UE obiecuje Turcji pogłębienie współpracy gospodarczej. Domaga się respektowania praw człowieka

Turcja, UE, Erdogan, Michel, Syria, Von der Leyen, Syria, prawa człowieka

Prezydent Recep Tayyip Erdogan (w środku) zasugerował wczoraj (6 kwietnia), że celem tureckiej polityki jest członkostwo w Unii Europejskiej, a nie tylko bycie bliskim sojusznikiem. Z kolei szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen (z prawej) podkreśliła, że Ankara musi stosować się do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. / Foto via [@tcbestepe]

Unia Europejska jest w stanie zaoferować Turcji pogłębienie współpracy gospodarczej i politycznej. Domaga się jednak poszanowania od Ankary praw człowieka i respektowania orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

 

 

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel spotkali się wczoraj (6 kwietnia) w Ankarze z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem.

Prezydent Turcji zasugerował, że celem tureckiej polityki jest członkostwo w Unii Europejskiej, a nie tylko bycie bliskim sojusznikiem. Z kolei szefowa Komisji Europejskiej podkreśliła, że Ankara musi stosować się do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Grecja wraca do tematu reparacji wojennych od Niemiec / Europa i świat w skrócie

Grecka komisja parlamentarna oszacowała wysokość spowodowanych przez Niemcy szkód w okresie I i II wojny światowej na co najmniej 289 mld euro.

UE w Turcji z „programem pozytywnym”

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zaproponowali we wtorek prezydentowi Turcji Recepowi Tayyipowi Erdoganowi pogłębienie współpracy w sferze gospodarczej – zmiany w unii celnej, ułatwienia w zakresie mobilności dla Turków i pomoc w integracji syryjskich uchodźców.

Jak dodała von der Leyen, władze Turcji wykazują zainteresowanie ponownym nawiązaniem współpracy z UE „w konstruktywny sposób”. „Przyjechaliśmy do Turcji, aby nadać naszym stosunkom nowy impuls. (…) Szczegółowo omówiliśmy cztery obszary, w których zarówno Unia Europejska, jak i Turcja skorzystałyby na wzmocnionej współpracy”, zaznaczyła.

W zamian UE domaga się od Ankary konstruktywnej postawy we wschodniej części Morza Śródziemnego oraz poszanowanie praw człowieka. „W ostatnich miesiącach byliśmy świadkami deeskalacji, co jest pozytywne. Rozpoczęto też wstępne rozmowy z Grecją. Mamy nadzieję, że obniżanie napięcia będzie kontynuowane”, podkreślił Michel w Ankarze. „Zaproponowaliśmy program pozytywny, teraz Turcja musi wykorzystać tę okazję”, zaznaczył Belg.

Odwilż w relacjach Bruksela-Ankara? Dziś spotkanie przedstawicieli UE z prezydentem Turcji

Oficjalnie Turcja posiada status państwa kandydującego do UE, ale rozmowy o akcesji są de facto wstrzymane.

Erdogan kłopotliwym partnerem

Turcja od lat jest „na cenzurowanym” w UE, a stosunek do Ankary przyczynił się do podziałów między państwami członkowskimi. Są bowiem kraje, jak Francja czy Grecja, które uważają, że w obliczu rosnącego autorytaryzmu Erdogana i agresji w polityce zagranicznej Turcji konieczna jest ostrzejsza odpowiedź Wspólnoty.

Nie brakuje także głosów porównujących postawę Europy wobec Erdogana do bezczynności i ustępstw – polityki appeasementu – europejskich mocarstw w latach 30. XX w. wobec Niemiec Adolfa Hitlera.

Jednak rządy Hiszpanii, Niemiec czy Włoch uważają, że zerwanie wszystkich mostów z Ankarą przyczyni się wyłącznie do utraty przez UE wszelkich możliwości wpływania na Turcję ergo brak możliwości hamowania tendencji autorytarnych tureckiego prezydenta.

Kalkulacje te biorą się także z oceny sytuacji gospodarczej oraz geopolitycznej – o czym wspomniała wczoraj w Ankarze Ursula von der Leyen. Niemka podkreśliła, że „Unia Europejska jest największym partnerem importowym i eksportowym Turcji, a przedsiębiorstwa europejskie są kluczowym źródłem inwestycji. Turcja, w ramach unii celnej, jest ważnym partnerem w wielu naszych kluczowych łańcuchach dostaw”, zaznaczyła.

W praktyce, Turcja jest jedynym krajem spoza UE, który utrzymuje 1996 r. unię celną ze Wspólnotą. Umożliwia ona obrót produktami z obu stron bez płacenia ceł. Jednak rolnictwo, usługi i zamówienia publiczne nie są objęte porozumieniem, a Ankara od lat naciska na ich włączenie i aktualizację warunków, na co zgodziła się Von der Leyen.

UE i ONZ zebrały 5,3 mld euro na pomoc humanitarną dla Syryjczyków

Pieniądze mają trafić nie tylko na pomoc ludziom w samej Syrii, ale także w krajach ościennych, gdzie wciąż przebywa wielu syryjskich uchodźców.

Co UE proponuje Turcji?

Bruksela chciałaby wzmocnienia współpracy z Ankarą w sprawach walki ze zmianami klimatycznymi, zgodnie z założeniami Europejskiego Zielonego Ładu. To jedna ze sztandarowych propozycji KE pod wodzą Ursuli von der Leyen i Brukseli zależy na włączeniu tego zagadnienia do dwustronnych relacji z poszczególnymi państwami.

Jednocześnie, KE sprawdzi sposoby zacieśnienia współpracy w zakresie kontaktów międzyludzkich i mobilności. „Udział Turcji w programach Unii Europejskiej, takich jak np. Erasmus+ czy Horyzont Europa, okazał się w przeszłości bardzo cenny. I jest to współpraca, którą chcielibyśmy rozszerzyć na najbliższe lata. Uważam, że jest to korzystne dla nas dwojga”, podkreśliła szefowa KE.

Jednak Ankarze najbardziej zależy na tym, by tureccy obywatele mogli podróżować do państw Unii bez konieczności posiadania wizy. Niemka przyznała na wtorkowej konferencji prasowej, że rozmowy z Erdoganem dotyczyły także tzw. europejskiego paszportu szczepień. Nie podała jednak więcej szczegółów.

Kolejnym obszarem współpracy jest kwestia uchodźców i migracji. Jak powiedziała von der Leyen, umowa UE-Turcja z 2016 r. jest nadal aktualna i przyniosła „pozytywne efekty”. Bruksela oczekuje więc, że Turcja dotrzyma swoich zobowiązań i wywiąże się z nich. Obejmuje to zapobieganie nielegalnym wyjazdom imigrantów na teren UE.

Liczba migrantów i uchodźców przybywających do Grecji spadła z prawie 900 tys. w 2015 r. do 75 tys. w 2019 r. i 15 tys. w 2020 r. W tym roku jak na razie to mniej niż 2 tys. osób. Jednocześnie zmniejszyła się liczba ofiar śmiertelnych na Morzu Egejskim.

Von der Leyen ogłosiła, że ​​Komisja Europejska wkrótce przedstawi propozycję dalszego wsparcia finansowego dla Turcji (także dla Libanu i Jordanii), która skoncentruje na „stworzeniu warunków dla uchodźców, aby mogli usamodzielnić się w nowej rzeczywistości”. Bruksela przeznaczy więc środki na programy szkoleniowe i zawodowe, a także infrastrukturę dla goszczących je miast.

Turcja wypowiedziała konwencję stambulską. Biden: "To głęboko rozczarowujące”

Prezydent USA stwierdził, że decyzja rządu tureckiego to „krok wstecz dla międzynarodowych ruchów” na rzecz zakończenia przemocy wobec kobiet.

Warunki Unii Europejskiej: Metoda kija i marchewki?

Jednak „pozytywny program” UE ma swoją cenę. Von der Leyen podkreśliła, ze Turcja musi przestrzegać międzynarodowych zasad i standardów praw człowieka, do czego zobowiązała się jako członek założyciel Rady Europy.

„Jestem głęboko zaniepokojona faktem, że Turcja wycofała się z konwencji stambulskiej. Chodzi o ochronę kobiet i dzieci przed przemocą. I to jest teraz zdecydowanie zły sygnał. Unia Europejska nigdy nie zawaha się wskazać dalszych negatywnych działań. Dotyczy to również jednostronnych działań przeciwko państwom członkowskim UE, takim jak Grecja czy Cypr”, podkreśliła szefowa KE.

Tureckie władze tłumaczyły, że konwencja „została przechwycona przez grupę osób próbujących normalizować homoseksualizm, co jest niezgodne ze społecznymi i rodzinnymi wartościami Turcji”. 

„Jako członek założyciel Rady Europy ważne jest, aby Turcja szanowała orzeczenia ETPC”, dodała na wtorkowej konferencji szefowa KE. ETPC nakazał uwolnienie więzionych opozycjonistów Osmana Kavali, filantropa skazanego na ponad trzy lata więzienia i Selahattina Demirtasa, byłego przywódcy prokurdyjskiej Ludowej Partii Demokratycznej (HDP), który przebywa w więzieniu od ponad czterech lat.