Ukraina wypuści jednak do UE robotników sezonowych?

Lotnisko Boryspol w Kijowie, źródło: Pixabay, fot. Deleuran

Ukraińskie władze zdają się zmieniać zdanie co do możliwości wysyłania specjalnymi lotami czarterowymi Ukraińców, którzy chcą pracować sezonowo w Unii Europejskiej. Brak takich pracowników odczuwa szczególnie branża rolna. Tymczasem Kijów jeszcze niedawno wykluczał taką możliwość.

 

Pracownicy sezonowi są w unijnym rolnictwie bardzo potrzebni. Hiszpania i Wielka Brytania potrzebują po 80 tys. dodatkowych osób do pracy przy zbiorach. Francja potrzebuje natomiast 200 tys. osób, Włochy 250 tys., a Niemcy nawet 300 tys. A kolejne dziesiątki tysięcy potrzebne są także w budownictwie.

Samolot przyblokowany na lotnisku

Tymczasem zamknięte granice i wstrzymane loty międzynarodowe uniemożliwiają przyjazd tym osobom, które pracują w UE jedynie wiosną i latem. Stąd pomysł organizowania specjalnych lotów czarterowych, którymi do poszczególnych państw członkowskich dotarliby pracownicy do konkretnych pracodawców. Wszystkiemu miałyby towarzyszyć specjalne środki ostrożnościowe, w tym dwutygodniowa kwarantanna dla każdej osoby z zagranicy zanim podejmie pracę.

Jednym z najważniejszych państw z bliskiego sąsiedztwa UE, z którego przybywa wielu pracowników sezonowych jest Ukraina. Ale ukraińskie władze okazują się być niechętne do wysyłania swoich obywateli, nawet w mocno zorganizowany sposób, do pracy zagranicą. Choć formalnie zakazu takich wyjazdów nie ma, to jednak Kijów na razie nie chce pomagać w organizacji lotów czarterowych. A nawet próbuje je stopować.

Wczoraj z lotniska w podkijowskim Boryspolu miał wystartować samolot ze 100 Ukraińcami, którzy mieliby podjąć pracę sezonową w Wielkiej Brytanii. Ale gdy pasażerowie czekali już na wejście na pokład, okazało się, że Ukraińska Państwowa Służba Lotnicza zakazała samolotowi Międzynarodowych Linii Lotniczych Ukrainy (MAU) startu w rejs do Londynu.

Dzień wcześniej minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba tłumaczył, że wyjazdy zagraniczne to obecnie zbyt duże zagrożenie dla samych wyjeżdżających osób, jak i dla całej Ukrainy. „Rzeczywiście, takie propozycje pracy przychodzą. Ale na Ukrainie kierujemy się przede wszystkim kwestiami bezpieczeństwa i zdrowia naszych obywateli. W warunkach rozszerzania się pandemii jakakolwiek podróż oznacza narażanie się na niebezpieczeństwo zachorowania, zwłaszcza w przypadku samolotu” – mówił szef ukraińskiej dyplomacji.

Zapewniał, że Kijów pozostaje otwarty na „konstruktywne rozmowy z partnerami europejskimi” i zmianę tego stanowiska w miarę wygasania pandemii. Zapowiedział przy tym, że MSZ Ukrainy skupia się obecnie na sprowadzaniu we współpracy z liniami MAU do kraju Ukraińców, którzy utknęli w różnych miejscach na świecie. Na początku maja odbędzie się kolejnych 11 lotów, którymi Ukraina sprowadzi swoich obywateli m.in. z Amsterdamu, Dortmundu, Tel Awiwu, Toronto, Pragi oraz Sharm-el-Sheikh w Egipcie.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Ukraina jednak zmieni podejście?

Ale państwa europejskie naciskają na władze Ukrainy, aby jednak pomogły swoim obywatelom nie tylko w powrotach, ale także w wyjazdach do pracy. Zaapelowały o to m.in. Estonia i Finlandia. Do Helsinek udało się zorganizować lot czarterowy z ukraińskimi pracownikami 23 kwietnia. Samolot do Londynu (wyczarterowany przez brytyjską firmę pośredniczącą w zatrudnianiu) też ostatecznie wyleciał wczoraj późnym wieczorem z lotniska Boryspol, ale z kilkugodzinnym opóźnieniem.

Z ukraińskim premierem Denysem Szmyhalem, między innymi o kwestii pracowników sezonowych rozmawiali też wczoraj (29 kwietnia) ambasador UE w Kijowie Matti Maasikas oraz p.o. ambasador USA Kristina Kvien. Po tym spotkaniu Szmyhal stwierdził, że jego rząd jest ” gotowy do rozpatrywania indywidualnie każdego zapytania w sprawie sezonowych pracowników z Ukrainy i będzie podejmować decyzje, bazując na bieżącej sytuacji epidemiologicznej.”

Postawił jednak warunki – potencjalni pracodawcy muszą ukraińskim obywatelom zapewnić legalne zatrudnienie na okres przynajmniej 3 miesięcy, a do tego pakiet socjalny oraz warunki pracy uwzględniające dodatkowe środki ochrony sanitarnej. Koordynacją rozmów z potencjalnymi pracodawcami ma się zająć biuro ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej, które podlega wicepremierowi Wadymowi Prystajce.

Ten z kolei oświadczył jednak, że wyjazdy Ukraińców do pracy zagranicą nie są wcale korzystne dla ukraińskiej gospodarki. „Ukraińcy są cenieni za granicą, a swoim rodzinom na Ukrainie przynoszą dochód. Rząd chciałby jednak, żeby ci ludzie zostali na Ukrainie i mieli swój wkład w gospodarkę kraju, na przykład poprzez zakładanie przedsiębiorstw. Państwo bardzo potrzebuje tych ludzi. Są elastyczni, aktywni, gotowi, by wyjechać tysiące kilometrów od swojego domu, żeby zarobić. Ale przecież nie jesteśmy Związkiem Radzieckim, nie możemy ich trzymać na siłę” – powiedział. Zapewnił, że rząd nie będzie już blokował czarterowych lotów. Być może jeszcze w tym tygodniu odbędzie się więc kolejny lot do Helsinek. Finlandia chce sprowadzić ok. 1,5 tys. ukraińskich pracowników.

Ukraińcy pracujący zagranicą transferują do kraju duże sumy pieniędzy. Narodowy Bank Ukrainy szacuje je na 12 mld dolarów rocznie. Inne szacunki (np. opiniotwórczego tygodnika „Dzerkało Tyżnia) mówią nawet o 15 mld. Byłoby to zatem prawie 10 proc. PKB Ukrainy. W sumie zagranicą pracuje nawet 3 mln Ukraińców – najwięcej z nich w Polsce, Rosji, Włoszech oraz Czechach.

W UE zabraknie pracowników sezonowych? Szparagi i truskawki zgniją na polach?

W wielu europejskich krajach brakuje rąk do pracy przy zbiorach warzyw i owoców. Zwykle lukę rynkową wypełniali pracownicy sezonowi z zagranicy, nierzadko spoza UE. Ale pandemia koronawirusa sprawiła, że wiele osób nie może lub nie chce przyjechać.

 

Pierwsze popularne warzywa i …