Wciąż bez porozumienia ws. tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę

Prezydent Rosji Władimir Putin, źródło: kremlin.ru

Prezydent Rosji Władimir Putin, źródło: kremlin.ru

Kolejna runda rozmów między Rosją, Ukrainą i Komisją Europejską ws. tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę zakończyła się fiaskiem. Porozumienie w czasie wczorajszych negocjacji w Brukseli uniemożliwiła Rosja.

 

Umowa dotycząca tranzytu rosyjskiego przez Ukrainę wygasa z końcem tego roku. Kijów obawia się, że jeśli w tym czasie nie uda się osiągnąć kompromisu, to Moskwa wstrzyma lub przynajmniej znacząco ograniczy dostawy do tego kraju.

W poniedziałkowych (28 października) rozmowach w Brukseli uczestniczyli: minister energetyki Rosji Aleksandr Nowak i jego ukraiński odpowiednik Ołeksij Orżel, szefowie państwowych spółek gazowych z obu krajów,  a także wiceszef KE ds. unii energetycznej Maroš Šefčovič (Bruksela występuje w charakterze mediatora).

Serbia wiąże się z rosyjską Unią Eurazjatycką

Serbia postanowiła utworzyć strefę wolnego handlu z Unią Eurazjatycką, stworzonym przez Rosję konkurentem Unii Europejskiej. Ta decyzja Belgradu może zablokować Serbii wejście do UE.

 
Serbia, która zabiega o wejście do Unii Europejskiej, na razie postanowiła zacieśnić relacje z konkurencyjną Unią Eurazjatycką, …

Apel Šefčoviča

“Czas ucieka, jest i musi być poczucie pilności sprawy. Z tego powodu apelowałem do wszystkich przy stole, aby byli tak konstruktywni, jak to możliwe. Niestety muszę przyznać, że jestem rozczarowany dzisiejszym wynikiem” – powiedział na konferencji prasowej po wczorajszym spotkaniu Maroš Šefčovič.

Jak relacjonował unijny komisarz, Rosjanie domagali się pakietowego potraktowania sprawy nie tylko kończącego się kontraktu, ale też rozstrzygnięcia trybunału arbitrażowego w Sztokholmie.

Chodzi o wyrok nakazujący Gazpromowi wypłatę Naftohazowi odszkodowania za brak wystarczających dostaw gazu na Ukrainę pozwalających na tranzyt tego paliwa na Zachód.

Zadłużenie Gazpromu wobec Naftohazu wynosi 2,6 mld dol. bez odsetek, jednak rosyjski koncern odmawia przekazania Kijowowi należnych mu kwot. Moskwa chciałaby bowiem uregulować ten dług przy okazji podpisania nowego kontraktu gazowego z Ukrainą.

W styczniu Gazprom złożył propozycję porozumienia stron i rezygnację z wzajemnych pretensji, ale Ukraina się na to nie zgodziła. Według unijnych źródeł wczoraj rosyjska delegacja    ponownie bardzo mocno domagała się takiego rozwiązania. “Dla Rosji bardzo istotną kwestią jest znalezienie rozwiązania dotyczącego decyzji antymonopolowej ze Sztokholmu, jak również sprawy potencjalnych ilości gazu bezpośrednio sprzedawanych Ukrainie” – podkreślił Šefčovič.

Podkreślił przy tym, że strona ukraińska gotowa była zaakceptować przedstawione wczoraj parametry kontraktu. KE zaproponowała mianowicie, żeby kontrakt opiewał na 10 lat i przewidywał przesyłanie od 40 do 60 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Jednak delegacja rosyjska – przekazał wiceszef KE ds. unii energetycznej – nie była w stanie zgodzić się na te parametry „w tej chwili”.

Gazowe negocjacje Rosji z Ukrainą na razie bez wyniku

Negocjacje Ukrainy z Rosją i Komisją Europejską o przyszłości tranzytu gazu zakończyły się bez ustaleń, jak zapowiadał Kreml. Kolejna runda za miesiąc.
 
W czwartek w Brukseli odbyły się rozmowy Rosji i Ukrainy z udziałem przedstawicieli Komisji Europejskiej o przyszłości tranzytu …

Kolejne spotkanie w listopadzie?

Kolejne spotkanie ma się odbyć w przyszłym miesiącu, ale na razie nie ustalono konkretnej daty. Unijny komisarz nie wyklucza podpisania porozumienia tylko na pierwsze półrocze 2020, które, po wypełnieniu odpowiednich warunków, automatycznie przekształciłoby się w kontrakt długoterminowy.

Naftohaz ma do tego czasu m.in. wydzielić nową spółkę do obsługi tranzytu gazu przez Ukrainę. Przyszła umowa ma bowiem opierać się na prawie UE, które taki rozdział nakazuje.

Na razie bez Nord Streamu 2

Na nieco ponad dwa miesiące przed końcem roku wygląda na to, że Rosji nie uda się zakończyć w przewidzianym terminie budowy gazociągu Nord Stream 2, który miał być alternatywną trasą dostaw do Europy Zachodniej.

Dla Ukrainy koniec przekazywania tzw. błękitnego paliwa przez jej terytorium byłoby niekorzystne zarówno ze względów bezpieczeństwa, jak i ze względów ekonomicznych. Wstrzymując, lub choćby ograniczając dostawy gazu, Moskwa pozbawiłaby bowiem Kijów środków z opłat za tranzyt, umożliwiając sobie przy tym całkowite odcięcie tego kraju od surowca z kierunku wschodniego.