Kraje Unii Europejskiej nie wydalą rosyjskich dyplomatów. „Nie powinniśmy zwiększać napięć”

Josep Borrell wzywa wzywając do rozejmu podczas wideo konferencji ministrów spraw zagranicznych

Josep Borrell wzywa wzywając do rozejmu podczas wideo konferencji ministrów spraw zagranicznych

Unia Europejska nie chce przyczyniać się do eskalacji napięć w relacjach Bruksela-Moskwa, powiedział wczoraj (10 maja) szef unijnej dyplomacji Josep Borrell. Ma to związek z apelem premiera Czech o wydalenie rosyjskich dyplomatów.

 

 

Po wczorajszym (10 maja) spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw UE Josep Borrell zaznaczył, że „wszyscy zgodzili się co do tego, że nie należy kontynuować eskalacji i że powinniśmy poszukiwać silnego wsparcia, ale jednocześnie nie zwiększać napięć”.

Jego słowa odnoszą się do konfliktu dyplomatycznego, jaki wyniknął 17 kwietnia między Czechami i Rosją. Rząd w Pradze oskarża agentów rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU o udział w wybuchu w składzie amunicji w Vrbieticach w 2014 r., w którym zginęły dwie osoby.

Jednak o potrzebie utrzymania obecnego kursu relacji z Rosją zapewniał wczoraj minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas. „Ważne jest, żeby Unia Europejska nie zboczyła z obecnego kursu wobec Rosji i nadal angażowała się w obronę praw człowieka oraz robiła to w sposób bardzo spójny”, oświadczył.

„Jesteśmy gotowi do dialogu. Najwyższy czas, by Moskwa również do niego wróciła”, powiedział szef niemieckiej dyplomacji.

Czechy chcą „gestu solidarności”

Podczas unijnego szczytu w Porto, w sobotę (9 maja), z apelem o rozważenie wydalenia po co najmniej jednym rosyjskim dyplomacie w ramach „gestu solidarności” z Czechami zwrócił się premier tego kraju, Andrej Babiš.

Zaapelował też do Rady Europejskiej, by na następnym posiedzeniu rozważyła przyjęcie pisemnej deklaracji potępiającej Rosję. „Musimy zawsze brać pod uwagę, że kiedy jedno państwo członkowskie jest atakowane, to mamy do czynienia z atakiem na wszystkie państwa”, miał powiedzieć czeski premier.

W związku z podejrzeniami o udział Rosji w wybuchu, w zeszłym miesiącu Czechy wydaliły 18 rosyjskich dyplomatów i ogłosiły, że chcą zmniejszyć ich liczbę na swoim terenie, aby nie była ona większa, niż liczba czeskich dyplomatów w Rosji. W odpowiedzi Moskwa wydaliła 20 pracowników czeskiej dyplomacji, stwierdzając przy tym, że oskarżenia o związek z wybuchem są absurdalne.

W geście solidarności z Czechami rosyjskich dyplomatów wydaliły Słowacja, kraje bałtyckie oraz Rumunia. Jednak ministrowie spraw zagranicznych UE nie podjęli takiej decyzji. Wyrazili jedynie solidarność z Czechami w sporze z Rosją.

Czeski minister spraw zagranicznych Jakub Kulhánek zapowiedział, że wysiłki dyplomatyczne jego kraju koncentrują się obecnie wokół szczytu liderów państw UE, który odbędzie się 25 maja w Brukseli, i kwestia rosyjska powinna być tam przedyskutowana.