Turcja: Recep Tayyip Erdogan oficjalnie zwycięża w pierwszej turze wyborów

Recep Tayyip Erdoğan , prezydent Turcji// Źródło: Kancelaria Prezydenta Turcji

Recep Tayyip Erdoğan , prezydent Turcji// Źródło: Kancelaria Prezydenta Turcji

Urzędujący prezydent Turcji zapewnił sobie reelekcję już w pierwszej turze przyspieszonych wyborów. Opozycja do późnych godzin nocnych liczyła, że być może dojdzie do drugiej tury głosowania. Komisja wyborcza ogłosiła jednak, iż bezapelacyjnym zwycięzcą został Erdogan. W przyspieszonych wyborach parlamentarnych triumfowała zaś jego konserwatywna Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP).

 

Według oficjalnych wyników Recep Tayyip Erdogan otrzymał w wyborach prezydenckich 52,5 proc. głosów. Jego najważniejszy rywal, wystawiony przez świecką i socjaldemokratyczną Republikańską Partię Ludową (CHP) Muharrem Ince zdobył 30,7 proc. poparcia. Kontrolę nad parlamentem utrzyma także prezydencka partia AKP, która w sojuszu z Nacjonalistyczną Partią Działania (MHP) zdobyła aż 53,6 proc. głosów. Frekwencja wyniosła natomiast 87 proc.

Erdogan zapowiada kontynuację

Wybory prezydenckie początkowo planowane były na listopad. Prezydent Erdogan postanowił je jednak przyspieszyć. Dodatkowo dołożono wybory do nowego parlamentu, które miały mieć miejsce dopiero w przyszłym roku. Wczorajsze (24 czerwca) głosowania miały przypieczętować wprowadzaną od lat zmianę ustrojową w Turcji, która stanie się republiką prezydencką. Dzięki referendum z kwietnia 2017 r. głowa państwa otrzyma wiele nowych kompetencji. Zniknie też stanowisko premiera, a kadencja parlamentu wydłuży się z 4 do 5 lat. Zwiększy się też liczba deputowanych. Z dotychczasowych 550 wzrośnie do 600. Opozycja nazywa przeforsowaną przez prezydenta reformę „sułtańską”.

Recep Tayyip Erdogan ogłosił swoje zwycięstwo już w niedzielę wieczorem, nie czekając na oficjalne wyniki wyborów. Wstępne rezultaty (liczone bez największych miasta) dawały mu nawet 60 proc. poparcia. Turecka telewizja publiczna również nie czekała z ogłoszeniem triumfu urzędującej głowy państwa do czasu komunikatu komisji wyborczej. „Nasz naród powierzył mi odpowiedzialność Prezydenta Republiki” – oświadczył Erdogan. Zapewnił, że będzie kontynuował swoją dotychczasową politykę w kraju i zagranicą. „Dalej będziemy wyzwalać ziemie syryjskie, aby uchodźcy z Syrii mogli spokojnie wrócić do swojego kraju. Będziemy też mocniej zwalczać organizację terrorystyczne” – ogłosił w swojej rezydencji w Stambule.

Władze Turcji mianem „terrorystów” określają kurdyjskie ruchu proniepodległościowe, które – a zwłaszcza Partia Pracujących Kurdystanu – nierzadko przeprowadzały zamachy bombowe, atakując jednak głównie wojsko i policję, a nie cywilów, jak czyni to Państwo Islamskie. Także w Syrii turecka armia prowadzi operację głównie przeciw syryjskim Kurdom.

Turcja: 104 wyroki dożywocia za udział w nieudanym puczu z 2016 r.

Sąd w Izmirze na zachodzie kraju skazał w sumie ponad 150 osób, głównie byłych wojskowych, za próbę zbrojnego obalenia prezydenta i rządu oraz „członkostwo w organizacji terrorystycznej”. Część osądzonych otrzymała jednak niższe wyroki. Uniewinniono także prawie 130 osób.
 
Wczorajszy (21 maja) …

Opozycja uznała swoją porażkę

Opozycja do końca liczyła na to, że ostateczny wynik Erdogana w wyborach prezydenckich będzie poniżej 50 proc., co poskutkowałoby koniecznością zorganizowana drugiej tury wyborów. Jeszcze w nocy opozycyjni politycy wzywali swoich zwolenników, aby nie wierzyli informacjom podawanym przez państwową agencję informacyjną Anadolu. Zwracali uwagę na odmienność jej komunikatów od informacji płynących z komisji wyborczej. Alarmowali też o nieprawidłowościach w odbieraniu i przewożeniu wypełnionych głosami urn w niektórych lokalach wyborczych. Niezależni obserwatorzy z organizacji Adil Secim („Uczciwy wybór) przez pewien czas podawali też inne wyniki niż oficjalne tureckie media, ale po pewnym czasie przestali podawać cokolwiek. Ich stronę internetową prawdopodobnie zaatakowali hakerzy.

Do przypadków kwestionowania wyników wyborów odniósł się w swoim triumfalnym wystąpieniu także Erdogan. „Mam nadzieję, że nikt nie zniszczy naszej demokracji, rzucając cień na te wybory i ich wyniki, by ukryć swoją porażkę. Daliśmy światu lekcję demokracji” – powiedział. Opozycja ostatecznie uznała swoją wyborczą porażkę. Muharrem Ince na poniedziałkowej konferencji prasowej co prawda zwrócił uwagę na nieprawidłowości podczas głosowania, ale jednocześni przyznał, że nie były one na tyle duże, aby znacząco wpłynąć na wyniki wyborów. Pogratulował Erdoganowi zwycięstwa, ale zaapelował o to, aby był „prezydentem wszystkich Turków”. Zaprzeczył też medialnym doniesieniom, aby był wczoraj zastraszany przez obóz rządzący.

Do Turcji zaczęły już napływać gratulacje dla Erdogana. Jako jeden z pierwszych, jeszcze w niedzielę, pogratulował mu premier Węgier Viktor Orban.

Turcja: Kolejnych 14 dziennikarzy skazanych

Sąd w Stambule skazał na kary więzienia czternastu dziennikarzy związanych z opozycyjnym dziennikiem „Cumhuriyet”. Ich proces wzbudził oburzenie na świecie i traktowany był jako atak na wolną prasę. „Cumhuriyet” ostro krytykował politykę obecnych tureckich władz.
 
„Dosyć tego okrucieństwa” – taki tytuł …

W parlamencie bez większych zmian, ale z kurdyjską partią

Parlamentarną większość utrzymała prezydencka konserwatywno-religijna partia AKP, która zdobyła 42,4 proc. głosów. Wspólnie z jej sojuszniczą partią MHP (oba ugrupowania były koalicją także w poprzedniej kadencji) uzyskała nawet 53,6 proc. Z kolei opozycyjny blok skupiony wokół CHP – tzw. Sojusz Narodu (oprócz socjaldemokratów tworzą go także nacjonaliści z Dobrej Partii oraz konserwatyści z Partii Szczęścia) – uzyskał w sumie 34,2 proc. Bloki wyborcze to na tureckiej scenie politycznej konieczność, ponieważ próg wyborczy jest wysoki i wynosi aż 10 proc. głosów.

W parlamentarnych ławach zasiądą też deputowani z prokurdyjskiej, socjalistycznej Ludowej Partii Demokratycznej (HDP). Ugrupowanie to uzyskało 10,3 proc. poparcia. Partia ta dostawała się do parlamentu w dwóch poprzednich wyborach, ale tym razem nie było to takie pewne. Obecność HDP w parlamencie jest o tyle istotna, że zmniejsza liczbę mandatów jakie otrzymałaby AKP. Według tureckiej ordynacji wyborczej głosy na partie, które nie weszły do parlamentu rozdziela się proporcjonalnie pomiędzy ugrupowania, które przekroczyły próg wyborczy. Takie rozwiązanie mocno premiuje największe partie.

Szczyt UE-Turcja w Warnie bez porozumienia

Szczyt UE-Turcja w Warnie bez porozumienia. Choć prezydent Recep Tayyip Erdoğan zapewniał, że członkostwo w UE wciąż jest strategicznym celem Turcji, to szef Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział po obradach szczytu UE-Turcja w Warnie, że strony nie osiągnęły konkretnego porozumienia.