Szef dyplomacji Węgier: Relacje z Rosją to nie tylko sprawa Nawalnego. „Sankcje nie są rozwiązaniem”

Węgry, Polska, Rosja, Chiny, Unia Europejska, współpraca strategiczna, Sputnik V, geopolityka, migracja

Według ministra spraw zagranicznych Węgier Pétera Szijjártó (na zdj.) współpraca z Rosją jest ważna szczególnie w czterech obszarach. "Kilka krajów UE zdołało zwiększyć bilans handlowy z Rosją pomimo zastosowania sankcji”, zwrócił uwagę Szijjártó, podkreślając, że Rosja odgrywa także istotną rolę w zarządzaniu konfliktami wokół Europy. / Foto via FB [Szijjártó Péter]

Stosunki między Unią Europejską a Moskwą należy rozpatrywać „strategicznie”, czego „nie można sprowadzić do sankcji, ani do sprawy Nawalnego”, powiedział węgierski szef dyplomacji Péter Szijjártó po poniedziałkowym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych w Brukseli

 

 

„Oczywiste jest, że w wielu częściach świata odbywają się demonstracje przeciwko wynikom wyborów lub istniejącym systemom politycznym. Unia Europejska w taki czy inny sposób wypowiada się na ten temat, a w wielu przypadkach Bruksela jest oskarżana o podwójne standardy”, podkreślił Szijjártó odnosząc się nie wprost do kontrowersji wokół zatrzymania rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. 

Ministrowie spraw zagranicznych podczas posiedzenia w Brukseli dali zgodę na opracowanie nowych sankcji wobec Rosji. Mają one dotyczyć osób zaangażowanych w skazanie na pobyt w kolonii karnej lidera rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego.

Z nieoficjalnych informacji korespondentów m.in. Polskiego Radia i PAP w Brukseli wynika, że na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych mowa była o kilku osobach, jakie miałyby zostać dopisane w związku ze sprawą Nawalnego do unijnej „czarnej listy”.

Jednak według ministra spraw zagranicznych Węgier współpraca z Rosją jest ważna szczególnie w czterech obszarach. „Kilka krajów UE zdołało zwiększyć bilans handlowy z Rosją pomimo zastosowania sankcji”, zwrócił uwagę Szijjártó, podkreślając, że Rosja odgrywa także istotną rolę w zarządzaniu konfliktami wokół Europy. Ich podstawową przyczyną jest migracja.

Szijjártó dodał, że „czy nam się to podoba, czy nie, Rosja nadal odgrywa ważną rolę w dostawach energii do Europy”. Sektor energetyczny jest więc trzecim z obszarów współpracy, co w kontekście kontrowersji wokół budowy gazociągu Nord Stream 2 – w poniedziałek (22 lutego) ministrowie spraw zagranicznych Polski i Ukrainy Zbigniew Rau i Dmytro Kułeba wezwali we wspólnym artykule na łamach „Politico” o zatrzymanie budowy gazociągu Nord Stream 2; podkreślili, że w zablokowaniu projektu ważną rolę mogą odegrać USA – może budzić spore kontrowersje w niektórych krajach Wspólnoty.

Szijjártó podkreślił również znaczenie współpracy z Rosją w walce z koronawirusem. Budapeszt jako jedyny kraj w UE zatwierdził rosyjską szczepionkę Sputnik V. Szczepionka jest już podawana w czterech szpitalach w Budapeszcie.

W ciągu najbliższych trzech miesięcy na Węgry trafi dwa miliony dawek. Na początku lutego w czasopiśmie medycznym „The Lancet” napisano, że wstępna analiza trzeciej fazy testów klinicznych wykazała, że szczepionka Sputnik V jest skuteczna na poziomie 91,6 proc.

Z kolei w ubiegłym tygodniu na Węgry dotarła pierwsza transza chińskiej szczepionki przeciwko SARS-CoV-2 firmy Sinopharm.

„Nie planujemy jak na razie podpisywać kolejnego kontraktu. Na razie wydaje się, że wszystkie zaplanowane dostawy – w tym przez zachodnie koncerny – wystarczą, aby wypełnić plan szczepień określony przez ministra [spraw wewnętrznych] Pintéra. Nie mogę komentować harmonogramu dostaw z Unii Europejskiej”, podkreślił Szijjártó.

Pierwsza partia preparatu Sinopharm zawierała nieco więcej dawek, niż wcześniej zapowiadano – nie pół miliona, tylko 550 tys.

Węgry podpisały umowę na dostarczenie 19,7 mln dawek szczepionki za pośrednictwem zachodnich koncernów, jednak równocześnie – z powodu powolności dostaw w ramach unijnego systemu, jak przekonuje Budapeszt – rząd zawarł umowę z Rosją na zakup szczepionek Sputnik V oraz na 2,5 mln dawek szczepionki z Chin.