UE i USA nakładają sankcje na wojskowy reżim w Birmie

Birmańczycy wspominają ofiary pacyfikacji protestów (Photo by Zinko Hein on Unsplash)

Birmańczycy wspominają ofiary pacyfikacji protestów (Photo by Zinko Hein on Unsplash)

Unia Europejska nałożyła sankcje na 11 osób odpowiedzialnych za przewrót wojskowy w Birmie oraz późniejsze represje wobec przeciwników junty. Podobnie zrobiły krótko później USA. Od początku protestów przeciwko puczowi zginęło już w Birmie co najmniej 149 osób.

 

Na unijnej liście sankcyjnej znalazł się przywódca wojskowy junty gen. Min Aung Hlaing, który pozostając głównodowodzącym birmańskiej armii mianował się także tymczasowym prezydentem. UE objęła także sankcjami jego zastępcę Soe Wina czy głównego komendanta birmańskiej policji Thana Hlainga.

Pozostałe osoby na unijnej czarnej liście to inni najwyżsi rangą przywódcy wojskowi oraz przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej Thein Soe, który został na to stanowisko mianowany dzień po przewrocie i urzędowanie zaczął od anulowania decyzji swojego poprzednika.

Birma: Najkrwawszy dzień od wybuchu protestów. Opozycja ma nowego lidera

Policja i wojsko znów bardzo brutalnie tłumiły protesty przeciwników junty.

Demonstranci giną w Birmie niemal codziennie

Poprzednia komisja nie ugięła się pod żądaniami generałów i zatwierdziła wynik ubiegłorocznych wyborów parlamentarnych, w których wygrała kierowana przez wieloletnią przeciwniczkę poprzedniej junty panią Aung San Suu Kyi, która stoi na czele Narodowej Ligi na rzecz Demokracji (NLD). Wyborczą klęskę poniosła zaś polityczna przybudówka armii.

To właśnie tamte wybory stały się przyczyną przeprowadzonego 1 lutego puczu. W trwających już 1,5 miesiąca ulicznych protestach zginęło co najmniej 149 osób. W więzieniach oraz aresztach domowych jest zaś już kilkuset działaczy i zwolenników opozycji, w tym pani Suu Kyi oraz dotychczasowy prezydent U Win Myint. W areszcie znajduje się także wielu dziennikarzy, w tym zagranicznych korespondentów, a wśród nich polski fotoreporter Robert Bociaga, który pracował m.in. dla niemieckiej agencji DPA oraz amerykańskiej telewizji CNN.

Manifestacje przeciwników junty są pacyfikowane coraz brutalniej. W Birmie niemal codziennie ktoś ginie. „Siły bezpieczeństwa używają przeciwko demonstrantom i osobom postronnym ostrej amunicji” – powiedziała dziś (22 marca) rzeczniczka Wysokiego Komisarza ds. praw człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych Ravina Shamdasani. Zaapelowała też do birmańskich generałów, aby „przestali zabijać i zatrzymywać demonstrantów”.

Birma: Aung San Suu Kyi z nowymi zarzutami. Pokazano ją po raz pierwszy od czasu aresztowania

1 marca minął dokładnie miesiąc po zaistnieniu najnowszego w birmańskiej historii puczu.

Embargo na eksport broni

Wprowadzone przez UE sankcje obejmują zakaz wjazdu na unijne terytorium oraz zamrożenie wszystkich aktywów. Również amerykańskie sankcje polegają na restrykcjach wjazdowych oraz majątkowych.

Już wcześniej UE i USA wprowadziły też sankcje eksportowe. Obejmują one embargo na sprzedaż do Birmy broni i sprzętu, który można wykorzystać do represji wewnętrznych, a także zakaz wywozu towarów podwójnego zastosowania do użytku przez wojsko, policję i straż graniczną.