Serbia: Vučić zarzuca państwom NATO wspieranie militarne Kosowa

Prezydent Serbii Aleksandar Vučić [Facebook, Aleksandar Vučić]

Prezydent Serbii Aleksandar Vučić [Facebook, Aleksandar Vučić]

Prezydent Serbii ogłosił plany zakupu nowych samolotów bojowych oraz innych rodzajów uzbrojenia. „I tak nie możemy konkurować z darami, jakie otrzymują członkowie NATO”, stwierdził. Skomentował także wznowiony niedawno dialog między Serbią a Kosowem oraz ambicje Prisztiny w kwestii przystąpienia do organizacji międzynarodowych.

 

 

W niedzielę (26 lipca) Aleksandar Vučić odwiedził koszary serbskiej armii w Sremskiej Mitrovicy w Wojwodinie. Zapowiedział tam podjęcie kroków w celu wzmocnienia wojska, a zwłaszcza sił powietrznych. Zarzucił jednocześnie członkom NATO militarne wspieranie Kosowa.

Serbia: Lekarze piszą o "katastrofie zdrowotnej" w wyniku zaniedbań rządu

Około 350 lekarzy wystosowało list otwarty, w którym domaga się odwołania członków rządowego Sztabu Kryzysowego, który odpowiada za wyznaczanie strategii w walce z koronawirusem.

Vučić: Kosowo „ukochanym dzieckiem” NATO

Serbski prezydent oskarżył USA o dostarczenie w ostatnim czasie armii Kosowa pojazdów opancerzonych Hummer. „Amerykanie, Turcy i Niemcy opiekują się swoim ukochanym dzieckiem”, narzekał Vučić. Stwierdził też, że serbskie władze od początku wiedziały o ostatnich amerykańskich dostawach broni dla Prisztiny.

Porównał także sytuację Serbii z położeniem tych państw regionu, które należą do Sojuszu Północnoatlantyckiego. „Nie zdołamy konkurować z darami, jakie państwa NATO w naszym sąsiedztwie otrzymują od Stanów Zjednoczonych, Niemiec, ale musimy sami zadbać o utrzymanie pokoju i naszą przyszłość”, oświadczył prezydent, odnosząc się do planowanych zakupów obronnych.

Kosowo: Avdullah Hoti nowym premierem

Posłowie Zgromadzenia Kosowa zatwierdzili Avdullaha Hotiego na stanowisku premiera tego państwa. 

Plany zbrojeniowe Belgradu

„Jesteśmy państwem neutralnym militarnie i chcemy zachować naszą neutralność, a zatem jesteśmy zmuszeni sami zadbać o nasze niebo i nasz kraj”, tłumaczył Vučić. „Zainwestujemy środki i będziemy w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwo, stabilność, ale i pokój bez włączania się do jakiegokolwiek wyścigu zbrojeń”, oświadczył prezydent.

Polityk zapowiedział złożenie zamówienia do serbskiej firmy Jugoimport SDPR na pojazdy opancerzone Lazar i Miloš oraz haubice samobieżne Nora. Ogłosił także, że do końca roku zostanie zakupionych 12 sztuk mobilnych hybrydowych systemów obrony powietrznej PASARS-16, także rodzimej produkcji.

Prezydent odnotował także znaczne wzmocnienie serbskiej floty powietrznej w ostatnich latach, podkreślił jednak, że w przeciwieństwie do wojsk lądowych, nie jest ona jeszcze wystarczająco silna, dlatego konieczny jest zakup samolotów. Wyjaśnił, że choć krajowa produkcja myśliwców i bombowców rozwija się, to na razie konieczny jest ich import.

Jak przekazały ostatnio prorządowe media, Serbia miała ostatnio zwrócić się do USA wyrażając chęć zakupu 20 samolotów myśliwsko-bombowych. Oferta zakupu pozostała jednak bez odpowiedzi. Media spekulują, że w przypadku dalszego braku reakcji ze strony Waszyngtonu albo odmowy sprzedaży uzbrojenia rząd będzie zainteresowany kupnem rosyjskich samolotów Su-25.

„Serbski sektor obronny przez lata był mocno niedofinansowany. Armia wciąż bazuje na przestarzałym uzbrojeniu, na przykład lotnictwo opiera się na rosyjskich samolotach MIG. Dlatego pilną potrzebą jest zakup nowego sprzętu”, wyjaśnia w rozmowie z EURACTIV.pl Marta Szpala, ekspertka z Ośrodka Studiów Wschodnich.

”Inwestycja w samoloty zachodniej produkcji, takie jak F16, byłaby jednak bardzo kosztowna. Możliwe więc, że serbskie władze oczekują od Zachodu przedstawienia korzystnej oferty, a jeśli takiej nie otrzymają, to naturalną alternatywą staną się rosyjskie samoloty”, tłumaczy dalej nasza rozmówczyni. Zaznacza jednak, że takie rozwiązanie, choć lepsze z czysto finansowego punktu widzenia, ma także swoją dużą wadę. „Należy pamiętać, że uzbrojenie przekazywane Serbii przez Rosję to głównie sprzęt starszej generacji”, mówi analityczka.

Serbia – Kosowo po czwartkowych rozmowach w Brukseli: Udało się osiągnąć "pewien postęp"

„Pierwsze spotkanie z premierem Kosowa nie należało do najłatwiejszych”, stwierdził prezydent Serbii Aleksandar Vučić. W czwartek w Brukseli kontynuowano rozmowy między Belgradem a Prisztiną pod auspicjami UE. Co udało się ustalić?

Serbia neutralna wojskowo?

Zagraniczne media zwracają uwagę, że nie byłaby to jedyna w ostatnich miesiącach sytuacja, gdy serbski rząd pozyskuje uzbrojenie z rąk rosyjskich. Przypominają, że na początku maja serbska armia została wyposażona przez Moskwę w systemy ochrony przeciwlotniczej Pancyr-S1. Jak przekazuje agencja Associated Press, zbrojenie Serbii przez Rosję w samoloty bojowe, czołgi i systemy przeciwlotnicze jest obserwowane z niepokojem przez Europę Zachodnią oraz inne państwa bałkańskie, gdyż może ono prowadzić do ponownego zaostrzenia napięć w nękanym w latach 90. XX w. niszczycielskimi wojnami domowymi regionie. Wcześniej amerykańscy dyplomaci wspominali o planach nałożenia na Serbię sankcji, jeśli ta nadal będzie otrzymywać uzbrojenie z Rosji.

Jak wskazuje AP, mimo formalnego ubiegania się o członkostwo w Unii Europejskiej, Serbia zacieśnia stosunki polityczne i wojskowe zarówno z Moskwą, jak i z Pekinem, mimo że oficjalnie twierdzi, że zachowuje militarną neutralność. Właśnie niechęć do angażowania się w militarne strefy wpływów jest przedstawiana przez władze w Belgradzie jako główny powód tego, że kraj nie aspiruje do członkostwa w Sojuszu Północnoatlantyckim, choć od 2006 r. jest członkiem Partnerstwa dla Pokoju NATO.

Z drugiej strony, choć w Serbii wciąż silna jest pamięć o natowskiej operacji Allied Force sprzed 21 lat, która pochłonęła ok. 500 ofiar cywilnych (według danych Human Rights Watch) i doprowadziła w konsekwencji do oderwania się Kosowa od terytorium kraju, to Serbia prowadzi współpracę z NATO m.in. w ramach ćwiczeń wojskowych oraz utrzymuje stosunki dyplomatyczne z kwaterą główną Sojuszu. Obecny sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg kilkukrotnie przepraszał serbskie władze za operację z 1999 r.

„Poparcie serbskiego społeczeństwa dla członkostwa Serbii w NATO praktycznie nigdy nie przekroczyło 16%. Interwencja NATO z 1999 r. była dla Serbów niezwykle dramatycznym przeżyciem, z czego Zachód nie do końca zdaje sobie sprawę. Stąd ogromny opór społeczny wśród Serbów”, mówi Marta Szpala. „Wspomnienie nalotów wciąż pozostaje żywe w pamięci obywateli – dlatego nawet jeśli wielu Serbów popiera integrację europejską kraju oraz plany akcesji do UE, to niechętnie odnosi się do NATO”, wyjaśnia.

Ekspertka wskazuje ponadto na jeszcze jeden powód, dla którego Serbia nie podejmuje starań o przystąpienie do NATO, a mianowicie członkostwo w Sojuszu Chorwatów, czyli głównych przeciwników Serbii na przestrzeni ostatnich 20 lat. „Serbska akcesja do NATO niosłaby za sobą ryzyko wewnętrznych sporów w Sojuszu, podobnie, jak dzieje się to w przypadku Turcji i Grecji. Dlatego Belgrad obecnie raczej stawia na budowanie własnej pozycji w regionie, zamiast angażować się w duży sojusz militarny”, tłumaczy Szpala. 

Jak podkreśla, temu celowi służy wzmacnianie relacji z Moskwą i Pekinem, ale jednocześnie polityka utrzymywania równowagi między Wschodem a Zachodem. „Trudno jest bowiem wyobrazić sobie sytuację, w której Chiny czy Rosja decydują się wystąpić przeciwko państwom NATO w obronie Serbii”, stwierdza analityczka OSW.

Kosowo i Serbia: Trwają rozmowy ws. normalizacji wzajemnych stosunków. Co ustalono? Kiedy odbędzie się następne spotkanie?

Podczas niedzielnej wideokonferencji premiera Kosowa oraz prezydenta Serbii z przedstawicielami Unii Europejskiej ustalono szczegóły kolejnego spotkania. Jednak jak dotąd poza deklaracjami i wolą kontynuowania rozmów brakuje szczegółów.

Dialog Belgrad – Prisztina. Członkostwo Kosowa w organizacjach międzynarodowych

Podczas spotkania w Sremskiej Mitrovicy serbski prezydent odniósł się także do dialogu prowadzonego z Prisztiną oraz zapowiadanych przez tamtejszego premiera Avdullaha Hotiego kroków na rzecz przystąpienia Kosowa do organizacji międzynarodowych. „Wiele osób było zaskoczonych brakiem reakcji ze strony społeczności międzynarodowej (na te zapowiedzi – red.), ani ze Stanów Zjednoczonych, ani z Unii Europejskiej. Mnie wcale to nie zdziwiło, (…) gdyż to zupełnie normalne, że Albańczycy (z Kosowa, którego niepodległości nie uznaje Belgrad – red.) poszukują bardziej wyraźnego uznania dla swojej niezależności, co chcą osiągnąć poprzez członkostwo w organizacjach międzynarodowych”, stwierdził.

„Poczekamy na pierwszą organizację, która zechce ich przyjąć i tym samym uznać ich niepodległość. Wtedy (…) podejmiemy działania na rzecz cofnięcia przez nie tej decyzji”, powiedział Vučić, wyrażając jednocześnie przekonanie, że działania Serbii będą „pięciokrotnie skuteczniejsze” niż kroki podejmowane przez wzywających do respektowania niepodległości Kosowa, które, jak stwierdził, potęgują napięcia w regionie i naruszają jego stabilność.

Czy takie interwencje ze strony Serbii byłyby skuteczne? Marta Szpala przypomina, że w przeszłości Kosowo starało się już o członkostwo m.in. w UNESCO oraz Interpolu, co zostało jednak zablokowane przez zabiegi serbskie. „Serbia stara się zablokować kosowskie członkostwo w każdej organizacji, w której mogą do tego doprowadzić, nawet wykorzystując do tego wpływy innych państw”, mówi nasza rozmówczyni. Przytacza w tym kontekście przykład ONZ, gdzie Serbia liczy na poparcie swoich działań przez Rosję i Chiny.

Mówiąc o dialogu wznowionym niedawno dialogu serbsko-kosowskim, Vučić podkreślił potrzebę jego kontynuowania, choć, jak powiedział, nie rozumie, o czym chcą rozmawiać przedstawiciele Prisztiny. Zastrzegł jednak, że Belgradowi zależy na pokazaniu się jako wiarygodny partner w rozmowach i państwo gotowe do kompromisu.

Rozpoczęte w 2011 r. rozmowy między Serbią a Kosowem pod egidą Unii Europejskiej i przerwane w 2018 r. wznowiono oficjalnie w czerwcu. Rolę specjalnego wysłannika z ramienia UE ds. dialogu Belgrad – Prisztina pełni Miroslav Lajčák. Wcześniej Serbowie wyrazili nadzieję, że powołanie rządu Avdullaha Hotiego pomoże w normalizacji stosunków między oboma państwami.