UE na pożegnanie Trumpa nakłada karne cła na produkty z USA

Unia Europejska, USA, cła, wojna handlowa, Dombrovskis

"Pomimo naszych starań w związku z brakiem postępów ze strony USA, możemy potwierdzić, że Unia Europejska skorzysta dziś z naszych praw i nałoży środki zaradcze przyznane nam przez WTO", powiedział w poniedziałek wiceszef Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis (na zdj.). / Foto via twitter

Unia Europejska nałoży karne cła na sprowadzane z USA towary i usługi o wartości do 4 mld dolarów. Bruksela ma jednak nadzieję na poprawę relacji handlowych wraz ze zmianą władzy w Waszyngtonie.

 

 

Unijni ministrowie odpowiedzialni za sprawy handlowe zgodzili się w poniedziałek (9 listopada) na ten ruch kilka tygodni po rozstrzygnięciu arbitrów Światowej Organizacji Handlu (WTO).

UE powinna „poczekać na nową administrację USA i rozpocząć od nowa negocjacje” ws. nałożenia zatwierdzonych przez WTO ceł o wartości 4 mld dolarów na amerykańskie produkty, powiedział w niedzielę (8 listopada) czeski minister spraw zagranicznych Tomáš Petříček (S&D). Jednak jego apel nie został wysłuchany.

Trump zwalnia szefa Pentagonu / Europa i świat w skrócie

Obowiązki sekretarza obrony USA będzie od teraz pełnił Christopher C. Miller / Europa i świat w skrócie.

UE nakłada cła i czeka na nową administrację USA

UE dopuszczała możliwość rezygnacji z możliwości nałożenia sankcji, jeżeli USA zniosłyby własne karne cła, jakimi obciążyły importowane towary unijne w odpowiedzi na niedozwoloną publiczną pomoc dla będącego rywalem Boeinga koncernu Airbus.

„Pomimo naszych starań w związku z brakiem postępów ze strony USA, możemy potwierdzić, że Unia Europejska skorzysta dziś z naszych praw i nałoży środki zaradcze przyznane nam przez WTO”, powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej po wideokonferencji ministrów wiceszef Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis.

Minister gospodarki sprawujących prezydencję Niemiec Peter Altmaier zaznaczył, że krok ten jest logiczny i większość krajów członkowskich zgodziła się na niego. Jak tłumaczył, amerykańskie taryfy wobec towarów i usług unijnych obowiązują już od ponad roku.

„Dopiero około lutego lub marca dowiemy się dokładnie, kto w nowej administracji ma prawo wypowiadać się w tej ważnej dziedzinie, więc teraz trzeba było znaleźć rozwiązanie w nadziei, że zapobiegnie to dalszej eskalacji”, oświadczył, odnosząc się do wyniku wyborów prezydenckich.

USA obłożyły cłami produkty z UE

Stany Zjednoczone opublikowały listę produktów z Unii Europejskiej, które obłożone zostaną cłami odwetowymi. To efekt zwycięstwa jakie USA odniosły nad UE na forum Światowej Organizacji Handlu (WTO) w sporze dotyczącym dotacji dla koncernu Airbus.
 

Biuro amerykańskiego Przedstawiciela ds. Handlu Roberta Lighthizera …

Europy nadzieja na poprawę relacji

Przedstawiciele unijnych instytucji i stolic mają nadzieję na zmianę polityki USA po objęciu w styczniu urzędu przez demokratę Joe Bidena.

Z kolei Altmaier zaznaczył, że większość krajów europejskich postrzega zwycięstwo Bidena „jako okazję do przyjęcia nowego podejścia do naszych stosunków handlowych i rozwiązania konfliktów handlowych”, jakie USA ma z UE.

Arbitrzy WTO już w marcu 2019 roku prawomocnie orzekli, że mimo zakwestionowania państwowej pomocy dla Boeinga koncern korzystał z niej jeszcze przez szereg lat. Dalsze postępowanie dotyczyło już tylko rozmiarów sankcji. Uznana za nielegalną pomoc to m.in. dotacje na badania i rozwój od rządowej agencji kosmicznej NASA oraz ulgi podatkowe. Wspierano w ten sposób również projektowanie i produkcję samolotu pasażerskiego Boeing 787 Dreamliner.

UE i USA zaskarżyły w WTO pomoc dla Boeinga względnie Airbusa w 1995 r. W październiku 2019 r. arbitrzy zezwolili Stanom Zjednoczonym na nałożenie karnych ceł, gdyż do tego czasu dotowanie Airbusa trwało nadal. Wynosząca 7,5 mld dolarów rocznie wartość towarów objętych tymi cłami była najwyższa od momentu utworzenia WTO w 1995 roku. Stosowane są one głównie przeciwko czterem wspierającym finansowo Airbusa państwom – Francji, Niemcom, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii.

Trudna misja unijnego komisarza ds. handlu w USA

W środę ma nastąpić podpisanie wstępnej umowy handlowej między USA a Chinami. Jednocześnie do Waszyngtonu udał się unijny komisarz ds. handlu Phil Hogan, aby spróbować nie dopuścić do eskalacji wojny handlowej między USA a Unią Europejską.

 

 

W dniach 13-15 stycznia w …

Co z TTIP?

W ostatnich czterech latach relacje polityczne i gospodarcze między UE a USA były napięte. Od 2013 do 2016 r. Waszyngton i Bruksela negocjowały układ TTIP (Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji) o utworzeniu największej na świecie strefy wolnego handlu. Donald Trump zawiesił negocjacje.

Umowa miała ożywić europejską gospodarkę, otworzyć amerykański rynek dla firm z UE, dać nowe miejsca pracy, a wszystko z dbałością o zrównoważony rozwój, czyli z zapewnieniem ochrony praw pracowniczych oraz środowiska.

Krytycy wyrażali obawy dotyczące zalania rynku europejskiego tanią żywnością z USA – jak w przypadku umowy UE z Mercosurem (Wspólnym Rynkiem Południa), obniżenia norm fitosanitarnych, spadku liczby miejsc pracy, zagrożenia bezpieczeństwa danych osobowych i zmian w usługach publicznych (zdrowie, edukacja czy wodociągi). Zasadniczym zarzutem był też brak transparentności negocjacji.

Jeszcze przed pandemią do Waszyngtonu udał się były unijny komisarz ds. handlu Phil Hogan, aby spróbować nie dopuścić do eskalacji wojny handlowej między USA a Unią Europejską. Między Europą a USA jest cała gama punktów spornych – z podatkiem cyfrowym od amerykańskich gigantów internetowych na czele. W Europie nie brakuje opinii, że po zwycięstwie Bidena uda się porozumieć ws. zawarcia umowy handlowej Unii ze Stanami na wzór porozumienia CETA z Kanadą.