiec na Białorusi, źródło: Wikipedia, fot. Homoatrox (CC BY-SA 3.0)

Po dzisiejszej wideokonferencji ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich UE jest zielone światło dla nowych sankcji wobec władz Białorusi za brutalne tłumienie opozycyjnych protestów i nieprawidłowości podczas wyborów prezydenckich – podaje Polska Agencja Prasowa powołując się na swoje źródła w Brukseli.

 

Ministrowie polecili Europejskiej Służbie Działań Zewnętrznych (EEAS) przygotowanie projektu indywidualnych sankcji wobec Białorusi. Chodzi o czarną listę osób odpowiedzialnych za brutalność wobec manifestujących w Mińsku i innych miastach osób oraz za ewentualne wyborcze fałszerstwa.

Osobom takim zakazano by wjazdu na teren Unii Europejskiej oraz krajów Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a także zamrożono im na tym obszarze wszystkie aktywa. Ewentualną listę będzie jednak jeszcze musiała zatwierdzić Rada Unii Europejskiej. Nieoficjalnie już jednak rozmawiano o konkretnych osobach.

Informacje takie podała Polska Agencja Prasowa, powołując się na swoje źródła w EEAS. Wśród państw członkowskich ma bowiem istnieć „szeroki konsensus”, aby opracować „precyzyjnie wymierzone sankcje indywidualne”.

Wspólna deklaracja prezydentów Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Apel do Łukaszenki

Prezydenci Polski i państw bałtyckich wezwali białoruskie władze do deeskalacji napięcia w kraju i zainicjowania dialogu ze społeczeństwem. Wyrazili także gotowość do podjęcia mediacji.

Węgry nie zgłosiły sprzeciwu

Żadne z państw miało ostatecznie nie zgłosić sprzeciwu, chociaż wcześniej z Węgier płynęły sygnały, że zamiast sankcji lepsze byłoby „utrzymanie dialogu z władzami Białorusi bez palenia mostów”.

„Interesują nas unijne decyzje oparte o dialog, który nie uniemożliwi budowania przyszłym relacji między Białorusią a Unią Europejską, ani nie przekreślą projektu Partnerstwa Wschodniego” – mówił węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó.

Premier Węgier Viktor Orbán na początku czerwca jako pierwszy od dawna przywódca unijnego państwa odwiedził Mińsk i rozmawiał tam z prezydentem Aleksandrem Łukaszenką. Węgry ostatecznie jednak miały rozpoczęcia pracy nad nowymi unijnymi sankcjami wobec Białorusi nie blokować.

Potem na Twitterze potwierdziła to minister spraw zagranicznych Szwecji Ann Linde, która już wczoraj (13 sierpnia) informowała, że temat sankcji znajdzie się na dzisiejszej wideokonferencji.

Senat jednomyślnie przyjął rezolucję ws. sytuacji na Białorusi

Senat przyjął rezolucję ws. sytuacji na Białorusi, w której apelował do prezydenta Łukaszenki o zaprzestanie represji, do prezydenta Dudy o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, a do organizacji międzynarodowych, zwłaszcza  do UE – o wykorzystanie dyplomatycznych instrumentów przeciw przemocy i represjom.  

Czaputowicz: Trzeba też pakietu pozytywnych propozycji

Polski minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz potwierdził natomiast jedynie, że „większość ministrów opowiedziała się za nałożeniem sankcji na osoby odpowiedzialne za organizację wyborów prezydenckich na Białorusi i za użycie siły przeciwko uczestnikom demonstracji, jakie wybuchły po tych wyborach”.

Jednocześnie zastrzegł, że „wprowadzone przeciwko przedstawicielom białoruskich władz restrykcje nie zaszkodzą społeczeństwu Białorusi”. Dodał też, że „powinien towarzyszyć tym działaniom pakiet pozytywnych propozycji”. Wskazał tu na pomoc dla białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego oraz niezależnych mediów i organizacji.

Ministrowie spraw zagranicznych podczas wideokonferencji omówili też sytuację w Libanie po eksplozji portowego magazynu chemikaliów w Bejrucie; o sytuacji w Wenezueli, gdzie znów nasiliły się antyrządowe protesty oraz o działaniach Turcji we wschodniej części Morza Śródziemnego i sporze tego kraju z Grecją oraz Cyprem na temat podmorskich żłóż gazu.