Turcja blokuje natowskie plany obrony Polski

Kwatera główna NATO w Brukseli, źródło: Flickr/NATO (CC BY-NC-ND 2.0)

Jak ustalił Reuters, Ankara odmówiła podpisania planu dotyczącego ewentualnej obrony przez Sojusz Północnoatlantycki Polski oraz krajów bałtyckich. Turcja żąda w zamian uznania przez NATO kurdyjskich bojowników za terrorystów.

 

Reuters powołał się na cztery źródła dyplomatyczne, które potwierdziły, że turecki ambasador przy NATO otrzymał ze swojej stolicy polecenie, aby odmówić poparcia dla planów obronnych Sojuszu wobec Polski i państw bałtyckich. Miały one zostać oficjalnie potwierdzone podczas jubileuszowego 70. szczytu w Londynie, który odbędzie się w przyszły wtorek (3 grudnia). „Turcy wzięli Europę Wschodnią jako zakładnika” – przekazało źródło Reutersa.

Turcja: Uznajcie YPG za terrorystów

NATO chce, aby wszystkie 29 państw członkowskich poparły formalnie powyższe plany, ale Turcja zażądała w zamian, aby cały Sojusz uznał działające w północnej Syrii kurdyjskie Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG) za organizację terrorystyczną. To właśnie przeciw tym oddziałom Turcja rozpoczęła w październiku operację wojskową, którą potępiło wiele państw zachodnich, w tym USA.

Kurdyjskie milicje były bowiem sojusznikami Amerykanów podczas walk z Państwem Islamskim w Syrii i Iraku. Turecka operacja w Syrii rozpoczęła się zaledwie 2 dni po tym jak Waszyngton poinformował o wycofaniu swoich wojsk z kontrolowanych przez Kurdów syryjskich terenów. Państwa NATO nie uznają YPG za organizację terrorystyczną, ale za zbrojny ruch oporu wobec Państwa Islamskiego i (do niedawna) wobec rządu Baszara Asada. Gdy do północnej Syrii wkroczyły wojska tureckie, Kurdowie zawarli porozumienie z władzami w Damaszku.

Doniesień Reutersa nie potwierdziły oficjalne źródła w tureckim rządzie, ale źródła w polskim MSZ oraz kancelarii polskiego prezydenta potwierdziły wszystko polskim mediom. Rzeczniczka NATO Oana Lungescu stwierdziła zaś jedynie: „NATO ma plany obrony wszystkich sojuszników. Zaangażowanie NATO w ochronę i bezpieczeństwo wszystkich członków jest niezachwiane.”

Niemiecka propozycja reform NATO

Niemcy wychodzą z własną propozycją dotyczącą przyszłości Sojuszu Północnoatlantyckiego.
 

 

Niedawna wypowiedź prezydenta Francji „o śmierci mózgowej NATO” wywołała falę komentarzy wśród najważniejszych polityków państw członkowskich Sojuszu. Prezydenci Polski i Litwy nie podzielają zdania Emmanuela Macrona, tymczasem minister spraw zagranicznych Niemiec …

Trudny jubileuszowy szczyt NATO

Pomysł opracowania bardzo konkretnego planu obrony Polski i państw bałtyckich (np. przed ewentualną agresją ze strony Rosji) zrodził się w 2014 r., gdy doszło do rosyjskiej aneksji ukraińskiego Krymu. Dokument miał zostać oficjalnie podpisany przez przywódców państw członkowskich na jubileuszowym szczycie w Londynie. Turcja blokuje to jednak na poziomie ambasadorów, co stawia pod znakiem zapytania ten punkt wtorkowego szczytu.

Ankara wnioskowała o uznanie przez NATO YPG za organizację terrorystyczną jeszcze zanim zaczęła swoją operację wojskową w Syrii. Ponieważ Sojusz Północnoatlantycki na to nie zareagował, Turcja postawiła swoje żądanie bardziej kategorycznie. „To bardzo destrukcyjne działanie” – oceniło jedno z dyplomatycznych źródeł Reutersa.

Postawa Turcji to kolejny problem wewnętrzny NATO przed szczytem w Londynie. Wcześniej krytycznie o działaniu Sojuszu wypowiadał się prezydent USA Donald Trump, który uważa, że niektóre europejskie państwa członkowskie wydają zbyt mało na obronność. Jego dyplomaci (np. ambasador USA w Niemczech) sugerowali nawet wycofanie części amerykańskich wojsk z Europy.

Z kolei prezydent Francji Emmanuel Macron, odnosząc się zarówno do polityki Trumpa, jaki i działań Turcji, stwierdził, że „NATO znajduje się w stanie śmierci mózgowej”, za co został skrytykowany m.in. przez sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo czy kanclerz Niemiec Angelę Merkel.

Prezydenci Polski i Litwy o NATO w kontrze do Macrona 

Prezydenci Polski i Litwy Andrzej Duda i Gitanas Nausėda krytycznie odnieśli się do niedawnego stwierdzenia francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona o śmierci mózgowej NATO. Wspólnie uznali wczoraj w Wilnie, że nie dostrzegają, by NATO miało „jakikolwiek problem ze swoją żywotnością”.  

Turcja testuje rosyjskie rakiety

Sytuację wewnątrz NATO zaostrza jeszcze dodatkowo zakupienie przez Turcję rosyjskich przeciwlotniczych systemów rakietowych S-400, co bardzo nie podoba się Waszyngtonowi. USA poinformowały, że w związku z tym nie sprzedadzą Turkom nowoczesnych samolotów wielozadaniowych F-35. Amerykańscy eksperci obawiają się, że jeśli Turcja włączy zestawy S-400 do natowskiego systemu obronnego, te nauczą się zwalczać natowskie samoloty, na czym skorzysta Rosja.

Mimo protestów Waszyngtonu prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zadecydował o tym, że tureckie zestawy S-400 zostaną oficjalnie przetestowane. Elementem tego testu jest m.in. symulowane zwalczanie myśliwców F-16, które znajdują się na wyposażeniu wielu państw NATO, w tym Polski. Pierwsza taka próba została przeprowadzona wczoraj (27 listopada).

Erdogan u Trumpa w Białym Domu

Prezydent Turcji złożył wizytę w Waszyngtonie, gdzie spotkał się z prezydentem USA. „Jestem wielkim fanem Erdogana i jesteśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi” – oświadczył Trump. Ale podczas rozmowy poruszono dużo trudniejsze tematy niż osobiste relacje obydwu przywódców.

 

Jeszcze kilka tygodni temu Donald …