Wenezuela w kryzysie: Obietnica ustępstw na rzecz opozycji pomoże w zniesieniu międzynarodowych sankcji?

wenezuela-ropa-ameryka-południowa-Maduro-Guaido-Biden-usa-Trump-opozycja-sankcje

Czy prezydent Nicolas Maduro otworzy drzwi dla demokratyzacji Wenezueli? / Foto via [@NicolasMaduro]

Dla prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro wynik głosowania w listopadowych wyborach regionalnych staje się drugorzędny, w sytuacji gdy rząd w Caracas zamierza pójść na ustępstwa na rzecz opozycji w celu złagodzenia międzynarodowych sankcji. Maduro próbuje otrzymać międzynarodową pomoc w sytuacji, gdy USA – jak zapewnił w poniedziałek prezydent Joe Biden – popierając przywódcę wenezuelskiej opozycji Juana Guaido.

 

 

Reelekcja Nicolása Maduro w 2018 r. nie została uznana przez krajową opozycję ani przez około 60 państw na świecie w tym Stany Zjednoczone i Unię Europejską.

W szczególności Waszyngton zaostrzył wtedy sankcje wobec władz w Caracas, wywierając ogromną presję polityczną i gospodarczą na państwo, które od 8 lat znajduje się w recesji i odnotowało spadek PKB o 80 proc. od 2014 r.

Maduro obiecał ostatnio uszanować ewentualną wygraną swoich politycznych przeciwników w listopadowych wyborach regionalnych, a także zakończyć system „protektorów”, który polegał na obsadzaniu swoich ludzi w regionach rządzonych przez opozycję, aby zmniejszyć jej władzę.

Polityk ma nadzieję, że spełnienie obietnic spowoduje zniesienie lub złagodzenie międzynarodowych sankcji, które pogarszają i tak skomplikowaną sytuację gospodarczo-społeczną w Wenezueli.

Jednocześnie Unia Europejska oraz USA są „zaangażowane we wspieranie negocjacji politycznych w celu zakończenia koszmaru Wenezueli”, powiedział w rozmowie z agencją AFP Michael Shifter, prezes fundacji Inter-Amerykańskiego Dialogu.

„Strategia nakładania maksymalnej presji na Maduro nie tylko okazała się porażką, ale też wzmocniła autorytarny reżim”, podkreślił Shifter. „Nie oznacza to jednak, że Stany uchylą sankcje, ale skupią się na tym, aby wykorzystać je jako narzędzie w procesie negocjacji warunków do przeprowadzenia wolnych i sprawiedliwych wyborów”, dodał. 

Prezydent Wenezueli, będący pod presją związaną z sankcjami w tym embargo nałożonym na ropę – do niedawna główny motor napędowy kraju, dzięki zyskom z jej sprzedaży – wzywa do natychmiastowego zniesienia międzynarodowych sankcji w celu rozpoczęcia negocjacji.

Wenezuela: UE nakłada nowe sankcje. Nicolás Maduro odpowiada wydaleniem unijnej ambasador

Nowe unijne sankcje dla 11 wenezuelskich polityków, parlamentarzystów i urzędników spotkały się z natychmiastową reakcją prezydenta Nicolása Maduro. Przewodnicząca unijnej delegacji – Isabel Brilhante Pedrosa – otrzymała 72 godz. na opuszczenie Wenezueli.

Zalążek negocjacji

Zdaniem Luisa Vincente Leona, przewodniczącego pracowni Datanalysis, część społeczności międzynarodowej zaczyna być przychylna unormowaniu relacji z reżimem Maduro.

25 czerwca Unia Europejska, Stany Zjednoczone i Kanada oświadczyły, że są gotowe rozpatrzyć uchylenie części sankcji, jeśli nastąpi przełom w negocjacjach dotyczących wyborów. „To zalążek negocjacji”, przekonuje Vicente Leon. Agencja AFP donosi, że negocjacje mają się wkrótce rozpocząć w Meksyku.

Maduro zaprosił wysłanników Unii Europejskiej do obserwacji wyborów, zaplanowanych na 21 listopada. Przedstawiciele UE mieli dotrzeć do Caracas we wtorek (6 lipca). „Wizyta ta ma na celu sprawdzić, czy w sposób wiarygodny możemy obserwować listopadowe wybory”, poinformował agencję AFP jednej z unijnych dyplomatów.

„Jeśli okaże się to niemożliwe, to w listopadzie nie przyjedziemy. Nie chcemy legitymizować wyborów, które na to nie zasługują”. Opozycja stoi zaś przed dylematem, czy powinna zbojkotować głosowanie tak, jak miało to miejsce w 2018 r. podczas wyborów prezydenckich i 2020 r. w trakcie  wyborów do parlamentu.

Bowiem gra toczy się o wysoką stawkę,  zwłaszcza dla lidera wenezuelskiej opozycji Juana Guido, który jest uznawany m.in. przez UE i USA za pełniącego obowiązki prezydenta Wenezueli, jednak według Datanalisis jego popularność w kraju spadła do zaledwie 15 proc.

„Porozumienie polityczne jest istotne dla zwalczenia głębokiego kryzysu, w jakim znajduje się Wenezuela”, powiedział niedawno Guaidó. Opozycjonista jest świadomy, że jego polityczna kariera nie przetrwa, jeśli nie uda mu się odbudować poparcia, które miał w na początku 2019 r, gdy ogłosił się tymczasowym prezydentem. 

Guaidó ostrzega, że opozycja powinna pozostać sceptyczna wobec obietnic Maduro, wątpiąc, że prezydent zacznie przestrzegać konstytucji.

Ambasadorka UE po raz drugi wydalona z Wenezueli. Ma 72 godziny na opuszczenie kraju

W poniedziałek (22 lutego) Unia Europejska podjęła decyzję o nałożeniu sankcji na 19 wenezuelskich urzędników.

Otwarcie demokratycznych drzwi?

Jednak czy deklaracje Maduro nie są tylko kolejnym aktem gry z Zachodem? W piątek (2 lipca) polityk stwierdził nawet – nie po raz pierwszy zresztą – że CIA i wojsko Stanów Zjednoczonych planują go zabić.

Tymczasem prezydent USA Joe Biden potwierdził w liście opublikowanym w poniedziałek (5 lipca), w Wenezuelskie Święto Narodowe, że jego kraj popiera przywódcę wenezuelskiej opozycji i uznaje go za tymczasowego prezydenta.

Biden wyraził przekonanie, że przeprowadzi on Wenezuelę przez pokojową i demokratyczną transformację. Wynika stąd jasno, że nowa amerykańska administracja zamierza kontynuować politykę obozu Donalda Trumpa wobec Wenezueli. Jednakże – pomimo tradycyjnych oskarżeń wobec USA – Maduro stwarza pozory, że otworzy drzwi dla demokratyzacji państwa.

„Maduro pokazuje gesty otwartości. Mają one zmniejszyć jego brak wiarygodności na międzynarodowej scenie politycznej”, powiedział AFP Ramon Guillermo Aveledo, przewodniczący w latach 2009-2014 Koalicji na rzecz Jedności Demokratycznej (MUD).

W zeszłym tygodniu Narodowa Rada Wyborcza (CNE) zniosła trzyletni zakaz udziału w wyborach dla MUD, która triumfowała w wyborach parlamentarnych w 2015 r., przełamując 15-letnią zwycięską passę chavistów ze Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli (PSUV).

A ostatnio powołano nowe kierownictwo CNE, w tym ludzi powiązanych z opozycją, którzy stanowią mniejszość w organie. „Reżim pozwoli tylko na te zmiany, które jego zdaniem spowodują mniejsze szkody dla jego funkcjonowania”, ostrzega Benigno Alarcon z Universidad Católica Andrés Bello w Caracas. 

Z drugiej strony działacze organizacji pozarządowych, wyrażający sprzeciw wobec działań zbrojnych Wenezueli na granicy z Kolumbią, zostali w sobotę oskarżeni o „zdradę, terroryzm i podżeganie do nienawiści”.

Jaki z tego wniosek? „Do normalizacji jest jeszcze długa droga”, powiedział AFP unijny dyplomata.