Unijne sankcje za aneksję Krymu zostaną rozszerzone

Półwysep Krymski, źródło: Wikipedia, autor: Виктор В (CC0 Public Domain)

Ambasadorowie państw członkowskich akredytowani przy instytucjach europejskich poparli rozszerzenie unijnych sankcji na Rosję za aneksję Krymu. Dziś formalnie tę decyzję zatwierdzą ministrowie ds. europejskich.

 

Unijne sankcje za anektowanie w 2014 r. przez Rosję należącego do Ukrainy Krymu dotyczą zarówno zaangażowanych w to osób, jak i spółek zarabiających dzięki tej aneksji. Dotąd na liście podmiotów objętych sankcjami były 44 firmy oraz 170 osób. Restrykcje dotyczą zakazu wjazdu na teren Unii Europejskiej oraz zamrożenie aktywów.

Objęci sankcjami są rosyjscy politycy i wojskowi, a także członkowie ugrupowań separatystycznych. Na unijnej liście jest także kilka osób z bliskiego otoczenia prezydenta Władimira Putina. Nałożone w marcu 2014 r. sankcje były już kilkakrotnie rozszerzane. Nakładane są na 6 miesięcy i jak dotąd zawsze były przedłużane. Ostatni raz we wrześniu ubiegłego roku przedłużono je do 15 marca 2020 r.

Teraz – jak ustaliła PAP – dopisano do listy osób objętych sankcjami kilka kolejnych nazwisk. Zostaną one ogłoszone po dzisiejszym spotkaniu ministrów ds. europejskich. Rozszerzenie unijnych sankcji ma związek z przeprowadzonymi we wrześniu 2019 r. na Krymie przez Rosję wyborami lokalnymi. Dopisane do listy osoby były zaangażowane w ich przeprowadzenie.

Estonia: Prezydent Kaljulaid odesłała Rosjanom prezent z Krymu

Prezydent Estonii Kersti Kaljulaid świętowała niedawno 50. urodziny. Symboliczne prezenty przesłały jej m.in. różne placówki dyplomatyczne w Tallinnie. Podarunek od ambasady rosyjskiej wywołał jednak kontrowersje. Został więc zwrócony.

 

Kersti Kaljulaid obchodziła urodziny 30 grudnia, ale sprawa dopiero teraz wyszła na jaw. …

Sankcje na Rosję w zamian za sankcje na Turcję?

Rozszerzenie sankcji uznane zostało za sukces. Nieoficjalnie było wiadomo, że blokował to Cypr, który chciał w ten sposób wymusić ostrzejsze unijne sankcje wobec Turcji, która prowadzi wiercenia w poszukiwaniu podmorskich złóż ropy naftowej i gazu na tych wodach wschodniej części Morza Śródziemnego, które stanowią wyłączny cypryjski obszar ekonomiczny. UE te wiercenia potępia, wzywa Turcję do ich zaprzestania, ale dotąd nie wprowadziła w związku z nimi żadnych poważnych sankcji.

Ostatecznie jednak władze w Nikozji ustąpiły. Wiele wskazuje na to, że otrzymały jakieś zapewnienia, że Bruksela ostro zareaguje na tureckie działania poszukiwawczo-wydobywcze w okolicach Cypru. Dlatego cypryjski ambasador przy instytucjach europejskich wycofał wczoraj swoje zastrzeżenia wobec rozszerzenia sankcji za aneksję Krymu. Zarówno nałożenie, jak i rozszerzenie czy przedłużenie unijnych sankcji wymaga jednomyślności wszystkich państw członkowskich.

Gdyby nie zastrzeżenia Cypru, rozszerzenie sankcji na Rosję za nielegalne w świetle prawa międzynarodowego wybory lokalne na Krymie nastąpiłoby jeszcze w ubiegłym roku. Wśród pozostałych unijnych państw członkowskich zgoda co do tego rozszerzenia była już bowiem w grudniu. Rozszerzenie sankcji było pomysłem Polski. Nasz kraj szybko wsparło kilka innych państw, w między innymi państwa bałtyckie. Początkowo Cypr nie zgłaszał swoich zastrzeżeń. Zrobił to dopiero na poziomie ich technicznego dopracowywania.

Turecki dron wylądował na Cyprze

To kolejna odsłona sporu o śródziemnomorskie złoża ropy naftowej i gazu. Tureckie statki prowadzą poszukiwania surowców pod dnem morza, co oprotestowują Cypr i Grecja przy wsparciu Unii Europejskiej.

 

Turecki dron to co prawda nieuzbrojona maszyna rozpoznawcza, ale jego lądowanie w bazie …