Wenezuela: UE nakłada nowe sankcje. Nicolás Maduro odpowiada wydaleniem unijnej ambasador

Nowe unijne sankcje dla 11 wenezuelskich polityków i parlamentarzystów spotkały się z natychmiastową reakcją prezydenta Nicolása Maduro. Przewodnicząca unijnej delegacji -Isabel Brilhante Pedrosa - otrzymała 72 godz. na opuszczenie Wenezueli.

Nowe unijne sankcje dla 11 wenezuelskich polityków i parlamentarzystów spotkały się z natychmiastową reakcją prezydenta Nicolása Maduro (na zdj.). Przewodnicząca unijnej delegacji -Isabel Brilhante Pedrosa - otrzymała 72 godz. na opuszczenie Wenezueli. / Foto via twitter @NicolasMaduro

Nowe unijne sankcje dla 11 wenezuelskich polityków, parlamentarzystów i urzędników spotkały się z natychmiastową reakcją prezydent Nicolása Maduro. Przewodnicząca unijnej delegacji – Isabel Brilhante Pedrosa – otrzymała 72 godz. na opuszczenie Wenezueli.

 

 

„W obliczu sankcji powziętych przez Unię Europejską, postanowiłem dać 72 godziny przedstawicielce tej organizacji na opuszczenie Wenezueli. Naszemu krajowi należy się okazanie szacunku oraz respektowanie jego integralności. Dość kolonializmu!”, tymi słowami Nicolás Maduro oznajmił w poniedziałek (29 czerwca) decyzję o wydaleniu z Wenezueli Isabel Brilhante Pedrosy, szefowej przedstawicielstwa UE w tym kraju.

To odpowiedź na poniedziałkową (29 czerwca) decyzję Rady UE o objęciu 11 wenezuelskich polityków, parlamentarzystów i urzędników sankcjami za zaangażowanie w działania przeciwko opozycji. Na liście osób objętych przez UE sankcjami w Wenezueli znajduje się 36 osób. Obejmuje ich zakaz podróżowania i zamrożenie aktywów.

Oficjalne wyniki wyborów w Polsce / II tura we Francji / Pekin przyjmuje kontrowersyjne prawo ws. Hongkongu // Europa i świat w skrócie

Irlandia ma nowego premiera. Islandia nowego (starego) prezydenta. Angela Merkel mówi, że środki z Funduszu Odbudowy powinny być rozdzielane według stopnia, w jakim pandemia dotknęła dane państwo. Z kolei Rosja wspierała finansowo ataki afgańskich talibów na amerykańskich żołnierzy, twierdzi NYT.

Wenezuela: Podzielona opozycja

Osoby dodane do tej listy są odpowiedzialne w szczególności za działania przeciwko funkcjonowaniu Zgromadzenia Narodowego, tworzenie przeszkód dla politycznego i demokratycznego rozwiązania kryzysu w Wenezueli, a także poważne naruszenia praw człowieka i ograniczenia podstawowych wolności, takich jak wolność prasy i słowa.

Na liście znalazł się m.in. Luis Parra, który próbował zastąpić Juana Guaido – który ogłosił się w styczniu 2019 r. tymczasowym prezydentem Wenezueli – na stanowisku przewodniczącego parlamentu. Parra należy do grona polityków, których można określić mianem reglamentowanej opozycji. W styczniu 2020 r. podczas sesji parlamentu, podczas której nie było niezbędnego kworum ogłosił się nowym przewodniczącym izby. Ruch ten miał na celu zmarginalizowanie Guaido. Parra w przeszłości należał do ugrupowania Primero Justicia  (Po pierwsze Sprawiedliwość) popularnego opozycjonisty Henrique Caprilesa,

Obok Parry na liście znalazło się 10 polityków, parlamentarzystów oraz urzędników mniej lub bardziej zaangażowanych w „tworzenie przeszkód dla rozwiązania kryzysu demokratycznego” w Wenezueli. Na liście widnieją również m.in. Jorge Elieser Márquez, dyrektor Comisión Nacional de Telecomunicaciones (CONATEL) – organu rządowego, który zajmuje się regulacją mediów i prasy, z powodu ograniczania wolności mediów i dziennikarzy. Z kolei Juan José Mendoza Jover, jest członkiem Najwyższego Trybunału Sprawiedliwości Wenezueli (Tribunal Supremo de Justicia; TSJ) – organu, który wsławił się odwołaniem ad hoc kierownictwa ugrupowań Primero Justicia oraz Akcji Demokratycznej (Acción Democrática; AD) w celu przejęcia przez reżim kontroli nad tymi partiami. 

Dla kogo UE otworzy swoje granice zewnętrzne? Decyzja ma zapaść jutro

Do 30 czerwca będzie gotowa lista pozaunijnych krajów, które zostaną uznane za epidemicznie bezpieczne. Ich obywatele będą mogli wjechać na teren Unii Europejskiej.

Wenezuela: Kryzys humanitarny i ogromny spadek PKB

UE zapewnia, że wszelkie działania wobec przedstawicieli reżimu Nicolás Maduro mają działanie punktowe i nie wpłyną na – i tak już nie łatwą – sytuację ludności cywilnej. Wysoki komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw uchodźców (UNHCR) informuje, że z powodu trwającego w tym kraju od 2015 r. kryzysu humanitarnego około 4 mln Wenezuelczyków zdecydowała się na emigrację. Głównym kierunkiem exodusu była sąsiednia Kolumbia, gdzie nagły wzrost liczby Wenezuelczyków pogorszył trudną sytuację aprowizacyjną wśród lokalnej ludności.

Warunki pobytu emigrantów są trudne, a jak informuje UNHCR, przypomina to raczej walkę o przetrwanie niż normalną egzystencję. UE wprowadziła sankcje wobec Wenezueli po raz pierwszy w listopadzie 2017 r. Obejmują one m.in. embargo na broń i wyposażenie, które może służyć do stosowania represji, a także zakaz podróżowania i zamrożenie aktywów osób znajdujących się na liście.

Wenezuela od kilku lat jest pogrążona w kryzysie politycznym, który jest powiązany z kryzysem gospodarczym. Od początku siedmioletnich rządów Maduro PKB tego kraju zmniejszyło się o ponad połowę. Z powodu problemów gospodarczych rząd zdecydował na początku czerwca br. na zakończenie subsydiowania paliw dla mieszkańców kraju. Rząd wprowadził miesięczne limity paliwa po 0,02 centy za litr w wysokości 120 l dla samochodów i połowy tej wielkości dla motocykli. Poza kontyngentem benzyna ma kosztować 0,5 dolara za litr. Jednak czarnorynkowa cena paliw jest zdecydowanie wyższa i wynosi od 2 do 4 dolarów za litr. Zmiany są efektem sankcji USA, które sparaliżowały wenezuelski przemysł naftowy, zmniejszyły dochody budżetu państwa i uderzyły w krajową gospodarkę. Ich celem było zmuszenie Maduro do ustąpienia ze stanowiska prezydenta.