USA: Przywódcy Kosowa i Serbii zaproszeni do Białego Domu. Szansa na porozumienie czy przedwyborcza gra Donalda Trumpa?

Donald Trump szuka możliwości na odniesienie sukcesu w polityce zagranicznej przed wyborami prezydenckimi w USA?

Donald Trump szuka możliwości na odniesienie sukcesu w polityce zagranicznej przed wyborami prezydenckimi w USA? / Foto via flickr.com @Diego Cambiaso / Licencja (CC BY-SA 2.0)

Donald Trump zaprosił przywódców Kosowa i Serbii na 27 czerwca do Białego Domu. Prezydent USA szuka możliwości odniesienia sukcesu w polityce zagranicznej przed listopadowymi wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych, przekonuje „Wall Street Journal”. Trump ma nie więcej niż 20 proc. szans na reelekcję, twierdzi z kolei tygodnik „The Economist”.

O zaproszeniu przez Donalda Trumpa przywódców Kosowa i Serbii poinformował w poniedziałek (15 czerwca) specjalny wysłannik prezydenta USA ds. Serbii i Kosowa, Richard Grenell. Do spotkania ma dojść 27 czerwca w Białym Domu w Waszyngtonie.

Korea Północna wysadziła biuro łącznikowe z Koreą Południową / Europa i świat w skrócie

Korea Północna wysadziła biuro łącznikowe z Koreą Południową. Irlandia: Jest porozumienie koalicjantów w sprawie nowego rządu. Policjant zastrzelił czarnoskórego, co wzbudziło kolejną falę protestów. // Skrót informacji z Europy i ze świata.

Kosowo i Serbia: Odwilż na horyzoncie?

Belgrad potwierdził otrzymanie zaproszenia. Z kolei nowy premier Kosowa Avdullah Hoti przekazał redakcji „WSJ” gotowość do podjęcia rozmów pod egidą USA.

Na początku marca w Waszyngtonie doszło do spotkania prezydentów Serbii Aleksandara Vuczicza i Kosowa Hashima Thaçiego. Odbyli oni wówczas szereg rozmów z przedstawicielami amerykańskiego rządu w Waszyngtonie, aby kontynuować dialog, który ma doprowadzić do normalizacji stosunków między oboma krajami.

Nowo wybrany w czerwcu br. rząd Kosowa zadeklarował wolę kontynuowania poszukiwania porozumienia z Belgradem. Na początek gabinet premiera Hotiego zdecydował się znieść ograniczenia w imporcie serbskich produktów.

Kosowo: Pierwszy krok nowego rządu do normalizacji stosunków z Serbią

Na czym konkretnie polega decyzja nowego rządu Avdullaha Hotiego?

Unia Europejska także angażuje się w szukanie porozumienia Kosowa i Serbii

Spór między Serbią i Kosowem trwa od lat 90-tych XX w. Prisztina ogłosiła niezależność od Belgradu w 2008 r. Niepodległość Kosowa uznało jak dotąd 111 państw, w tym USA i większość krajów członkowskich UE, jednak bez Serbii, Chin i Rosji. Unia Europejska i Stany Zjednoczone od lat zachęcają oba zwaśnione kraje do negocjacji. Uregulowanie sporów jest warunkiem przystąpienia do UE.

Od 15 do 18 czerwca w Kosowie gości Miroslav Lajczak, specjalny przedstawiciel UE ds. dialogu między Belgradem i Prisztiną. To pierwsza wizyta Słowaka w Kosowie od czasu powołania go na to stanowisko. W Prisztinie Lajczak spotka się z przywódcami politycznymi, przedstawicielami partii i społeczności międzynarodowej, a także szefami misji państw członkowskich UE. Lajcak planuje omówić warunki szybkiego wznowienia dialogu Belgrad-Prisztina, wspieranego przez UE.

Kosowo i Serbia w listopadzie 2018 r. zerwały częściowo stosunki dyplomatyczne po nałożeniu przez Prisztinę 100 proc. ceł na serbskie towary i usługi. Wciąż aktywna na Bałkanach jest także Rosja. W poniedziałek (15 czerwca) prezydent Serbii rozmawiał telefonicznie z Władimirem Putinem. Rosyjski przywódca opowiedział się za „kompromisem między Belgradem a Kosowem, który zostałby zaakceptowany przez Radę Bezpieczeństwa ONZ”. W środę (17 czerwca) w Belgradzie będzie obecny szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow.

Rosja: Amerykanin skazany na 16 lat za szpiegostwo

Obywatel USA Paul Whelan otrzymał przed sądem w Moskwie wyrok 16 lat łagru za szpiegostwo przeciwko Rosji. Sprawa bez wątpienia skomplikuje amerykańsko-rosyjskie relacje.

USA: Potrzeba spektakularnego sukcesu na arenie międzynarodowej?

Dziennik „WSJ” przekonuje, że nagłe zaproszenie dla przywódców Kosowa i Serbii związane jest z szukaniem sposobności na podreperowanie coraz słabszych sondaży Donalda Trumpa przez zaplanowanymi na listopad wyborami prezydenckimi.

W wyniku protestów przeciwko rasizmowi i przemocy policji, które od kilkunastu dni trwają w USA spada zaufanie Amerykanów do Trumpa. W ostatnich dniach zaufanie do obecnego prezydenta wyniosło średnio 44,2 proc. To mniej o 3,9 punkty proc. niż poprzednio, informuje ceniony portal RealClearPolitics, który zajmuje się zbieraniem ogólnokrajowych i stanowych preferencji wyborczych w USA. Z kolei w przeprowadzonym od 31 maja do 10 czerwca badaniu dla brytyjskiego „The Economist” wynika, że już ponad 66 proc. respondentów uważa, że kraj zmierza w złym kierunku.

„The Economist” informuje także o możliwych problemach Trumpa z reelekcją. Po przeanalizowaniu sondaży, danych ekonomicznych i demograficznych brytyjski tygodnik napisał, że gdyby wybory prezydenckie w USA odbyły się na początku czerwca to Trump miałby… nie więcej niż 20 proc. szans na kolejną kadencję w Białym Domu.

Z kolei Fox News informuje, że Donald Trump ma problemy sondażowe nawet w tych amerykańskich stanach, które uchodzą za bastiony Republikanów – jak Teksas, gdzie przewaga nad Bidenem wynosi 1 proc. (kandydat Demokratów nie wygrał tam od 1976 r.) – lub tam, gdzie obecny prezydent triumfował przed czterema laty w rywalizacji z Hilary Clinton, np. w Arizonie, Ohio i Wisconsin.