Turcja wznawia prace poszukiwawcze na Morzu Śródziemnym. Ciąg dalszy sporu z Grecją

Morze Egejskie, fot. Nathan Van de Graaf [Unsplash, @nathanvdg]

Morze Egejskie, fot. Nathan Van de Graaf [Unsplash, @nathanvdg]

Turecki statek Oruç Reis wpłynął na sporne tereny na Morzu Śródziemnym w ramach działań poszukiwawczych, których celem jest znalezienie na tych obszarach złóż węglowodorów. Wznowienie prac jest odpowiedzią na umowę między Grecją a Egiptem w sprawie podziału stref morskich między oba państwa.

 

 

Wznowienie eksploracji wschodniej części Morza Śródziemnego przez Turcję na nowo zaostrzyło konflikt z Grecją, która również rości sobie prawa do tych obszarów. Kolejny etap poszukiwań rozpoczął się w poniedziałek (10 sierpnia) i według planu ma trwać dwa tygodnie (do 23 sierpnia). Statkowi poszukiwawczemu Oruç Reis dla bezpieczeństwa towarzyszą okręty wojskowe.

6 sierpnia Grecja i Egipt zawarły umowę dwustronną w sprawie rozgraniczenia stref morskich między oboma krajami, której nie uznała Ankara. Ministerstwo spraw zagranicznych w specjalnym oświadczeniu stwierdziło, że z punktu widzenia Turcji jest ona nieprawomocna, gdyż – jak powtarzają władze – obszar podlegający demarkacji należy do tureckiego szelfu kontynentalnego i został w przeszłości zgłoszony do ONZ jako terytorium tureckie.

Rzecznik ministerstwa Hami Aksoy potwierdził, że to właśnie grecko-egipskie porozumienie skłoniło Turcję do wznowienia prac. „Postanowienia tej umowy naruszają prawa zarówno naszego kraju, jak i Libii, do szelfu kontynentalnego na Morzu Śródziemnym”, stwierdził rzecznik. W ubiegłym roku Ankara podpisała z uznawanym przez ONZ libijskim rządem jedności narodowej własną umowę w sprawie podziału tych terenów, odrzuconą z kolei przez Grecję, Cypr i Unię Europejską.

Odwilż na linii Ankara – Ateny? UE mówi jednym głosem ws. sporu Grecji z Turcją

W sporze między Grecją, Cyprem a Turcją o działania poszukiwawcze we wschodniej części Morza Śródziemnego, kraje UE zachowują jedność. Czy jest szansa na trwałe porozumienie?

Nowy etap prac poszukiwawczych

Badania sejsmiczne są obecnie prowadzone w południowo-wschodniej części Morza Egejskiego, na południe od greckiej wyspy Kastelorizo. Jest to kolejny etap tureckich działań w celu odnalezienia na Morzu Śródziemnym ropy naftowej. Ich rozpoczęcie podsyciło spór z członkami Unii Europejskiej, Grecją i Cyprem, które, uważając dane terytoria za swoje, również są zainteresowane potencjalną obecnością na tych terenach cennych surowców naturalnych.

Ateny twierdzą, że greckie flotylle stacjonujące w pobliżu miejsca prowadzenia działań przez Turcję kilkukrotnie nawoływały do wycofania się tureckich jednostek ze spornego obszaru. Resort spraw zagranicznych Grecji wydał oświadczenie, w którym wezwał Ankarę do zaprzestania „nielegalnych działań poszukiwawczych”, stanowiących, według ministerstwa, „dowód na dążenie przez Turcję do destabilizacji i naruszenia pokoju”. Zapowiedziano, że „Grecja nie ulegnie szantażowi i będzie bronić swoich suwerennych praw”.

Maas: Turcja powinna zaprzestać poszukiwań złóż węglowodorów na Morzu Śródziemnym

Podczas wizyty w Atenach szef niemieckiej dyplomacji wezwał tureckie władze do zaprzestania działań poszukiwawczych we wschodniej części Morza Śródziemnego.

Turcja zrezygnowała z rozmów z Grecją

Turcja prowadziła już prace poszukiwawcze we wschodniej części Morza Śródziemnego w poprzednim miesiącu. Spór z Grecją udało się wtedy załagodzić dzięki dyplomatycznym wysiłkom Niemiec, które skłoniły turecki rząd do wycofania okrętu Oruç Reis z terytorium będącego przedmiotem sporu i przystąpienia do stołu negocjacyjnego z Atenami w celu wypracowania trwałego porozumienia.

Po zawarciu umowy między Grecją a Egiptem prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan ogłosił wycofanie się z decyzji o rozpoczęciu negocjacji, argumentując, że podpisując porozumienie, Ateny „nie dotrzymały obietnic”, stanowiących warunek porozumienia.

NATO przyjmuje plan obrony wschodniej flanki. Turcja wycofuje weto

Sojusz Północnoatlantycki przyjął tzw. plany stopniowej odpowiedzi NATO, koncentrujące się na obronie Polski i państw bałtyckich i blokowane od ubiegłego roku przez Turcję.

NATO wzywa do solidarności między sojusznikami

Premier Grecji Kyriakos Mitsotakis rozmawiał telefonicznie o wznowieniu prac poszukiwawczych przez Turcję z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. Odnosząc się do treści rozmowy, szef Sojuszu Północnoatlantyckiego stwierdził na Twitterze, że „sytuacja we wschodniej części Morza Śródziemnego musi zostać rozwiązana w duchu sojuszniczej solidarności i w poszanowaniu prawa międzynarodowego”.

Grecki premier napisał z kolei, że przekazał Stoltenbergowi swoje wąptliwości co do skuteczności natowskiej „polityki równych odległości”, czyli wstrzymywania się przez kierownictwo Sojuszu od zajmowania jednoznacznego stanowiska w sprawie konfliktów między poszczególnymi sojusznikami.

Czy UE nałoży kolejne sankcje na Turcję? Ankara zapowiada odpowiedź

Ankara odpowie na wszelkie dalsze sankcje UE przeciwko Turcji, zapowiada minister spraw zagranicznych Mevlüt Çavuşoğlu po spotkaniu z szefem unijnej dyplomacji Josepem Borrellem.

Grecki rząd oczekuje nadzwyczajnego spotkania Rady UE

W poniedziałek szef greckiego rządu zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego w celu dokonania analizy potencjalnych odpowiedzi na działania tureckie. Dzień później biuro premiera poinformowało, że premier Mitsotakis wspólnie z ministrem spraw zagranicznych Nikosem Dendiasem zadecydowali o zwróceniu się z prośbą o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Rady UE ds. Zagranicznych, poświęconego tureckim działaniom na Morzu Śródziemnym.

„Zgadzamy się co do tego, że sytuacja we wschodniej części Morza Śródziemnego jest bardzo niepokojąca i powinna być rozwiązana za pomocą dialogu, a nie kroków wzmagających napięcie w regionie”, powiedział rzecznik Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych Peter Stano. „UE zachowuje pełną solidarność z Cyprem i Grecją”, dodał.