Stoltenberg wyjaśnia nieporozumienie ws. rozmów Grecji i Turcji: Nie chodzi o działania dyplomatyczne

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg [Twitter, @NATOpress]

Sekretarz generalny NATO wyjaśnił w piątek niejasności, jakie powstały w związku z jego wystosowanym dzień wcześniej oświadczeniem w sprawie rozmów grecko-tureckich na forum Sojuszu. Podkreślił, że miał na myśli jedynie rozmowy techniczne na szczeblu militarnym, a nie działania dyplomatyczne w celu zakończenia sporu.

 

W czwartek szef NATO Jens Stoltenberg wydał komunikat, w którym poinformował, że Ankara i Ateny zgodziły się zaangażować w rozmowy na rzecz wypracowania mechanizmu dekonfliktacji militarnej i zapobiegania incydentom na Morzu Śródziemnym.

W odpowiedzi grecka dyplomacja zarzuciła jednak Norwegowi, że jego słowa „są niezgodne z prawdą”, gdyż Grecja w żadnym momencie nie wyraziła zgody na rozpoczęcie negocjacji z Turcją w celu deeskalacji konfliktu. Podkreślono także, że za konieczny warunek deeskalacji Ateny uważają wycofanie tureckich jednostek ze spornego obszaru.

Stoltenberg: Nie chodzi o dyplomację, tym zajmują się Niemcy

Podczas piątkowej konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Północnoatlantyckiej, zapytany przez dziennikarzy o sens wystosowanego wcześniej oświadczenia, sekretarz generalny wytłumaczył, że chodziło mu jedynie o „rozmowy na szczeblu wojskowym”, a nie działania dyplomatyczne. „Celem tych rozmów jest opracowanie mechanizmów dekonfliktacji i zmniejszenia ryzyka incydentów we wschodniej części Morza Śródziemnego”, wyjaśnił.

„To rozmowy techniczne, a nie negocjacje na rzecz rozwiązania spraw spornych między Grecją a Turcją”, powiedział Stoltenberg. Dodał, że celem tych działań ze strony NATO jest „wsparcie, a nie zastąpienie wysiłków mediacyjnych Niemiec na rzecz deeskalacji konfliktu”

„Niemieckie działania (…) mają na celu stworzenie przestrzeni do negocjacji i deeskalacji konfliktu. Odnoszą się one do problemu leżącego u podstaw sporu między oboma państwami, a mianowicie nieporozumień dotyczących wyłącznych stref ekonomicznych we wschodniej części Morza Śródziemnego. Tym właśnie zajmują się Niemcy”, wyjaśnił. Podkreślił, że NATO nie angażuje się w ten proces. „Popieram te działania, ale są to wyłącznie działania niemieckie”, oświadczył.

Stoltenberg: Grecja i Turcja zgodziły się podjąć dialog na forum NATO. Ateny dementują oświadczenie

Sekretarz generalny NATO przekazał, że Ankara i Ateny podejmą rozmowy w celu deeskalacji konfliktu. Kwatera główna Sojuszu poinformowała też o piątkowym posiedzeniu Rady Północnoatlantyckiej w sprawie otrucia Aleksieja Nawalnego.

Obecność wojskowa greckich i tureckich jednostek na spornym obszarze

Trwający od lipca konflikt między Turcją a Grecją jest konsekwencją nierozwiązanego sporu terytorialnego. Ankara prowadzi prace sejsmiczne w poszukiwaniu złóż ropy i gazu w części Morza Śródziemnego, do której prawa roszczą sobie także Grecja i Cypr. To ostatnie państwo, w przeciwieństwie do dwóch pozostałych, nie należy do NATO.

W ostatnich tygodniach napięcia na linii Ankara – Ateny zaostrzyły się wraz z zainicjowaniem przez oba państwa manewrów wojskowych w regionie. Grecja wspierana jest przez dwóch innych członków UE i NATO, Francję i Włochy.

Zapytany o to, czy rozmowy techniczne są możliwe bez wymagania od obu stron wycofania z regionu jednostek obu krajów, czego domagała się Grecja, Stoltenberg odrzekł, że właśnie duża obecność okrętów obu stron konfliktu na spornym obszarze powoduje, że konieczność podjęcia rozmów jest jeszcze pilniejsza.

Grecja ratyfikowała umowę z Egiptem ws. granic na Morzu Śródziemnym

We wschodniej części Morza Śródziemnego trwają ćwiczenia wojskowe Grecji i Egiptu, które niepokoją NATO i Niemcy.

Spór o dekonfliktację

Grecki premier Kyriakos Mitsotakis stwierdził w piątek, że zgadza się na rozpoczęcie rozmów, ale Turcja musi zaprzestać gróźb w stosunku do Aten. Dopiero wtedy możliwe będzie jakiekolwiek porozumienie. Rzecznik rządu Stelios Petsas sceptycznie wypowiedział się o inicjatywie Stoltenberga, twierdząc, że „nie da się jej określić jako zgodę na rozpoczęcie dialogu”.

Ankara oskarżyła z kolei Ateny, że te próbują zrujnować szanse na rozpoczęcie konstruktywnych rozmów. „Grecja po raz kolejny pokazała, że nie jest gotowa do dialogu”, oświadczył szef tureckiej dyplomacji Mevlüt Çavuşoğlu.

„Turecki minister spraw zagranicznych, usiłując odwrócić uwagę od nielegalnych tureckich działań w regionie, okrzyknął „dialogiem” propozycję NATO rozmów technicznych na rzecz rozładowania napięć, które Turcja sama wytworzyła”, powiedział jeden z greckich dyplomatów w rozmowie z EURACTIV.com.

„Byłoby dobrze, gdyby Ankara z podobnym entuzjazmem podeszła do zakończenia prowokacji i wycofania statku Oruç Reis oraz innych tureckich okrętów z wód terytorialnych Grecji”, stwierdził dyplomata, dodając, że obecne zachowanie Turcji nie sprzyja temu, że Grecja będzie bardziej pozytywnie nastawiona do dialogu.

Turcja odrzuca unijne ultimatum. Minister spraw zagranicznych grozi wojną

Konflikt na Morzu Śródziemnym narasta. Unia Europejska nie wyklucza możliwości zastosowania sankcji, zaś minister spraw zagranicznych Turcji Mevlüt Çavuşoğlu grozi rozpoczęciem wojny.

Unia Europejska solidarna z Grecją i Cyprem

Podczas gdy z punktu widzenia NATO spór grecko-turecki jest konfliktem między dwoma sojusznikami, to Unia Europejska znajduje się w nieco bardziej komfortowej sytuacji. Po jednej stronie sporu stoją bowiem dwa państwa członkowskie UE, po drugiej – państwo, które nie należy do Wspólnoty.

Mimo, że Bruksela obawia się możliwych konsekwencji pogorszenia stosunków z Turcją, w tym zerwania umowy dotyczącej zatrzymywania przez Ankarę migrantów zmierzających do UE, to Unia Europejska zachowuje solidarną postawę wobec Aten i Nikozji. Pod koniec sierpnia unijni ministrowie spraw zagranicznych zgodzili się także co do konieczności nałożenia na Turcję sankcji, jeśli Ankara nie wycofa jednostek z terytorium będącego przedmiotem sporu.

Jak jednak informuje rzecznik szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella, Peter Stano, UE kładzie nacisk na deeskalację napięcia między stronami konfliktu. „Jedynie dialog (…) jest drogą do trwałego rozwiązania sporu, deeskalacji i osiągnięcia stabilności”, stwierdził rzecznik w wypowiedzi dla EURACTIV.com.