Bałkany Zachodnie: UE nie daje już krajom regionu gwarancji członkostwa we Wspólnocie?

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, fot. Twitter

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, fot. Twitter

Unia Europejska, obawiając się reakcji polityków w państwach członkowskich, nie może już zgodzić się na danie gwarancji przyszłego członkostwa we Wspólnocie sześciu państwom bałkańskim, którym kiedyś obiecała miejsce w organizacji – wynika ze słów czterech dyplomatów oraz wewnętrznego dokumentu.

 

 

Impas związany z deklaracją o szczycie przywódców UE i Bałkanów (który odbędzie się 6 października w Słowenii) jest słabym punktem unijnej strategii włączenia Serbii, Kosowa, Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry, Albanii oraz Macedonii Północnej do Wspólnoty. Zbiegł się on dodatkowo z wybuchem napięcia na granicy kosowsko-serbskiej.

Szczytem pokieruje przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, który będzie wraz z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen reprezentować Unię Europejską.

Szczyt wpisuje się w zaangażowanie UE w regionie Bałkanów Zachodnich, które zostało przewidziane w programie strategicznym na lata 2019–2024. Nawiązuje do szczytu UE – Bałkany Zachodnie, do którego doszło w Sofii w 2018 r. oraz do wideokonferencyjnego szczytu UE – Bałkany Zachodnie w Zagrzebiu w 2020 r.

Na przyszłotygodniowym spotkaniu UE planowała powtórzyć swoją, złożoną 18 lat temu, obietnicę, że „jednoznacznie poprze proeuropejski kurs Bałkanów Zachodnich”, tak wynika z projektu deklaracji z 11 września, którą przedstawiła Agencja Reutera.

Państwa Wspólnoty nie ujawniły swojego stanowiska, ale bogatsze kraje, jak Dania, Francja i Holandia, obawiają się powtórki z pospiesznej akcesji Rumunii i Bułgarii do UE w 2007 r. oraz źle zarządzanej migracji pracowników z Europy Wschodniej do Wielkiej Brytanii, która zwróciła wielu mieszkańców Wysp przeciwko UE.

Bułgaria natomiast sprzeciwia się przyłączeniu Macedonii Północnej z powodu sporów językowych, historycznych i kulturowych.

Merkel w Belgradzie: Rozszerzenie na Bałkany Zachodnie celem UE, ale najpierw reformy i unormowanie relacji z Kosowem

Przyjęcie państw Bałkanów Zachodnich do UE jest naszym absolutnym, geostrategicznym interesem, zapewnia kanclerz Niemiec.

Czy Chiny i Rosja zastąpią UE na Bałkanach?

Nawet w przypadku ostatecznego wypracowania wspólnego stanowiska przez kraje UE sytuacja odzwierciedla paraliż w unijnym planie dotyczącym zbudowania „kręgu przyjaciół” od Ukrainy po Tunezję poprzez oferowanie bliższych więzi, handlu i pomocy.

Zamiast tego z inwestycjami i wpływami na Bałkany mogą jeszcze śmielej wkroczyć Chiny oraz Rosja. W styczniu Serbia była pierwszym europejskim krajem, który otrzymał chińskie szczepionki przeciwko COVID-19 do masowych szczepień.

Zgodnie ze słowami dyplomatów, UE swoją postawą zaostrza pośrednio napięcia w regionie liczącym 20 milionów ludzi, ponieważ obywatele państw bałkańskich „marzyli o przystąpieniu do UE po wojnach etnicznych w latach 90., kiedy to też nastąpił rozpad Jugosławii”.

Czarnogóra w objęciach chińskiego smoka. UE pomoże w spłacie ogromnego długu?

W lipcu nadadriatycki kraj spłacił pierwszą ratę długu, który wynosi prawie miliard euro.

Von der Leyen: Dotrzymaliśmy słowa

W poniedziałek (27 września) wojska NATO zintensyfikowały patrole w pobliżu przejść granicznych w Kosowie, które zostały zablokowane przez lokalnych Serbów, rozgniewanych zakazem wjazdu do kraju samochodów z serbskimi tablicami rejestracyjnymi.

Belgrad nie uznaje deklaracji niepodległości Kosowa z 2008 r. i w ramach odpowiedzi na działania Prisztiny rozpoczął manewry wojskowe w pobliżu granicy.

„Serbowie podjęli takie kroki, bo chcą zostać zauważeni” – stwierdził wysoki rangą dyplomata UE w Brukseli, który jest zaangażowany w bałkańską politykę. „Na Bałkanach następuje pogorszenie sytuacji, które wynika z utraty zainteresowania regionem przez unijne stolice” – dodał.

Unia Europejska i Stany Zjednoczone zaapelowały o spokój, a przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen rozpoczęła we wtorek (28 września) trzydniową podróż do sześciu krajów bałkańskich, która ma pokazać zaangażowanie władz wykonawczych UE w regionie.

Podczas swojego pierwszego przystanku, Ursula von der Leyen oświadczyła w Albanii, że dotrzymała obietnicy mówiącej, że „przyszłość tego kraju leży w UE”. Wiarygodność Unii została jednak nadszarpnięta, zwłaszcza po tym, jak dwa lata temu Francja i Holandia tymczasowo wstrzymały proces rozszerzenia Wspólnoty, a teraz jest on blokowany przez Bułgarię w przypadku Macedonii Północnej.

Czas na Otwarte Bałkany. Za 2 lata bez granic pomiędzy Albanią, Macedonią Północną i Serbią

Do projektu nie chcą dołączyć Kosowo, Bośnia i Hercegowina oraz Czarnogóra.

UE i USA rozczarowały Bałkany

Kosowo i Serbia czują się rozczarowane postawą Stanów Zjednoczonych, po tym, jak rok temu przywódcy obu państw zostali zaproszeni do Białego Domu przez ówczesnego prezydenta Donalda Trumpa, w celu podpisania umowy normalizującej stosunki gospodarcze, która w zasadzie już nie obowiązuje. UE nie dotrzymała natomiast obietnicy zezwolenia na ruch bezwizowy w Kosowie.

Państwa unijne, które opowiadają się za rozszerzeniem, w tym Austria, Włochy, Chorwacja, Słowenia oraz kraje bałtyckie, krytykują Niemcy i Francję za brak nacisku na Bułgarię ws. zniesienia jej weta ws. rozmów akcesyjnych Macedonii Północnej. Jednocześnie wstrzymano proces integracji z UE Albanii.

„Dopóki tak wiele państw członkowskich, które z tego czy innego powodu będą uważać, że dalsze rozszerzanie Wspólnoty nie jest właściwe, będziemy zmierzać donikąd”, stwierdził John O’Brennan, ekspert ds. integracji UE na Uniwersytecie Maynooth w Irlandii.