Sudan Południowy: Najmłodsze państwo świata jest niepodległe już od 10 lat, ale wciąż boryka się konfliktami i klęskami żywiołowymi

Sudan Południowy rozrywany jest konfliktami etnicznymi (Photo by Randy Fath on Unsplash)

Sudan Południowy rozrywany jest konfliktami etnicznymi (Photo by Randy Fath on Unsplash)

Sudan Południowy oderwał się od Sudanu 9 lipca 2011 roku. Ale miniona dekada nie przyniosła mu sukcesu – kraj dotykany jest na przemian suszami i powodziami, a rozdzierają go etniczne walki. Nie radzi sobie też z epidemią COVID-19.

 

W zorganizowanym w styczniu 2011 r. referendum niepodległościowym niemal 99 proc. głosujących opowiedziało się za oderwaniem chrześcijańskiego południa Sudanu od muzułmańskiej północy.

Sudan najmłodszym państwem świata

Zaledwie kilka dni po formalnym wejściu w życie 9 lipca decyzji o proklamowaniu niepodległości, Sudan Południowy został jako 193. państwo przyjęty do ONZ. Krótko potem stał się także członkiem Unii Afrykańskiej.

Południe Sudanu dążyło do secesji od chwili gdy Sudan w 1956 r. uzyskał niezależność od Egiptu i kontrolującej ten rejon Afryki jeszcze od XIX w. Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy od dawna  planowali zresztą oddzielenie zamieszkałego przez czarnoskórą, głównie chrześcijańską ludność południa od północy gdzie dominowała muzułmańska ludność arabska.

Sudan Południowy i północy traktowane były zresztą jako dwie odrębne kolonie, a istniał przez pewien czas także pomysł połączenia sudańskiego południa z sąsiednią Ugandą. Ostatecznie jest w 1947 r. na konferencji w Dżubie ustalono, że Sudan będzie jednym bytem politycznym, a niecałą dekadę później kraj uzyskał niepodległość.

Jednak napięcia i konflikty między północną a południem pozostały. Doprowadziło to do dwóch wojen domowych. Pierwszej trwającej w latach 1955-1972 i drugiej – uznawanej za najdłuższy konflikt zbrojny w Afryce – z lat 1983-2005.

Ostatecznie wywodząca się z południa Ludowa Armia Wyzwolenia Sudanu porozumiała się z rządem w Chartumie, a ugoda przewidywała m.in. właśnie referendum niepodległościowe.

Janina Ochojska: UE nie może współpracować z Afryką w duchu, że wie lepiej [WYWIAD]

25 Marca Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie nowej strategii dla partnerstwa UE-Afryka.

Trudna codzienności Sudanu Południowego

Szybko jednak w Sudanie Południowym wybuchły konflikty między jego mieszkańcami, a poróżnili się przede wszystkim politycy i wojskowi z najliczniejszych w kraju plemion Dinka i Nuera. Niedawni wyzwoliciele zaczęli ze sobą walczyć i często cierpiała na tym ludność cywilna. Mimo wielu rozejmów – ostatni zawarto w 2018 r. – etniczny konflikt nie zakończył się właściwie do dziś, bo wciąż dochodzi do różnych incydentów.

Konflikt wewnętrzny w Sudanie Południowym zmusił aż 2,3 mln z 13 mln mieszkańców do opuszczenia swoich domów. Kolejne 2,5 mln wyemigrowały zagranicę w poszukiwaniu bezpieczeństwa i pracy. Zaś w wyniku walk i czystek etnicznych zginęło niemal 400 tys. ludzi.

Dlatego rocznic niepodległości w ostatniej dekadzie niemal w Sudanie nie świętowano. Ostatnie uroczystości państwowe odbyły się w 2014 r. Także dziś skromne świętowanie ma miejsce jedynie w stołecznej Dżubie. Wieczorem prezydent Salva Kiir wygłosi okolicznościowe przemówienie.

Afryka to pole rywalizacji światowych mocarstw. Europa i Polska powinny zwiększać tam swoją obecność /WYWIAD/

„Spróbujmy zmienić sposób myślenia. Zaproponujmy taki rodzaj współpracy, który przyczyni się do rozwoju ekonomicznego krajów afrykańskich” – mówi Andrzej Dycha, były ambasador Polski w krajach Afryki Zachodniej.

Widmo głodu nad Sudanem Południowym

Sudan ma zresztą więcej kłopotów niż tylko walczący ze sobą zbrojnie politycy. Kraj regularnie nawiedzany jest przez klęski żywiołowe, a przede wszystkim naprzemienne susze i powodzie, które niszczą uprawy, doprowadzają do wymierania bydła i przynoszą mieszkańcom głód.

Dodatkowo cały region Afryki Wschodniej nawiedziła w latach 2019-2020 plaga szarańczy. Aż 60 proc. mieszkańców Sudanu nie może się więc cieszyć bezpieczeństwem żywnościowym, a sytuacja wciąż się pogarsza.

Według danych Światowego Programu Żywnościowego (WFP) już 108 tys. mieszkańców Sudanu Południowego cierpi głód katastrofalny, a więc taki, który zagraża ich życiu. „Trzeba cały czas wspierać proces pokojowy w Sudanie Południowym, bo tylko wtedy pomoc humanitarna będzie mogła być świadczona skutecznie i wreszcie uda się stworzyć warunki do rozwoju kraju” – mówił w rozmowie z telewizją France24 dyrektor biura WFP w Sudanie Południowym Matthew Hollingworth.