Szczyt Partnerstwa Wschodniego zakończony wspólną deklaracją

Uczestnicy 5. Szczytu Partnerstwa Wschodniego w Brukseli, źródło Komisja Europejska

Uczestnicy 5. Szczytu Partnerstwa Wschodniego w Brukseli, źródło Komisja Europejska

28 państw członkowskich UE oraz 6 krajów byłego ZSRR objętych programem Partnerstwa Wschodniego uzgodniły podczas szczytu w Brukseli wspólną deklarację. Znalazły się w niej słowa o uznaniu europejskich aspiracji Ukrainy, Mołdawii, Gruzji, Armenii, Azerbejdżanu i Białorusi, ale nie było nic o ewentualnej europejskiej perspektywie któregokolwiek z tych krajów. Rozczarowało to mocno Ukrainę.

 

W deklaracji kończącej 5. Szczyt Partnerstwa Wschodniego napisano o woli dalszego rozszerzania współpracy między UE a 6 krajami byłego ZSRR, ale oznacza to jedynie dalsze rozwijanie tego co zapisano w umowach stowarzyszeniowych, które zawarły z Unią Europejską Ukraina, Gruzja i Mołdawia. Obywatele tych krajów mogą już jeździć do UE bez wiz, a handlowa część umów jest sukcesywnie wdrażana. Kijów jednak oczekiwał, że uda się osiągnąć choćby mgliste odniesienie do europejskiej perspektywy dla przynajmniej części krajów Partnerstwa Wschodniego albo deklarację o utrzymaniu otwartych drzwi do UE. Nic takiego jednak się nie stało.

Nie tylko rozszerzaniu, ale nawet sugerowaniu takiej możliwości przeciwne są od dawna niektóre kraje zachodniej części UE. Francja, Irlandia, Portugalia, Hiszpania i Holandia nie przysłały nawet na szczyt delegacji na najwyższym szczeblu. Także Białoruś, objęta Partnerstwem Wschodnim warunkowo, reprezentowana była przez ministra spraw zagranicznych Uładzimira Makieja. I to pomimo oficjalnego zaproszenia dla prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Mińsk chciał w ten sposób zaakcentować, że nie zamierza zmieniać kursu na proeuropejski.

UE po raz pierwszy zaprasza Łukaszenkę do Brukseli. Białoruski prezydent jednak nie pojedzie

Białoruski prezydent nie pojedzie na szczyt Partnerstwa Wschodniego w Brukseli, jego miejsce zajmie minister spraw zagranicznych Uładzimir Makiej.
 

– Jesteśmy wdzięczni za zaproszenie białoruskiej głowy państwa na szczyt, to dowód na postęp w relacjach białorusko-unijnych – mówił we wtorek zastępca rzecznika …

Akceptacja dla 20 inicjatyw

Podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego zaakceptowano program 20 inicjatyw wobec krajów Europy Wschodniej, jakie mają zostać zrealizowane do 2020 r. Chodzi m.in. o poprawę połączeń transportowych czy energetycznych, wsparcie dla programów edukacyjnych i organizacji pozarządowych oraz rozszerzenie współpracy gospodarczej. Choć Kijów bardzo mocno naciskał na umieszczenie w deklaracji choćby zdawkowego określenia europejskiej perspektywy dla Ukrainy, czego nie uzyskał, ostatecznie prezydent Petro Poroszenko podpisał jednak końcowy dokument w zamian za obietnicę stworzenia planu włączenia Ukrainy do unii energetycznej oraz unii celnej.

W końcowej deklaracji nie wspomniano o żadnym z konfliktów w regionie byłego ZSRR, w tym także o wojnie jaką toczą na wschodzie Ukrainy przeciw władzom w Kijowie prorosyjscy separatyści wspierani przez Moskwę. Znalazły się w niej natomiast słowa o tym, że „uczestnicy szczytu pozostają głęboko zaniepokojeni powtarzającymi się przypadkami naruszania reguł prawa międzynarodowego w wielu częściach regionu”. UE zapewniła także, iż „wzmocni swoją rolę w rozwiązywaniu konfliktów oraz budowaniu zaufania w ramach obecnie uzgodnionych formatów negocjacyjnych, włączając w to obecność na miejscu zdarzeń, jeśli zajdzie taka potrzeba”. Tak ogólnikowe sformułowanie było do zaakceptowania przez wszystkich, łącznie z Armenią i Azerbejdżanem, których wzajemne relacje znajdują się już trzecią dekadę w całkowitym impasie z powodu wojny o region Górskiego Karabachu z początku lat 90. XX wieku. Spór między obydwoma państwami przedłużył negocjacje nad deklaracją kończącą poprzedni szczyt Partnerstwa Wschodniego w 2015 r. w Rydze.

Z gładkiego uzgodnienia końcowej deklaracji cieszył się przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. „To nie jest geopolityczny konkurs piękności pomiędzy UE a Rosją, ale prawdziwe partnerstwo pomiędzy suwerennymi krajami bez politycznych, gospodarczych czy militarnych gróźb i przymusu zawarte między UE a jej partnerami” – mówił na kończącej szczyt konferencji prasowej.

Po rozmowach zadowolona była także polska premier Beata Szydło. „Zawsze zabiegaliśmy o to, aby Partnerstwo Wschodnie z fazy deklaracji przechodziło do fazy konkretów. Dziś można już powiedzieć, że decyzje w sprawie wiz czy w sprawie współpracy handlowej i infrastruktury, są właśnie tym o co chodzi Polsce. Chcemy, aby ta współpraca była kierowana przede wszystkim do zwykłych ludzi i przyniosła im wymierne efekty w codziennym życiu” – mówiła Szydło.

Armenia: Wybory parlamentarne

Obywatele Armenii oddadzą swoje głosy w niedzielnych (2 kwietnia) wyborach parlamentarnych. Stanowi to pierwszy krok w drodze do demokratyzacji ustroju politycznego Armenii.

 

W referendum 6 grudnia 2015 r. Ormianie zatwierdzili reformę konstytucyjną, która wprowadziła w kraju parlamentarny system rządów. Zaplanowane na …

Nowa umowa z Armenią

Podczas szczytu podpisano także z Armenią Umowę o Wszechstronnym i Rozszerzonym Partnerstwie (Comprehensive and Enhanced Partnership Agreement – CEPA). Rozmowy o umowie stowarzyszeniowej Armenii z UE załamały się w 2013 r. i ostatecznie Erywań wycofał się z nich na trzy miesiące przed szczytem Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. Zamiast tego ten położony na Zakaukaziu kraj zdecydował się dołączyć do organizowanej przez Rosję Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAEU), do której weszły dotąd także Białoruś, Kazachstan i Kirgistan.

W 2015 r. UE i Armenia rozpoczęły negocjacje innego rodzaju porozumienia. Nazwana „partnerstwem” a nie „stowarzyszeniem” umowa wiąże Erywań z UE słabiej niż wcześniejsze umowy jakie podpisały Ukraina, Mołdawia i Gruzja. Zarówno strona unijna, jak i armeńska deklarowały dziś (23 listopada) zgodnie, że zawarte w Brukseli porozumienie nie będzie rzutować na członkostwo Armenii w EAEU.

„To pierwsze tego typu porozumienie w historii UE, które jest umową z krajem należącym także do Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej. Bardzo ważne będzie teraz skuteczne implementowanie umowy” – mówiła Wysoka Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Federica Mogherini. Minister spraw zagranicznych Armenii Edward Nalbandian zapewniał zaś, że Erywań „jest zdeterminowany, aby rozwinąć i pogłębić wszechstronną współpracę z UE we wszystkich obszarach wspólnego zainteresowania.”

Litwa odgradza się od Kaliningradu

Rośnie napięcie na linii Wilno-Moskwa. Litwa postanowiła się fizycznie odgrodzić od obwodu kaliningradzkiego.

 

Dziś (16 stycznia) Litwa zapowiedziała budowę ogrodzenia wzdłuż granicy z obwodem kaliningradzkim. Budowa 130-kilometrowego, wysokiego na 2 m płotu ma ruszyć już na wiosnę.

Minister spraw wewnętrznych Litwy Eimutis …

Litewsko-białoruskie „nuklearne” spięcie

Jak dowiedział się EURACTIV, podczas szczytu doszło też ostrej wymiany zdań między prezydent Litwy Dalią Grybauskaite a ministrem spraw zagranicznych Białorusi Uładzimirem Makiejem. Powodem sporu była budowana przez Białorusinów w miejscowości Ostrowiec niedaleko od litewskiej granicy elektrownia atomowa. Od miejsca budowy do litewskiej stolicy – Wilna jest tylko ok. 40 kilometrów. Litwa uważa, że elektrownia atomowa powstaje z naruszeniem zasad bezpieczeństwa oraz międzynarodowego prawa, a cały projekt nie spełnia odpowiednich standardów. Zdaniem Wilna, elektrownia w Ostrowcu stanowić będzie zagrożenie dla litewskiego bezpieczeństwa.

Na konferencji prasowej po szczycie przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker mówił, że sprawa białoruskiej elektrowni w Ostrowcu „nie jest kwestią dwustronną, ale europejską.” „W pełni solidaryzuję się w tej materii z prezydent Litwy oraz Litwinami. Będziemy przyglądać się wszystkiemu bardzo blisko” – zapewniał Juncker.

Gdy Litwa kandydowała jeszcze do UE, musiała zamknąć przestarzałe reaktory atomowe na swoim terytorium. Podobne kroki musiały podjąć także Słowacja i Bułgaria.

Dziś szczyt Partnerstwa Wschodniego

Dziś w Brukseli spotkają się przedstawiciele 28 państw członkowskich UE oraz Ukrainy, Gruzji, Mołdawii, Białorusi, Armenii i Azerbejdżanu. W przeddzień szczytu Partnerstwa Wschodniego szef Rady Europejskiej Donald Tusk spotkał się m.in. z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką.