USA zabiły wysoko postawionego irańskiego dowódcę

Generał Kassim Sulejmani odbiera odznaczenie od ajatollaha Alego Chameneiego, źródło: Wikipedia/Khamene.ir (CC BY 4.0)

Irański generał Kassim Sulejmani, który kierował elitarną jednostką Al Kuds został zabity w Bagdadzie w wyniku ataku amerykańskiego lotnictwa. Sulejmani uważany był za jedną z najważniejszych osób w Iranie. Jego śmierć może wywołać poważny konflikt na Bliskim Wschodzie.

 

 

Konwój samochodów, w którym znajdował się gen. Kassim Sulejmani opuszczał wczoraj  (2 stycznia) późnym wieczorem międzynarodowe lotnisko w Bagdadzie. Gdy pojazdy mijały właśnie terminal towarowy uderzyły w nie 4 rakiety. Zginęło w sumie 8 osób.

Oprócz Sulejmaniego także ważny dowódca szyickiej milicji w Iraku Abu Mahdi al-Muhandis. Z pojazdu, którym poruszał się jeden z najpotężniejszych Irańczyków została tylko kupa zmiażdżonej i palącej się blachy.

USA potwierdziły atak

Informacje w tej sprawie jako pierwsza podała iracka telewizja państwowa, a krótko potem potwierdził je Departament Obrony USA. „Na rozkaz prezydenta amerykańska armia podjęła zdecydowaną, defensywną akcję, by chronić amerykański personel za granicą poprzez zabicie Kassima Sulejmaniego. Uderzenie miało na celu udaremnienie przyszłych irańskich ataków” – głosi oświadczenie Pentagonu.

Jak napisano w komunikacie, „generał Sulejmani rozwijał plany atakowania amerykańskich dyplomatów i żołnierzy w Iraku i w całym regionie. On sam i jego siły odpowiadają za śmierć setek Amerykanów i żołnierzy koalicji, a także ranienie tysięcy kolejnych. USA nadal będą podejmować wszystkie niezbędne kroki, by chronić naszych ludzi i nasze interesy, gdziekolwiek się znajdują, na całym świecie” – oświadczył amerykański Departament Obrony.

Śmierć generała Sulejmaniego wywołała oburzenie w Iranie. „Jego odejście do Boga nie oznacza końca jego ścieżki ani jego misji. Jednak potężna zemsta spadnie na kryminalistów, którzy mają na rękach krew jego i innych męczenników” – oświadczył najwyższy duchowy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei i ogłosił w kraju trzydniową żałobę narodową.

Również irański minister spraw zagranicznych Mohammad Dżawad Zarif potępił zdecydowanie działania USA. „To akt międzynarodowego terroryzmu oraz bardzo niebezpieczna i głupia eskalacja napięcia. USA poniosą odpowiedzialność za wszystkie konsekwencje tego łajdackiego awanturnictwa” – napisał na Twitterze. Na ulice Teheranu i kilku innych irańskich miast wyszły też tysiące antyamerykańskich manifestantów.

Sekretarz Stanu USA odwołał wizytę na Białorusi i Ukrainie

Mike Pompeo na razie zrezygnował z podróży do Europy i Azji Centralnej, podczas której miał odwiedzić Białoruś, Ukrainę, Cypr, Kazachstan i Uzbekistan. Ma to związek z sytuacją w Iraku i wtargnięciem manifestantów na teren ambasady USA w Bagdadzie.

 

Mike Pompeo w …

Kim był generał Sulejmani?

Sulejmani był bardzo bliskim współpracownikiem Chameneiego. Uchodził według niektórych nawet za człowieka nr 2 w Iranie. Stał na czele brygady Al-Kuds, czyli najbardziej elitarnej jednostki bardzo wpływowej Islamskiej Gwardii Rewolucyjnej. Al-Kuds odpowiada m.in. za tajne irańskie operacje za granicą, w tym za działania w Iraku, Libanie, Syrii czy Jemenie.

Z tego powodu uważano Sulejmaniego za faktycznego szefa irańskiej dyplomacji, ponieważ miał większy wpływ na politykę zagraniczną Iranu niż nominalny minister Zarif. Do Bagdadu przyleciał prawdopodobnie prosto z Libanu bądź Syrii. Sulejmani był głównym architektem irańskich wpływów w Iraku. W ostatnim czasie bardzo często odwiedzał ten kraj. Pojawiał się tam z powodu trwających od wielu tygodni ulicznych protestów, których duża część miała wymiar antyirański.

Generał Sulejmani de facto zarządzał tłumieniem protestów w Iraku. Był także odpowiedzialny za wsparcie jakiego Iran udzielił w syryjskiej wojnie domowej reżimowi prezydenta Baszara Asada. To m.in. dzięki działaniom irańskim syryjskim wojskom rządowym udało się przełamać sytuację na froncie i w praktyce wygrać wojnę (a w każdym razie niemal całkowicie przeważyć w niej szalę na swoją korzyść). To jego projektem była budowa tzw. szyickiej osi na Bliskim Wschodzie, czyli krajów zdominowanych przez ten sam odłam islamu, który wyznają Irańczycy i popierający Teheran.

To Sulejmani stał też zapewne za antyamerykańskimi manifestacjami, do jakich doszło kilka dni temu w Bagdadzie. We wtorek (31 stycznia) protestujący członkowskie wspieranych przez Iran szyickich irackich milicji wtargnęli nawet na niecałą dobę na teren amerykańskiej ambasady w stolicy Iraku. Wyłamano jedną z bram, ale manifestanci nie wdarli się do samego budynku ambasady, ponieważ bronili jej amerykańscy żołnierze. Ambasadora i pozostałych dyplomatów ewakuowano kilka godzin wcześniej.

Prezydent USA Donald Trump i Sekretarz Stanu Mike Pompeo od dawna wprost nazywali Sulejmaniego „terrorystą” i „szefem głównego irańskiego mechanizmu do budowania i wspierania grup terrorystycznych”. Od kwietnia brygada Al-Kuds jest wpisana na amerykańską listę organizacji terrorystycznych. W powyższym spisie znalazła się też cała Irańska Gwardia Rewolucyjna, której Al-Kuds są częścią.

Turcja wyśle wojsko do Libii

Turecki parlament wyraził zgodę na wysłanie wojska do ogarniętej wojną domową Libii. Wniosek o to złożył turecki prezydent, a wcześniej prośbę w tej sprawie przesłał do Ankary uznawany przez ONZ rząd w Trypolisie.

 

Od kwietnia ubiegłego roku trwa oblężenie Trypolisu. Bunt …

Iran zapowiada zemstę na USA

62-letni dowódca Al-Kuds dorobił się w Iranie przydomka „Czarny Rycerz”. Dla wielu nastawionych pro-rządowo Irańczyków uchodził za bohatera narodowego. Swoją pozycje nie tylko w samym Iranie, ale w ogóle w regionie budował od ponad 15 lat. Jego likwidację miały według „New York Timesa” rozważać także dwie poprzednie amerykańskie administracje – George’a W. Busha i Baracka Obamy, ale ostatecznie uznano, że zbyt zaostrzyłoby to sytuację w regionie.

Teraz też Waszyngton zapewne spodziewa się irańskiego odwetu. „USA czeka miażdżąca zemsta Iranu” – stwierdził prezydent Iranu Hasan Rowhani. Z kolei irański minister obrony Amir Hatami ostrzegł, że „retorsje dosięgną wszystkich odpowiedzialnych za zabicie generała, a Iran i inne kraje dążące na Bliskim Wschodzie do wolności bez cienia wątpliwości zemszczą się na USA”.

Amerykańskie służby wzmogły więc ochronę placówek dyplomatycznych USA nie tylko na Bliskim Wschodzie. Z obawy przed ewentualnymi atakami na tankowce w rejonie Zatoki Perskiej doszło także do skoku cen ropy naftowej na światowych rynkach, która drożała dziś średnio o 4 proc.

Swoją reakcję zapowiedział też będący w sojuszu z Iranem libański Hezbollah. Dowódca tej organizacji Hasan Nasrallah oświadczył, że „pomszczenie śmierci Sulejmaniego jest odpowiedzialnością i zadaniem wszystkich bojowników”.

Eskalacja napięcia w Libii wywoła nową falę migracyjną do Europy?

Coraz więcej obaw o przyszłość Libii, w której toczy się wojna domowa między uznawanym przez społeczność międzynarodową rządem w Trypolisie a buntownikami ze wschodu kraju. Każda ze stron popierana jest przez inne mocarstwa.

 

Libia rozdarta jest wojną domową niemal od czasu …

Reakcje ze świata

Na wieść o zabiciu Sulejmaniego premier Izraela Benjamin Netanjahu skrócił swoją wizytę w Grecji, gdzie brał udział w podpisaniu umowy na budowę nowego gazociągu. Radio armii izraelskiej podało, że wojsko postawiono w stan pogotowia w obawie o odwet ze strony Iranu lub jego sojuszników, np. libańskiego Hezbollahu. Były dowódca irańskich Strażników Rewolucji Mohsen Rezai oskarżył bowiem o odpowiedzialność za śmierć Sulejmaniego nie tylko USA, ale też Izrael.

Swoje obawy o rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie wyraziła także Unia Europejska. „Trzeba za wszelką cenę uniknąć dalszej eskalacji. Jest poważne ryzyko wybuchu konfliktu w całym regionie. Krąg przemocy, prowokacji i odwetu, którego byliśmy świadkami w Iraku w ciągu ostatnich kilku tygodni, musi się zatrzymać” – oświadczył przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel.

Z kolei jego poprzednik na tym stanowisku, a obecnie przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk napisał na Twitterze. „Europa i USA muszą za wszelką cenę utrzymać transatlantycką jedność w obliczu nadciągającego politycznego trzęsienia ziemi – niezależnie od faktu, że decyzje prezydenta Trumpa prowokują globalne ryzyka, a jego intencje nie są jasne. Polska powinna aktywnie bronić tej jedności”.

Sytuację monitoruje NATO. „Jesteśmy w stałym i bliskim kontakcie z amerykańskimi władzami. Na prośbę irackiego rządu misja szkoleniowa Sojuszu Północnoatlantyckiego pomaga w rozwoju i wzmocnieniu irackich sił i uniemożliwia odrodzenie się organizacji terrorystycznej o nazwie Państwie Islamskie” – napisał w przekazanym dziennikarzom oświadczeniu jeden z rzeczników prasowych Kwatery Głównej NATO Dylan White.

Europol uderzył w cyfrową propagandę Państwa Islamskiego

Policyjna agencja Unii Europejskiej przeprowadziła skuteczną operację przeciw prowadzonej przez Państwo Islamskie agencji prasowej Amaq. Zlikwidowano ponad 26 tys. powiązanych z terrorystami kont w serwisach społecznościowych i komunikatorach internetowych.

 

W przeprowadzoną w ubiegłym tygodniu akcję szczególnie zaangażowane były służby belgijskie i …