UE zabiera głos ws. zamieszek w Iranie. Po 6 dniach

Maja Kocijančič, źródło: EC Audiovisual Service, copyright EU

Unia Europejska skrytykowała przemoc stosowaną podczas tłumienia masowych protestów w Iranie. Stało się tak jednak dopiero po 6 dniach od ich wybuchu. Tymczasem organizacje pozarządowe alarmują, że zginęło już ponad 100 osób.

 

Stanowisko wyraziła w imieniu UE rzeczniczka prasowa Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (EEAS) Maja Kocijančič. EEAS podlega Wysokiej Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Federice Mogherini.

„Wyzwania socjo-ekonomiczne powinny być rozwiązywane za pomocą inkluzywnego dialogu, a nie poprzez stosowanie przemocy. Oczekujemy, że irańskie siły bezpieczeństwa powstrzymają się od brutalności podczas protestów, zaś demonstrantów wzywamy do pokojowego manifestowania. Żadna przemoc nie jest niedopuszczalna. Prawo do swobody wypowiedzi oraz wolność zgromadzeń muszą być zagwarantowane” – głosi komunikat UE.

W unijnym stanowisku zwrócono też uwagę na to, że „trwające od kilku dni w wielu miastach protesty poskutkowały, według doniesień, śmiercią wielu osób oraz obrażeniami u wielu innych”. Wezwano również irańskie władze do „przywrócenia swobodnego przepływu informacji oraz dostępu do internetu”.

Wiedeń: Bez przełomu w sprawie porozumienia nuklearnego z Iranem

Wznowienie dialogu z Iranem w sprawie porozumienia nuklearnego jest jedynym znaczącym efektem niedzielnych rozmów sygnatariuszy ugody z 2015 r. Teheran zapowiada kontynuowanie wzbogacania uranu. Ostrzega ponadto państwa europejskie przed utrudnianiem transportu ropy naftowej przez cieśninę Ormuz.
 

 

Wiedeń jest miejscem, w którym …

Zamieszki w Iranie

Protesty w Iranie trwają od ubiegłego tygodnia, gdy władze ogłosiły wycofanie dotacji do paliw, co wywołało wzrost cen benzyny o 50 proc. Wprowadzono też limit zakupu paliwa dla samochodów prywatnych na poziomie 60 litrów miesięcznie. To wszystko, w połączeniu z trudną sytuacją gospodarczą kraju i wysoką inflacją, wywołało eksplozję społecznej frustracji.

Skasowanie dotacji wynikało z dziur w irańskim budżecie, który ucierpiał na wprowadzeniu amerykańskich sankcji wobec Iranu. Ograniczenie państwowych subsydiów przelało jednak czarę goryczy i poskutkowało protestami oraz wybuchem zamieszek. Sytuacja w Iranie jest trudna do relacjonowania, ponieważ w tym kraju jest niewielu zagranicznych korespondentów, a irańskie władze w ostatnią sobotę (16 listopada) zablokowały dostęp do internetu.

Organizacje pozarządowe (np. Amnesty International) alarmują jednak, że w protestach zginęło co najmniej 100 osób, a niepotwierdzonych jest drugie tyle przypadków. 1 tys. osób miał natomiast zostać aresztowany. Wśród nich także osoby posiadające podwójne obywatelstwo (m.in. niemieckie, tureckie i afgańskie), które oskarżono o szpiegostwo. Oficjalne dane mówią zaś o 5 zabitych osobach, w tym 4 funkcjonariuszach służb bezpieczeństwa.

Iran odmawia rozmów z USA na temat umowy nuklearnej

Prezydent Iranu odrzucił możliwość podjęcia dwustronnych rozmów z USA na temat przyszłości umowy nuklearnej. Propozycję taką wysunął niedawno prezydent Francji. Prezydent USA nie wykluczył natomiast możliwości spotkania ze swoim irańskim odpowiednikiem.
 

Pomysł zorganizowania dwustronnego spotkania między stroną amerykańską a irańską rzucił …

Późne stanowisko UE

Stanowisko UE zostało wydane dopiero po 6 dniach protestów, czyli dużo później niż stanowiska USA czy kilku krajów europejskich. Bruksela w ostatnich miesiącach stara się uratować porozumienie nuklearne z Teheranem, które wisi na włosku po tym, jak wycofał się z niego Waszyngton i dodatkowo nałożył nowe sankcje. Ale rzeczniczka EEAS zapewniała, że tych dwóch spraw nie należy łączyć. Bruksela miała czekać na potwierdzenie nieoficjalnych informacji o sytuacji w Iranie.

Dziennikarze dopytywali jednak, dlaczego pod komunikatem jest podpisana Maja Kocijančič, a nie Federica Mogherini, co obniża rangę tego stanowiska. „Mamy różne rodzaje komunikatów, ale wszystkie tak naprawdę wyrażają jedno – oficjalne stanowisko UE” – odpowiedziała rzeczniczka EEAS. Gdy natomiast zarzucono, że z tekstu oświadczenia można wywnioskować, że Bruksela zrównuje działania służb porządkowych i manifestantów, Kocijančič zaprzeczyła. „Sądzę, że komunikat jest jasny i jasno można wyczytać, kogo obarczamy odpowiedzialnością” – stwierdziła.

UE krytykuje amerykańskie sankcje na szefa dyplomacji Iranu

USA nałożyły sankcje na ministra spraw zagranicznych Iranu Mohammada Dżawada Zarifa. Restrykcje dotyczą zamrożenia jego aktywów oraz zakazują prowadzenia z nim jakichkolwiek transakcji. Unia Europejska wyraziła w związku z tym „ubolewanie”.
 

Źródła w Białym Domu przekazały agencjom informacyjnym, że Mohammad Dżawad …