UE i ONZ zebrały 5,3 mld euro na pomoc humanitarną dla Syryjczyków

Syria pogrążona jest w wojnie domowej już przeszło dekadę

Syria pogrążona jest w wojnie domowej już przeszło dekadę (Photo by Omar Ram on Unsplash)

Największą część tej kwoty zadeklarowały instytucje unijne oraz państwa członkowskie UE. Pieniądze mają trafić nie tylko na pomoc ludziom w samej Syrii, ale także w krajach ościennych, gdzie wciąż przebywa wielu syryjskich uchodźców.

 

Wojna domowa w Syrii trwa już ponad dekadę. 15 marca przypadła 10. rocznica wybuchu tego konfliktu zbrojnego, który według obliczeń Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka kosztował już życie prawie 600 tys. osób, zaś ponad 13 mln wygnał z domów.

10 lat wojny domowej w Syrii

Syryjska wojna domowa to konflikt bardzo złożony i mający cechy zarówno etnicznego, jak i religijnego starcia różnych grup interesu. Podczas 10 lat walk nie było tam jednego frontu i jasno nakreślonych dwóch stron, ale wiele frakcji walczyło ze sobą i sprzymierzało się nawzajem.

Ponadto w konflikt zaangażowało się wiele państw i to nie tylko z rejonu Bliskiego Wschodu. W Syrii byli lub nadal są obecni żołnierze z USA, Turcji, Rosji czy Iranu, a także różnego rodzaju najemnicy (m.in. rosyjscy, czeczeńscy i arabscy) oraz bojownicy libańskiego Hezbollahu.

Rozkład syryjskiego państwa wykorzystały także islamistyczne organizacje terrorystyczne, takie jak Al-Kaida czy Państwo Islamskie. Ta druga z nich na pograniczu Iraku i Syrii ogłosiła nawet powstanie nowego kalifatu, a na jego stolicę obrała syryjskie miasto Rakka. Terroryści za cel wzięli sobie szczególnie atakowanie niesunnickich mniejszości religijnych i popełniali liczne zbrodnie m.in. na Kurdach, Druzach, Jazydach, alawitach czy chrześcijanach.

Oxfam: W czasie pandemii więcej ludzi umrze z głodu niż z powodu koronawirusa

Pandemia koronawirsa SARS-CoV-2 i wywołany przez nią kryzys gospodarczy nasiliły problem głodu w najbiedniejszych częściach świata. Humanitarna organizacja Oxfam alarmuje, że śmiercią głodową może umierać nawet 12 tys. osób dziennie.

Syria w ruinie

Dziś Syria, z nielicznymi wyjątkami takimi jak np. niektóre części Damaszku czy kontrolowane przez rosyjskie wojsko okolice nadmorskich Tartusu i Latakii, znajduje się w niemal całkowitej ruinie. W gruzach leży niemal 40 proc. przedwojennych zabudowań, a niektóre dzielnice takich miast jak Homs, Aleppo czy Idlib wyglądają jak najbardziej zniszczone miasta Europy po II wojnie światowej.

Skala zniszczeń jest w Syrii zdecydowanie większa niż po 1945 r. w Polsce, Niemczech czy europejskiej części ZSRR. I choć Europa przeżyła w latach 2014-2016 r. (i z kumulacją w 2015 r.) wielką falę migracyjną z Bliskiego Wschodu (składającą się głównie z Syryjczyków i Irakijczyków), to jednak ów niemal 1,5-milionowy napływ uchodźców był niczym w porównaniu z napływem do krajów sąsiadujących z Syrią.

Dziś tylko w Libanie przebywa (a raczej koczuje lub pomieszkuje w fatalnych warunkach) ponad 860 tys. uciekinierów z Syrii, co oznacza, że 20 proc. mieszkańców tego niewielkiego kraju to zbiegli w ostatnich latach Syryjczycy. A w szczytowym momencie takich uchodźców było w Libanie prawie 1,2 mln.

Miliony uchodźców zagranicą

W sumie z Syrii uciekło zagranicę 6,6 mln osób, a drugie tyle – 6,7 mln – to tzw. uchodźcy wewnętrzni, a więc ludzie, którzy pozostali w kraju, ale musieli zostawić swoje domy i schronić się w innych regionach.

Najwięcej z nich – 3,6 mln – przyjęła u siebie Turcji, ale to kraj o wiele większy, ludniejszy i bogatszy od malutkiego Libanu, więc to libańska sytuacja jest najtrudniejsza. Ponadto wielu Syryjczyków zbiegło do Jordanii, Egiptu oraz Iraku.

Co więcej, aż 92 proc. syryjskich uchodźców zagranicą to dawni mieszkańcy terenów wiejskich, którzy nie mają dużego wykształcenia i zróżnicowanych kwalifikacji zawodowych, a także nie mieli możliwości uciec z Syrii z pieniędzmi czy kosztownościami.

Tylko około 5 proc. syryjskich uchodźców znajduje się w obozach prowadzonych przez ONZ lub inne międzynarodowe organizacje pomocowe. Reszta mieszka kątem u krewnych lub przyjaciół albo wynajmuje lub zasiedla na dziko co się da – garaże, magazyny, pustostany czy piwnice.

Ci najbiedniejsi – np. w Libanie – koczują jednak w tzw. ITS (Improvised Tent Settlements), a mówiąc językiem ludzkim, a nie oenzetowskim żargonem – w byle jak skleconych namiotach czy szałasach skupionych ciasno na niewielkim terenie.

Syria: Wybory parlamentarne w trakcie wojny. Miliony Syryjczyków bez prawa głosu

W Syrii od 2011 r. trwa wojna, jednak w niedzielę – pomimo zagrożenia spowodowanego SARS-CoV-2 – odbyły się wybory parlamentarne. Według oficjalnych danych do urn poszło o 20 pproc. mniej obywateli.

Syryjski kryzys gospodarczy się pogłębia

Ale i sytuacja tych, którzy zostali w Syrii nie jest wesoła, nawet jeśli udało im się pozostać we własnych domach lub po ustaniu walk do nich wrócić. Obecne PKB Syrii jest aż o 70 proc. niższe od tego z 2010 r., czyli ostatniego roku bez wojny domowej.

Bezrobocie sięga oficjalnie co prawda tylko 8,3 proc., ale w rzeczywistości jest wielokrotnie wyższe, ponieważ wiele osób już dawno wypadło poza oficjalny obieg gospodarczy. W szczytowym momencie kryzysu – w 2017 r. – bez pracy było ponad 50 proc. dorosłych mieszkańców.

Trwająca pandemia COVID-19 grozi powtórką z tamtej sytuacji, a sytuację pogarsza rozpędzająca się inflacja. W ciągu ostatnich 12 miesięcy koszyk podstawowych produktów żywnościowych zdrożał w Syrii aż o 230 proc., a średnie zarobki wcale za tym nie poszły.

Bieda i zniszczenie infrastruktury w szczególny sposób odbijając się na syryjskich dzieciach. Według szacunków UNICEF aż 90 proc. małych Syryjczyków potrzebuje jakiejś formy pomocy humanitarnej.

Do szkoły nie uczęszcza regularnie prawie 3,25 mln syryjskich dzieci. Prawie 500 tys. Syryjczyków poniżej 5. roku życia wykazuje też cechy niedożywienia zahamowującego prawidłowy wzrost i rozwój.

Brudziński: Polska wzorem dla innych państw UE w pomocy zagranicznej – FEJK MIESIĄCA

Według europosła i wiceprezesa PiS Joachima Brudzińskiego Polska może służyć innym państwom członkowskim Unii Europejskie za „wzór” udzielania pomocy dla „ofiar konfliktów wojennych”.

Miliardy zebrane na konferencji darczyńców

Pieniądze na pomoc Syryjczykom zbierano podczas zorganizowanej w poniedziałek i wtorek (29-30 marca) widekonferencji darczyńców, do udziału w której organizatorzy – Unia Europejska i ONZ – przekonały ponad 80 krajów i organizacji międzynarodowych.

Udało się dzięki temu zebrać 5,3 mld euro w dotacjach, a także dodatkowo 5,9 mld euro w niskooprocentowanych pożyczkach. Najwięcej zaoferowała sama UE – 3,7 mld euro, z czego 1,1 mld obiecała udostępnić z unijnych funduszy Komisja Europejska, a 2,6 mld dołożą z własnych środków państwa członkowskie.

UE pozostaje zresztą największym zagranicznym darczyńcą na rzecz ofiar wojny w Syrii. Od 2011 r., czyli od początku konfliktu, zmobilizowano już prawie 25 mld euro unijnej pomocy humanitarnej i stabilizacyjnej.

Pieniądze te trafiały do organizacji i instytucji pomocowych działających w samej Syrii oraz w ościennych krajach, w których znajdują się syryjscy uchodźcy. Tak będzie też w przypadku środków zebranych w tym tygodniu.

USA ostrzelały pierwsze cele na świecie odkąd prezydentem jest Joe Biden

Amerykańskie lotnictwo przeprowadziło uderzenie na cele we wschodniej Syrii. Zbombardowano bazy proirańskich milicji. Był to odwet za atak rakietowy na amerykańską bazę w Iraku i jednocześnie pierwsza operacja wojskową podjęta za prezydentury Joe Bidena.

 

Pentagon poinformował, że trafiono „wiele celów w …

Borrell: Potwierdzamy nasze wsparcie dla Syryjczyków

„Dziesięć lat po tym, jak Syryjczycy pokojowo wyszli na ulice, prosząc o wolność, sprawiedliwość i perspektywy gospodarcze, żądania te są nadal niezaspokojone, a kraj pogrąża się w chaosie. Podczas konferencji w Brukseli UE ponownie zgromadziła społeczność międzynarodową, aby potwierdzić nasze polityczne i finansowe wsparcie dla Syryjczyków i krajów sąsiednich oraz dla politycznego rozwiązania kryzysu” – mówił Wysoki Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell.

A unijny komisarz ds. zarządzania kryzysowego Janez Lenarčič dodawał, że „niestety nadal obserwujemy pogarszającą się sytuację humanitarną w Syrii”. „Dziesięciolecie wyniszczającego konfliktu dotyka miliony Syryjczyków, w tym kobiety i dzieci” – podkreślał członek KE odpowiedzialny m.in. za zagraniczną pomoc humanitarną.