USA rozszerzają sankcje nałożone na Rosję

Stany Zjednoczone rozszerzyły wczoraj (20 czerwca) sankcje nałożone na Rosję za jej działania na Ukrainie. Oznaczają one zamrożenie aktywów, które mogą znajdować się w USA i zakaz kontaktów biznesowych. To rusofobiczna obsesja USA – zareagowała Moskwa.

 

Decyzja o objęciu restrykcjami kolejnych 38 podmiotów została przekazana do publicznej wiadomości w dniu wizyty w Waszyngtonie prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki.

Swoje sankcje gospodarcze wobec zaanektowanego przez Rosję w 2014 roku Krymu i Sewastopola dzień wcześniej przedłużyła UE (będą obowiązywać do 23 czerwca przyszłego roku). Zarówno USA, jak i UE potępiły nielegalną aneksję Krymu i Sewastopola. Zapowiedziały także dalsze nieuznawanie przyłączenia półwyspu do Rosji.

Nowe sankcje amerykańskiego resortu finansów

Nowe sankcje wprowadzone przez amerykański resort finansów obejmują 19 osób i 19 podmiotów. Obejmują kolejnych przedstawicieli władz oraz firmy i instytucje działające na Krymie. Wśród osób objętych nowymi sankcjami Waszyngtonu są m.in. wiceminister rozwoju gospodarczego Rosji Siergiej Nazarow i członek Rady Federacji, specjalny przedstawiciel prezydenta Rosji ds. kontaktów z rosyjską diasporą za granicą Aleksandr Babakow. Natomiast wśród podmiotów gospodarczych – m.in. holding ochroniarski Wołk, należący do Nocnych Wilków – bliskiego Władimirowi Putinowi nacjonalistycznego klubu motocyklowego.

Zdaniem amerykańskiego ministra finansów Stevena Mnuchina, który w specjalnym komunikacie podkreślił przywiązanie obecnej administracji USA do suwerenności Ukrainy, nowe sankcje wobec Moskwy pozwolą utrzymać „presję na Rosję w celu znalezienia dyplomatycznego rozwiązania”.

W tym samym dokumencie zapowiedziano też, że „amerykańskie sankcje na Rosję związane z sytuacją na wschodniej Ukrainie pozostaną w mocy, dopóki Rosja nie wywiąże się ze swoich zobowiązań wynikających z porozumień mińskich”. Natomiast sankcje będące reakcją na aneksję Krymu nie zostaną uchylone do czasu zakończenia przez Rosję „okupacji półwyspu”.

Ławrow: To rusofobiczna obsesja USA

„Nie mogę powiedzieć nic innego niż tylko wyrazić żal z powodu rusofobicznej obsesji naszych (amerykańskich) kolegów, która przekracza wszelkie granice” – oświadczył szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow podczas wspólnej konferencji prasowej z ministrem spraw zagranicznych Francji Jean-Yves’em Le Drianem w Moskwie.

Francja nie chce izolacji ani osłabienia Rosji

Na wspólnej konferencji prasowej z szefem rosyjskiego MSZ szef francuskiej dyplomacji zadeklarował zresztą, że Francja nie chce ani izolacji, ani osłabienia Rosji w Europie. Wezwał przy tym do pragmatyzmu w stosunkach francusko-rosyjskich. Le Drian przyznał, że przed objęciem prezydentury przez Emmanuela Macrona, czyli za prezydentury socjalisty Francois Hollande’a, „brakowało może ducha zaufania w celu lepszego rozumienia się nawzajem”.

Poroszenko u Trumpa

Wczoraj prezydent Poroszenko spotkał się w Białym Domu ze swoim amerykańskim odpowiednikiem Donaldem Trumpem. Jak to określił wydział prasowy Białego Domu, Poroszenko „zajrzał” do Gabinetu Owalnego, aby przywitać się z amerykańskim prezydentem.

Wcześniej gość z Ukrainy rozmawiał z wiceprezydentem USA Mike’iem Pence’em i z doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego gen. H.R. MacMasterem.

I choć z medialnych doniesień wynika, że spotkanie prezydentów praktycznie ograniczyło się do wymiany uprzejmości, to strona ukraińska uznała je za sukces. Trump powiedział mianowicie, że spotkanie z przywódcą Ukrainy jest dla niego „wielkim zaszczytem”, a Poroszenko wyraził ze swojej strony nadzieję, że oba państwa będą w stanie „skutecznie współpracować”.

Jednak w ocenie ukraińskiej delegacji pierwsze spotkanie prezydenta Ukrainy z Donaldem Trumpem było dużym sukcesem, ponieważ odbyło się wcześniej niż spotkanie Trumpa z prezydentem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem. Pierwsze spotkanie Trump-Putin zaplanowane jest bowiem dopiero podczas szczytu G20, który odbędzie się w Hamburgu w dniach 7-9 lipca.