Kosowo i Serbia: Rozbieżne oczekiwania w sprawie rozmów w Waszyngtonie

Kosowo i Serbia podchodzą z różnym nastawieniem do zaplanowanego na koniec czerwca spotkania przywódców obu krajów w Waszyngtonie. Rosja zapewnia Serbię o swoim wsparciu.

Kosowo i Serbia podchodzą z różnym nastawieniem do zaplanowanego na koniec czerwca spotkania przywódców obu krajów w Waszyngtonie. Rosja zapewnia Serbię o swoim wsparciu. / Na zdjęciu premier Kosowa Avdullah Hoti / Foto via @Facebook @Avdullah

Prezydent Serbii zapewnia, że będzie dbał o interesy swojego kraju. Premier Kosowa twierdzi, że długofalowym celem rozmów obu państw powinno być wzajemne uznanie oraz przystąpienie jego kraju do międzynarodowych organizacji. Dziś w Belgradzie będzie przebywał szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow. Moskwa stoi murem za Serbią.

 

 

Serbski prezydent Aleksandar Vučić powiedział w środę (17 czerwca), że nie wie dokładnie, jakie tematy zostaną poruszone podczas zaplanowanego na 27 czerwca z inicjatywy prezydenta USA Donalda Trumpa spotkania przywódców Serbii i Kosowa. Polityk jest jednak przekonany, że Belgrad będzie bronił „swoich interesów”. 

Tymczasem premier Avdullah Hoti powiedział w środę (17 czerwca), że głównym celem rozmów z Belgradem powinno być uznanie przez Serbię niepodległości Kosowa.

Turcja wciąż blokuje plany obrony NATO dla Polski i państw bałtyckich / Europa i świat w skrócie

Turcja wciąż blokuje plany obrony NATO dla Polski i państw bałtyckich. Facebook zapowiada blokowanie reklam politycznych // Skrót informacji z Europy i ze świata.

Rozmowy w Waszyngtonie: Rosja zachowuje powściągliwość

W czwartek (18 czerwca) w Belgradzie spodziewany jest rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. Dyplomata spotka się z prezydentem Serbii Aleksandarem Vučiciem i ministrem spraw zagranicznych Ivicą Dačiciem.

W agendzie rozmów znalazło się miejsce dla omówienia sytuacji na Bałkanach oraz innych aktualnych problemów międzynarodowych. Siergiej Ławrow powiedział w środę, że ma nadzieję przedyskutować propozycję prezydenta USA Donalda Trumpa zorganizowania w Waszyngtonie spotkania przywódców Serbii i Kosowa. Ławrow przyznał, że zamierza porozmawiać na temat oczekiwań Serbii

„Nie chciałbym, aby ewentualne porozumienie między Belgradem a Prisztiną spotkał ten sam los, jak w przypadku pośrednictwa Brukseli”, powiedział Ławrow dziennikarzom w Moskwie. Rosyjski minister wyjaśnił, że stosunek Moskwy do amerykańskiego pośrednictwa będzie zależał od sposobu jego ewentualnego wdrożenia. Moskwa opowiada się za rozwiązaniem kompromisowym akceptowanym przez Belgrad, które będzie musiało zostać zatwierdzone przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. 

USA: Przywódcy Kosowa i Serbii zaproszeni do Białego Domu. Szansa na porozumienie czy przedwyborcza gra Donalda Trumpa?

Donald Trump szuka możliwości na odniesienie sukcesu w polityce zagranicznej przed wyborami prezydenckimi w USA?

Kosowo nie zrezygnuje z dążeń do uznania niepodległości

Inaczej na rozmowy z Serbią zapatruje się premier Avdullah Hoti. Polityk podkreślił, że głównym celem rozmów z Belgradem powinno być uznanie przez Serbię niepodległości Kosowa. Głównymi celami Kosowa dotyczące dialogu z Serbią powinny być według Hotiego wzajemne uznanie, członkostwo Kosowa w organizacjach międzynarodowych (UE, ONZ), uznanie niepodległości Kosowa przez pięć pozostałych państw UE oraz unieważnienie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1244 z dnia 10 czerwca 1999 r.

Ustaliła ona ogólne zasady administrowania terytorium Kosowa przez ONZ. Wynikało z niej, że misja ONZ (UN Mission in Kosovo) utworzy model tymczasowych rządów, który da Kosowu faktyczną autonomię w ramach Jugosławii, o niepodległości, którą Kosowo ogłosiło w 2008 r., nie było jednak mowy.

Kosowo: Pierwszy krok nowego rządu do normalizacji stosunków z Serbią

Na czym konkretnie polega decyzja nowego rządu Avdullaha Hotiego?

Hoti obiecał, że Kosowo nie zrezygnuje z ogłoszonych celów i przyznał jednocześnie, że jakiekolwiek ustalenia muszą uwzględniać integralność Kosowa oraz konstytucję tego kraju. 

Donald Trump zaprosił przywódców Kosowa i Serbii na 27 czerwca do Białego Domu. Dziennik „WSJ” przekonuje, że inicjatywa dyplomatyczna prezydenta USA związana jest z szukaniem sposobności na podreperowanie coraz słabszych sondaży Donalda Trumpa przez zaplanowanymi na listopad wyborami prezydenckimi. Według ostatniego badania zrealizowanego przez Ipsos dla Agencji Reutersa, Joe Biden ma nad Trumpem przewagę 13 p. proc. (48-35). W dodatku na wtorek 23 czerwca zaplanowana jest premiera książki byłego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona, która zawiera informacje m.in. o tym, że Trump miał zabiegać o pomoc w reelekcji u chińskiego przywódcy Xi Jinpinga.