UE chce wspólnego rynku Bałkanów Zachodnich

Zeszłoroczny szczyt Bałkanów Zachodnich zorganizowany w Paryżu

Unia Europejska naciska na przyspieszenie integracji regionalnej na Bałkanach. Ma to pomóc ustabilizować ten region i zapobiec rozpalaniu dawnych konfliktów.

 

Wczoraj (10 lipca) w Budapeszcie spotkali się przywódcy krajów Grupy Wyszehradzkiej oraz Austrii, Chorwacji i Słowenii. Gospodarzem spotkania był Viktor Orban.

Uczestnicy spotkania jednomyślnie opowiedzieli się za jak najszybszym rozszerzeniem Unii Europejskiej o Bałkany Zachodnie, uzasadniając tę decyzję głównie względami bezpieczeństwa, jako że na Bałkanach ralacje są wciąż napięte. Cel ten określili jako „strategiczny”, co miałoby zasygnalizować konieczność przyspieszenia dotychczasowej zachowawczej polityki Brukseli wobec państw tego regionu.

Szczyt w Trieście

Wczorajsza deklaracja ma związek z jutrzejszym (12 lipca) dorocznym szczytem państw Bałkanów Zachodnich  – tym razem w Trieście we Włoszech. W spotkaniu mają wziąć udział liderzy: Albanii, Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry, Kosowa, Macedonii i Serbii oraz ich odpowiednicy z Francji, Niemiec, Włoch oraz przedstawiciele UE.

Celem szczytu ma być nadanie nowego impulsu sześciu bałkańskim krajom aspirującym do członkostwa, kierując rozmowy na temat współpracy regionalnej. UE chce, by kraje Bałkanów Zachodnich uzgodniły projekt stworzenia wspólnego rynku między sobą. Miałby powstać do połowy 2018 r. i zacieśnić więzy między państwami, zachęcając przy tym do inwestycji podmioty spoza regionu.

Wspólny rynek Bałkanów Zachodnich

„Wspólny rynek Bałkanów Zachodnich miałby usunąć bariery w handlu, a także wprowadzić jednolite reguły dla przedsiębiorstw i znieść przeszkody do podejmowania pracy w regionie. Oparłby się na istniejącym regionalnym porozumieniu o wolnym handlu” – powiedział Johannes Hahn, komisarz ds. europejskiej polityki sąsiedztwa i negocjacji akcesyjnych.

Region Bałkanów Zachodnich jest jednym z najbardziej wrażliwych politycznie i jednocześnie należy do najbiedniejszych części Europy. Niektórzy komentatorzy upatrują w unijnym pomyśle próbę wskrzeszenia Jugosławii i podchodzą do tego pomysłu bardzo krytycznie, biorąc pod uwagę okoliczności jej rozpadu.

Do ocen tych odniósł się jeden z wysokich rangą urzędników unijnych, proszący o zachowanie anonimowości: „Nikt tu nie mówi o przywróceniu Jugosławii. Głównym celem jest rynek 20 milionów konsumentów. Bardzo ważne jest, by utrzymywali oni między sobą kontakt i mieli wszystko co potrzebne do funkcjonowanie regionalnego, a to ma stymulować procesy integracji między tymi krajami mając w tle perspektywę przyszłej akcesji do UE” – podkreśla urzędnik.

1 maja 2004 r. Słowenia, jako pierwsze państwo z Bałkanów Zachodnich weszła do UE. 1 lipca 2013 r. do UE dołączyła Chorwacja. Wśród pozostałych państw tego regionu, tylko Czarnogóra (od czerwca 2012 r.) i Serbia (od stycznia 2014 r.) mają otwarte negocjacje akcesyjne z UE. Z kolei Albania i Macedonia mają status państwa kandydującego, ale rozmowy się nie zaczęły. Bośnia i Hercegowina oraz Kosowo są potencjalnymi państwami kandydującymi, z czego Bośnia i Hercegowina złożyła już aplikację o członkostwo.