UE ustanowiła nowy reżim sankcyjny za łamanie praw człowieka. Inspiracją śmierć Siergieja Magnitskiego

Wysoki Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell, źródło: EC - Audiovisual Service/European Union 2020, fot. Aurore Martignoni

Wysoki Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell, źródło: EC - Audiovisual Service/European Union 2020, fot. Aurore Martignoni

Ministrowie spraw zagranicznych państw członkowskich zaakceptowali nowy reżim sankcyjny za łamanie praw człowieka. Nowe prawo wzorowane jest na amerykańskiej Ustawie Magnitskiego, ale stosowane o wiele szerzej.

 

 

Amerykańska ustawa nazwana na cześć rosyjskiego prawnika Siergieja Magnitskiego została przyjęta przez Izbę Reprezentantów w 2012 r. Pozwala ona na blokowanie wydawania wiz rosyjskim urzędnikom odpowiedzialnym za łamanie praw człowieka. Możliwe jest także blokowanie ich kont bankowych w USA.

Magnitski pracował w rosyjskim oddziale założonego w Wielkiej Brytanii funduszu inwestycyjnego Hermitage Capital Management. Ujawnił on nadużycia w rosyjskich organach podatkowych, które miały doprowadzić do zagarnięcia z państwowego budżetu równowartości 230 mln dolarów.

Rosyjski prawnik w związku ze swoimi odkryciami został oskarżony o przestępstwa finansowe i trafił do więzienia w Moskwie, gdzie go torturowano, m.in. ciężko pobito. Uniemożliwiano mu także udzielania pomocy lekarskiej. W końcu Magnitski zmarł w listopadzie 2009 r. za kratami.

Jak ustaliły organizacje broniące praw człowieka, za jego śmiercią stał urzędniczo-prokuratorski spisek. Śledztwo w sprawie jego zabójstwa było zaś paraliżowane. Dlatego śmierć Magnitskiego wywołała tyle oburzenia na świecie. Podobną do amerykańskiej ustawę przyjęto także w Wielkiej Brytanii, a także w państwach bałtyckich.

Powstanie unijna ustawa Magnitskiego

Unia Europejska stworzy własną wersję ustawy Magnitskiego. Nowe prawo uniemożliwi wjazd na terytorium Wspólnoty podejrzanym o przestępstwa finansowe i łamanie praw człowieka.

 

 

Zgodę na podjęcie działań dotyczących utworzenia unijnej wersji ustawy Magnitskiego dali w poniedziałek (9 grudnia) szefowie dyplomacji państw członkowskich …

Mozolna praca nad unijną „Ustawą Magnitskiego”

Teraz swój reżim sankcyjny za łamanie praw człowieka będzie mieć także Unia Europejska. Dotyczy on jednak nie tylko Rosji, ale wszelkich takich działań na świecie. W pracach nad przepisami także używano zwrotu „Ustawa Magnitskiego” („Magnitsky Act”), ale ostatecznie takie określenie w przyjętych dziś (7 grudnia) przez ministrów spraw zagranicznych przepisach się nie znalazło.

Ewentualne sankcje wobec osób odpowiedzialnych za przypadki łamania praw człowieka będą polegać na zamrażania aktywów osób oskarżanych o poważne naruszenia praw człowieka oraz wydawaniu zakazu ich wjazdu na unijne terytorium. Przepisy wejdą w życie w najbliższych dniach, po opublikowaniu w dzienniku urzędowym UE.

Choć do śmierci Magnitskiego doszło w 2009 r., a o unijnej „ustawie jego imienia” mówiło się w UE krótko po tym, jak taką regulację przyjęto w USA, prace nad sankcjami UE za łamanie praw człowieka trwały długo.

Część źródeł w Brukseli przekonuje, że niektóre państwa członkowskie nie chciały ustawy dedykowanej tylko wobec Rosji, a część z nich w ogóle umieszczania w jej tekście jakichkolwiek konkretnych odniesień do Moskwy.

Wielka Brytania zaczyna samodzielnie nakładać sankcje. Kto na liście?

Władze Wielkiej Brytanii ogłosiły w poniedziałek (6 lipca) własny reżim sankcyjny. Na liście znalazło się prawie 50 osób osób fizycznych i urzędów. Za co Londyn wymierzył sankcje i kto znalazł się na liście? 

Otrucie Nawalnego przyspieszyło prace

Zielone światło dla prac nad nowymi przepisami sankcyjnymi ministrowie spraw zagranicznych dali dopiero w grudniu 2019 r. Prace te przyspieszyły jednak, gdy w sierpniu doszło do próby śmiertelnego otrucia znanego krytyka Kremla – Aleksieja Nawalnego.

Wysoki Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell proponował nawet we wrześniu w Parlamencie Europejskim, aby unijne przepisy nazwać „Ustawą Nawalnego”.

Z kolei przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen jeszcze w połowie ubiegłego miesiąca podkreślała, że śmierć Magnitskiego jest inspiracją dla stworzenia nowego unijnego systemu sankcji za łamanie praw człowieka. „Nie możemy mu już przywrócić życia, ale możemy go uhonorować. Możemy wnieść pozytywną zmianę w ochronę praw człowieka na świecie” – mówiła.

Dlatego inne źródła w Brukseli przekonują, że szeroki charakter nowych ram nakładania sankcji za łamanie praw człowieka wygląda tak, a nie inaczej nie dlatego, aby nie wymieniać w nim Rosji, ale aby można go było stosować wobec ludzi z całego świata, np. z Białorusi, Turcji czy państw afrykańskich.