UE nałoży sankcje na Turcję za operację przeciw Kurdom w Syrii?

Tureckie wojsko, źródło: Wikipedia/fot. PH1 Timm Duckworth, USN (CC0 Public Domain)

Komisja Europejska, a także wiele państw członkowskich UE potępiło turecką operację wojskową na północy Syrii, która jest wymierzona w syryjskich Kurdów. W UE zaczyna się mówić o sankcjach wobec Turcji.

 

Turecka operacja pod kryptonimem „Wiosna pokoju” rozpoczęła się 2 dni po tym jak prezydent USA Donald Trump ogłosił wycofanie liczącego ok. 1 tys. żołnierzy amerykańskiego kontyngentu wojskowego w północnej Syrii. Amerykanie wspierali tam Kurdyjskie Jednostki Samoobrony (YPG) oraz opozycyjne kurdyjsko-arabskie Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) w walce z Państwem Islamskim.

Trump ogłosił, że wraz z zakończeniem operacji przeciw islamskim terrorystom, przyszedł czas na powrót wojsk USA do kraju. Przypomniał, że Waszyngton wsparł SDF przekazując broń, amunicję i pieniądze. Powiedział jednak także, że USA nie będą się angażować w kurdyjskie starania o objęcie kontroli nad zamieszkałymi przez tę grupę etniczną terenami w Syrii. „Kurdowie nie walczyli u naszego boku podczas II wojny światowej, nie było ich podczas lądowania w Normandii. Oni toczą walkę o swoją ziemię od wielu, wielu lat. Konflikt turecko-kurdyjski jest pełen nienawiści. Prawie tak jak konflikt palestyńsko-izraelski. Ta nienawiść trwa od wielu lat. Nie będziemy się w to angażować” – tłumaczył Trump.

Amerykanie wychodzą, Turcja zaczyna operację wojskową

W wielu ośrodkach analitycznych od razu jednak podniosły się głosy, że wycofując się z Syrii Amerykanie dadzą zielone światło armii tureckiej na przeprowadzenie operacji wojskowej przeciw syryjskim Kurdom. Ankara uznaje SDF za sojusznika działającej na terenie Turcji organizacji terrorystycznej Partia Pracujących Kurdystanu (PKK). Oficjalnie operacja „Wiosna pokoju” ma na celu stworzenie na terytorium Syrii, a przy granicy z Turcją, buforowej strefy bezpieczeństwa, do której mogliby powrócić syryjscy uchodźcy, którzy znajdują się na obszarze tureckim.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że skutkiem operacji jaką rozpoczęła Turcja będzie rozdzielenie terenów, której kontrolują w Syrii Kurdowie, rozbicie YPG i SDF oraz sparaliżowanie kurdyjskich starań o uzyskanie w przyszłej powojennej Syrii szerokiej autonomii, która mogłaby się zakończyć kiedyś próbą uzyskania niepodległości. Kurdowie uzyskali już szeroką autonomię w północnym Iraku. Najwięcej ludności kurdyjskiej zamieszkuje jednak południowo-wschodnią Turcję. Kurdowie, choć zdecydowanie mniej licznie, mieszkają także w północnym Iranie.

Organizacje humanitarne, np. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, alarmują, że turecka armia ostrzeliwuje nie tylko wojskowej pozycje YPG, ale także cele cywilne w miastach.  Zginąć miało już kilkaset osób, a liczba rannych przekroczyła 2 tys. Tureckie źródła wojskowe mówią natomiast oficjalnie o „zlikwidowaniu 277 wrogich bojowników”. Zginąć miał także 1 żołnierz turecki.

Według danych Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka tylko dziś (11 października) zginęło w wyniku działań tureckiej artylerii 6 cywilów, w tym 9-miesięczne niemowlę, a 65 osób zostało rannych. Kurdyjskie jednostki odpowiedziały dziś także moździerzowym w kierunku 5 miast w Turcji. Według założonego w 1933 r. z inicjatywy Alberta Einsteina Międzynarodowego Komitetu Ratunkowego (IRC) walki na północy Syrii sprawią, że przynajmniej 300 tys. osób opuści swoje domy, co dramatycznie pogorszy i tak już bardzo złą sytuację humanitarną w Syrii.

Świat wobec tureckiej ofensywy w Syrii

UE zagroziła Turcji wstrzymaniem pomocy, a szef KE wezwał do powściągliwości i zażądał wstrzymania ofensywy w Syrii; prezydent USA oświadczył, że „Stany Zjednoczone nie popierają tego ataku”, a szef NATO wyraził nadzieję, że tureckie działania w Syrii będą „proporcjonalne i racjonalne”. 

Będą unijne sankcje wobec Turcji?

Tymczasem wśród państw członkowskich UE rośnie przekonanie o konieczności nałożenia sankcji na Turcję za działania militarne wobec syryjskich Kurdów. Szwecja zaproponowała bowiem, aby cała UE obłożyła Turcję embargiem na dostawy broni i amunicji. „Działania Turcji łamią prawo międzynarodowe. Złożymy wniosek o unijne sankcje na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych w najbliższy poniedziałek (14 października)” – zapowiedział szefowa MSZ Szwecji Ann Linde. Takie obostrzenia wprowadziły już wczoraj (10 października) Norwegia i Finlandia. Pierwszy z tych krajów, tak jak Turcja, jest członkiem NATO.

W kierunku szwedzkiej propozycji skłania się już prawdopodobnie także Francja. Francuska minister ds. europejskich Amélie de Montchalin potwierdziła, że sprawa zostanie omówiona zaraz po weekendzie. „Kwestia sankcji oczywiście leży na stole” – powiedziała de Montchalin. Paryż ujawnił też, że temat ewentualnej unijnej odpowiedzi wobec tureckich działań militarnych w Syrii znalazł się w agendzie przyszłotygodniowego szczytu UE w Brukseli, który odbędzie się 17-18 października.

Erdogan grozi UE uchodźcami

Tymczasem prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan pogroził UE już za samo nazywanie operacji „Wiosna pokoju” – „inwazją”, a tureckiej obecności wojskowej w Syrii – „okupacją”. Jego zdaniem operacja „ma przywrócić pokój w regionie i wyeliminować terrorystów”. „Otworzymy granice i wyślemy wam 3,6 mln uchodźców” – powiedział Erdogan.

Powyższa reakcja Ankary dotyczyła jedynie oficjalnego unijnego stanowiska potępiającego wojskowe działania Turcji przeciw syryjskim Kurdom. UE wezwała bowiem Turcję do „wstrzymania jednostronnych akcji militarnych, które podważają stabilność regionu, zwiększą cierpienie cywilów i spowodują dalsze wysiedlania ludności.” „UE podtrzymuje stanowisko, że powroty uchodźców muszą być bezpieczne, dobrowolne, przeprowadzone z zachowaniem godności i wtedy, kiedy pozwalają na to warunki” – głosi unijny komunikat.

Spekulacji na temat ewentualnych unijnych sankcji wobec Turcji władze w Ankarze dotąd oficjalnie nie skomentowały.

Turcja chce od UE więcej pomocy dla syryjskich uchodźców

Prezydent Turcji zagroził, że jego kraj „pozwoli uchodźcom z Syrii na wyjazd do UE”, jeśli Bruksela nie przekaże więcej pomocy, a państwa europejskie nie wesprą tureckiego planu utworzenia na syryjskim terytorium „strefy bezpieczeństwa”. Recep Tayyip Erdogan zapowiedział, że poruszy tę …