Szef dyplomacji UE przed wizytą w Rosji zadzwonił do ministra spraw zagranicznych Ukrainy

Wysoki przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell, źródło: EC Audiovisual Service, European Union 2020, fot. Łukasz Kobus

Wysoki przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell, źródło: EC Audiovisual Service, European Union 2020, fot. Łukasz Kobus

Josep Borrell uda się do Moskwy w najbliższy czwartek (4 lutego). Wizytę tę krytykują Polska i państwa bałtyckie, które chcą, aby wizyty w Rosji nie składać w czasie, gdy nasilają się represje wobec rosyjskiej opozycji. Apelowały także o to, aby szef unijnej dyplomacji najpierw odwiedził Kijów.

 

Mimo zabiegów Polski, Litwy, Łotwy i Estonii Josep Borrell swojej wizyty w Moskwie nie odwołał. Zapewnił jednak, że upomni się w rozmowach z Siergiejem Ławrowem zarówno o Aleksieja Nawalnego, jak i o innych represjonowanych opozycjonistów. Poinformował też, że czyni starania o spotkanie z Nawalnym.

Ale przeciwnicy wizyty Borrella w Moskwie wskazywali także na to, że szef unijnej dyplomacji przez odwiedzeniem Rosji, powinien się udać do Kijowa, aby pokazać, że Unia Europejska w swojej polityce wobec strony rosyjskiej uwzględnia także Ukrainę.

Apelowali także o to, aby szef unijnej dyplomacji porozmawiał też telefonicznie z nowym szefem dyplomacji amerykańskiej, czyli zatwierdzonym na stanowisku sekretarza stanu w ubiegłym tygodniu Antonym Blinkenem.

Koronawirus: Ukraina wciąż czeka na szczepionki. Kijów liczy, że pierwsze dawki trafią do kraju za dwa tygodnie

„Nie jesteśmy w UE, to czekamy z wyciągniętą ręką”, stwierdził prezydent Wołodymyr Zełenski.

Borrell zadzwonił do Kijowa

Ostatecznie Borrell do Kijowa się nie udał, ale odbył rozmowę telefoniczną z szefem dyplomacji Ukrainy Dmytro Kułebą. Jak podało w komunikacie ukraińskie MSZ obaj dyplomaci „skoordynowali stanowiska przed wizytą szefa dyplomacji UE w Moskwie”.

Unijny dyplomata miał też zapewnić swojego ukraińskiego odpowiednika, że „do czasu pełnej realizacji zobowiązań Rosji wynikających z porozumień mińskich dotyczących konfliktu w Donbasie polityka Unii Europejskiej wobec Rosji się nie zmieni.”

„Nasza rozmowa wysyła wyraźny sygnał, że polityka Ukrainy i UE wobec Rosji jest skoordynowana, a Kijów i Bruksela podzielają wspólną wizję strategicznego podejścia do Rosji” – potwierdził krótko potem Kułeba.

Z kolei Borrell napisał na Twitterze, że „odbył dobrą rozmowę z szefem dyplomacji Ukrainy” i poinformował go o planowanym przebiegu swojej wizyty w Rosji. Zapewnił też, że podkreśli w Moskwie wsparcie UE dla „ukraińskiej integralności terytorialnej oraz suwerenności, a także zaapeluje o pełnej porozumienie porozumień mińskich”. Regulują one kwestię konfliktu w Donbasie.

Choć w trwającym od 2014 r. konflikcie zbrojnym obecnie obowiązuje zawieszenie broni, wciąż dochodzi tam do incydentów. Dziś doszło tam do postrzelenia ukraińskiego żołnierza przez snajpera z oddziałów prorosyjskich.

Rosja: Po protestach opozycji prawie 5,5 tys. zatrzymanych. Sądy skazywały ich całą noc

Nawalnego bronią jednak nie tylko uczestnicy ulicznych manifestacji czy Unia Europejska, ale także świat nauki.

Borrell i Kułeba rozmawiali o Nawalnym

Obaj dyplomaci rozmawiali też o sytuacji wewnętrznej w Rosji i ostatnie represje wobec antykremlowskiej opozycji. „Stanowczo potępili przemoc wobec pokojowych protestujących, brutalne dławienie przez władze demokratycznych protestów i ogólne systemowe łamanie praw człowieka przez Rosję” – napisano w komunikacie MSZ Ukrainy.

Dodatkowo ukraiński minister spraw zagraniczych miał pytać o ewentualne nowe sankcje wobec Rosji w związku ze sprawą Nawalnego – próbą jego otrucia, a obecnie uwięzieniem. Na razie unijni ministrowie spraw zagranicznych nie rozmawiali o konkretnych propozycjach sankcji, ale sprawa ma wrócić na agendę po powrocie Borrella z Moskwy.

Szef unijnej dyplomacji uda się do Rosji w czwartek (4 lutego), a dzień później spotka się z szefem dyplomacji Rosji. Będzie to pierwsza od 2017 r. wizyta w Moskwie Wysokiego Przedstawiciela UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa. Stanowisko to zajmował wówczas Federica Mogherini.