Ukraina: Ostrzelano autobus pod Charkowem. W tle porachunki partyjne?

Źródło: Pixabay

Źródło: Pixabay

W pobliżu miasta Lubotyn w obwodzie charkowskim ostrzelano busa. Trzy osoby zostały ranne. Jak przakazało ukraińskie MSW, udało się zatrzymać sprawców ataku.

 

Według informacji przekazanych przez policję, w okolicach miasta Lubotyn niedaleko Charkowem samochód Mitsubishi zablokował drogę busowi marki Mercedes. Jego pasażerami byli członkowie organizacji „Za Życie”.

Następnie z mitsubishi miało wyjść kilka osób, które z broni nieśmiercionośnej ostrzelali autobus. Po ataku grupa napastników odjechała z miejsca zdarzenia.

„Na razie nie mogę powiedzieć, czy strzelano w autobus, czy ludzie wyszli i stało się to na zewnątrz”, powiedziała w rozmowie z portalem Hromadske Ołena Barannyk, rzeczniczka policji obwodu charkowskiego.

Wschodnia Ukraina: Rozejm trwał 20 minut

Od północy w poniedziałek miało obowiązywać porozumienie ws. całkowitego przerwania ognia między wojskami ukraińskimi i prorosyjskimi separatystami na wschodzie Ukrainy. Rozejm trwał jednak bardzo krótko.

Sprzeczne teorie o podłożu ataku

Wbrew informacjom podawanym wcześniej przez deputowanego prorosyjskiej Opozycyjnej Platformy – Za Życie Ilję Kywę, policja poinformowała, że w ataku nikt nie zginął, a napastnicy nie wzięli zakładników.

Kywa zarzucił atak przedstawicielom batalionu Azow i nacjonalistycznej partii Korpus Narodowy. Przedstawiciele ugrupowania odparli oskarżenia, twierdząc, że nie opłacają podobnych ataków. Polityk obwinił także za atak krajowy rząd i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, którzy w jego opinii mieli wyrazić zgodę na atak.

Wiceminister spraw wewnętrznych Anton Heraszczenko stwierdził, że starcie było rezultatem „konfliktu między dwiema grupami zwolenników różnych politycznych sił”. Poinformował, że w ataku ranne zostały trzy osoby, z których jedna doznała urazu czaszkowo-mózgowego.

Zawieszenie ognia na wschodzie Ukrainy. Jakie są szczegóły porozumienia?

Przedstawiciele Rosji, Ukrainy i OBWE porozumieli się we wtorek (21 lipca) w kwestii zawieszenia broni na wschodzie Ukrainy, gdzie od sześciu lat toczy się konflikt zbrojny między prorosyjskimi separatystami a siłami ukraińskimi.

MSW zapowiada konsekwencje

„Partiom politycznym i obywatelom w ogóle konstytucja Ukrainy zabrania posiadania jakichkolwiek formacji siłowych. Prawo do legalnego zastosowania siły ma tylko państwo”, oświadczył Heraszczenko.

Zapowiedział, że „policja będzie surowo reagować na wszelkie prowokacje z użyciem siły, niezależnie od politycznej przynależności osób, które się ich dopuściły”. Oświadczył także, że wszyscy sprawcy ataki „będą zatrzymane i pociągnięci do odpowiedzialności karnej”.

Szef państwowej administracji obwodowej w Charkowie Ołeksij Kuczer poinformował, że zatrzymano już 14 osób odpowiedzialnych za atak.

Ruch społeczny Patrioci – Za Życie został utworzony w czerwcu tego roku przez Opozycyjną Platformę – Za Życie. Jak twierdzili członkowie partii, podstawowym zadaniem ruchu jest rozwiązanie konfliktu w Donbasie.