Rośnie napięcie w relacjach Chin i USA. Pekin zapowiada odpowiedź na amerykańskie sankcje

Donald Trump (l), prezydent USA i Xi Jinping, prezydent Chin// Źródło: Ambasada USA w Korei Płd.

Wydłuża się lista punktów spornych między Chinami a USA. Do Ujgurów, Hongkongu dołączyła kwestia sytuacji na Morzu Południowochińskim. Obie strony nakładają na siebie coraz to nowe sankcje. Jak tłumaczyć toczącą się rozgrywkę?

 

 

W ubiegłym tygodniu Waszyngton poinformował o ukaraniu urzędników z Chińskiej Partii Komunistycznej za – jak twierdzą Stany – naruszanie praw człowieka wobec mniejszości etnicznych i religijnych w regionie Sinciang na zachodzie Chin. Sankcje mają obejmować m.in. zakaz wjazdu do Stanów Zjednoczonych oraz zamrożenie ich aktywów w kraju.

Hongkong utracił specjalny status w USA / Dziesiątki osób aresztowanych podczas protestów w Rosji // Europa i świat w skrócie

Dlaczego Hongkong stracił specjalny status w USA? Przewodniczący parlamentu Katalonii oraz inni katalońscy działacze niepodległościowi twierdzą, że byli szpiegowani przez hiszpański. Dymisja premiera Tunezji. Informacje z Europy i świata.

Chiny i USA: Prawa człowieka ponad wszystko

W oświadczeniu sekretarz stanu USA Mike Pompeo zaznaczył, że Stany Zjednoczone nie będą tolerowały łamania praw człowieka wobec mniejszości ujgurskiej oraz innych grup etnicznych. Chiny są oskarżane o zmuszanie ich do pracy, masowe zatrzymania, kontrolę urodzeń oraz próby wymazania ich kultury oraz wiary muzułmańskiej.

W ostatnich latach chiński rząd zamknął około miliona osób pochodzenia ujgurskiego w obozach tymczasowych i więzieniach, gdzie zmusza się ich do porzucenia religii i języka. Chiny oskarżają muzułmańskich Ujgurów o szerzenie separatystycznych ideologii i terroryzmu.

W odwecie, w poniedziałek (13 lipca) Chiny poinformowały o nałożeniu sankcji na dwóch senatorów: Teda Cruza i Marca Rubio, którzy wraz z Donaldem Trumpem walczyli o uzyskanie nominacji na prezydenta w 2016 r. z ramienia Partii Republikańskiej. Pekin poinformował również o objęciu sankcjami członka Izby Reprezentantów Chrisa Smitha, ambasadora USA ds. międzynarodowej wolności wyznania Sama Brownbacka.

Rzeczniczka chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Hua Chunying, oświadczyła, że działania Stanów Zjednoczonych poważnie ingerują w sprawy wewnętrzne Chin oraz naruszają zasady obowiązujące w relacjach międzynarodowych.

Minister obrony Niemiec: Nawet jeśli w USA wygra Biden, Europa musi liczyć na siebie

Minister obrony Niemiec Annegret Kramp-Karrenbauer stwierdziła, że zwycięstwo Joe Bidena w wyborach prezydenckich w USA nie wpłynie znacząco na współpracę Europy i USA w kwestii bezpieczeństwa.

Sankcje nałożono również na amerykański koncern

W ten sposób napięte od dawna relacje między Chinami a USA uległy większemu pogorszeniu zaledwie. Już we wtorek Chiny ogłosiły następne sankcje, tym razem dotyczące amerykańskiego koncernu Lockheed Martin zaliczanego do najważniejszych amerykańskich przedsiębiorstw zbrojeniowych. Firma jest głównym wykonawcą modernizacji tajwańskiego uzbrojenia. Umowa warta jest 620 mln dolarów.

Stany Zjednoczone nie utrzymują oficjalnych więzi dyplomatycznych z Tajwanem, jednak są prawnie zobowiązane do dostarczania wyspie sprzętu obronnego. Tajwański rząd – nieuznawany przez Chiny – z coraz większym niepokojem obserwuje działania Pekinu, takie jak morskie i lotnicze ćwiczenia wojskowe w pobliżu wyspy.

Rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Zhao Lijian, zaapelował do Stanów Zjednoczonych, aby zaprzestały sprzedaży broni na Tajwanie, by uniknąć dalszego pogarszania chińsko-amerykańskich relacji oraz niszczenia stabilności w rejonie Cieśniny Tajwańskiej.

Chiny uchwaliły kontrowersyjne prawo ws. Hongkongu

Przywódca ChRL Xi Jinping podpisał ustawę dotyczącą bezpieczeństwa Hongkongu. Nowe prawo wywołało sprzeciw USA, NATO i UE.

USA: Koniec ze specjalnym statusem Hongkongu

Sankcje nałożone na Lockheed Martin nie były jednak ostatnimi w amerykańsko-chińskiej rozgrywce. We wtorek (14 lipca) prezydent Donald Trump poinformował o odebraniu Hongkongowi specjalnego statusu, jakim cieszył się w USA. To kara dla Chin, jak powiedział amerykański prezydent, za „agresywne działania” w byłej brytyjskiej kolonii. Chodzi o wprowadzoną tam 30 czerwca ustawę o bezpieczeństwie narodowym, cios w autonomię Hongkongu, którą miał cieszyć się do 2047 r.

„Żadnych specjalnych przywilejów, żadnego specjalnego statutu ekonomicznego, żadnego eksportowania wrażliwej technologii”, oświadczył Trump. Stany wycofały się także z umowy o ekstradycji.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Pekinie domaga się, aby USA przestały ingerować w sprawy wewnętrzne Chin oraz wycofały się z wdrażania nowego prawa dotyczącego Hongkongu. Pekin zagroził wprowadzeniem kolejnych sankcji.

Na linii Pekin-Waszyngton iskrzy także z powodu sytuacji na Morzu Południowochińskim. Mike Pompeo podkreślił w poniedziałek (13 lipca), że Stany nie będą tolerowały coraz bardziej ekspansywnych roszczeń Pekinu do zasobów morskich w tym regionie. „Świat nie pozwoli Pekinowi traktować Morza Południowochińskiego jako części morskiego imperium”, powiedział Pompeo. Oświadczenie USA popierają kraje, które ratyfikowały Konwencję ONZ o prawie morza (UNCLOS), która unieważniła większość roszczeń Chin do praw na Morzu Południowochińskim.

Chiny: Odkryto nowego wirusa świńskiej grypy. Ma "pandemiczny potencjał"

Chińscy naukowcy odkryli nowy szczep wirusa grypy, który – według ich oceny – ma potencjał, aby wywołać w przyszłości kolejną pandemię. Pojawił się niedawno i atakuje przede wszystkim świnie, ale jest też w stanie zakazić człowieka.

Stany Zjednoczone: Najlepszą obroną jest atak?

Wzajemne oskarżenia i nakładanie sankcji wpisują się w sposób uprawienia polityki w trakcie prezydentury Donalda Trumpa, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl Radosław Korzycki, ekspert ds. amerykańskich z Dziennika Gazety Prawnej. „Obecnie Chiny znajdują się w lepszej pozycji, ponieważ szybciej uporały się z wybuchem pandemii. Ich sytuacja gospodarcza jest zdecydowanie korzystniejsza niż w Stanach Zjednoczonych, które nie radzą sobie z SARS-CoV-2”.

„Chiny próbują skorzystać z przewagi, natomiast Stany Zjednoczone poprzez aktywność w globalnej polityce wyrażającą się w atakach na Chiny, próbują przysłonić problemy związane z zarządzaniem pandemią koronawirusa”, uważa Korzycki. Według amerykanisty to właśnie w ten sposób należy tłumaczyć decyzję Stanów Zjednoczonych o wycofaniu się z WHO oraz próby Waszyngtonu dotyczące zdyskredytowania organizacji, oskarżanej przez Trumpa o przychylność wobec Chin.