Prezydent Serbii wyklucza uznanie niepodległości Kosowa

Prezydent Serbii Aleksandar Vučić (na zdj.) wyklucza możliwość uznania niepodległości Kosowa.

Prezydent Serbii Aleksandar Vučić (na zdj.) wyklucza możliwość uznania niepodległości Kosowa. / Foto via flickr @Franz Johann Morgenbesser, licencja (CC BY-SA 2.0)

Pod koniec czerwca z inicjatywy Donalda Tumpa ma dojść w Waszyngtonie do spotkana przywódców Kosowa i Serbii. Prezydent Serbii Aleksandar Vučić podkreślił, że jego kraj nie uzna niepodległości Kosowa.

 

 

Prezydent Serbii Aleksandar Vučić wykluczył we wtorek (16 czerwca) możliwość, że ​w ​wyniku spotkania zaplanowanego na 27 czerwca w Waszyngtonie miałoby dojść do uznania przez Serbię niepodległości Kosowa.

Polityk zapewnił, że w agendzie rozmów nie znajdzie się ten temat, a jeżeli będzie inaczej to „Serbia z pewnością nie podejmie tego wątku”.

Korea Północna wysadziła biuro łącznikowe z Koreą Południową / Europa i świat w skrócie

Korea Północna wysadziła biuro łącznikowe z Koreą Południową. Seul grozi odpowiedzią. Irlandia: Jest porozumienie koalicjantów w sprawie nowego rządu. // Skrót informacji z Europy i ze świata.

Serbia: Niepodległość Kosowa? Niedorzeczne sugestie.

Odpowiedź prezydenta pojawiła się po sugestiach serbskich mediów, które zasugerowały, że podczas spotkania zaaranżowanego przez prezydenta Donalda Trumpa, Belgrad mógłby uznać po 12 latach niepodległość swojej byłej prowincji.

Wedle tych sugestii Serbia dzień po negocjacjach w Waszyngtonie – tj. 28 czerwca – miałaby później ogłosić zakończenie wieloletniego sporu. 28 czerwca to nieprzypadkowa data w historii Serbii. Tego dnia w 1389 r. doszło do bitwy na Kosowym Polu, w której wojska osmańskie dowodzone przez sułtana Murada I pokonały serbską armię Lazara I.

Bitwa na Kosowym Polu do dziś stanowi jeden z głównych mitów narodowych Serbii a także źródło sporów z Albańczykami. „Podobne sugestie są niedorzeczne”, skomentował serbski prezydent rewelacje lokalnych mediów.

Kosowo: Pierwszy krok nowego rządu do normalizacji stosunków z Serbią

Na czym konkretnie polega decyzja nowego rządu Avdullaha Hotiego?

Kosowo: Celem jak najszybsze członkostwo w ONZ

Tymczasem prezydent Kosowa Hashim Thaci powiedział we wtorek (16 czerwca), że jego kraj nie ma czasu do stracenia z powodu stagnacji gospodarczej i że musi jak najszybciej zostać członkiem organizacji międzynarodowych jak ONZ, UE i NATO. Thaci potwierdził, że weźmie udział w spotkaniu w Waszyngtonie zaplanowanym na 27 czerwca.

Prezydent Kosowa uważa, że podczas rozmów z Serbią powinno się w pierwszej kolejności rozwiązać kwestie dotyczące nieporozumień gospodarczych, „które blokują rozwój ekonomiczny Kosowa”.

„Kosowo zawsze ufało Stanom Zjednoczonym”, podkreślił Thaci, dodając, że Waszyngton wyraźnie stwierdził, że inicjatywa powinna  zakończyć się „wzajemnym uznaniem Kosowa i Serbii oraz dalszym zaangażowaniem w członkostwo Kosowa w strukturach ONZ”.

USA: Przywódcy Kosowa i Serbii zaproszeni do Białego Domu. Szansa na porozumienie czy przedwyborcza gra Donalda Trumpa?

Donald Trump szuka możliwości na odniesienie sukcesu w polityce zagranicznej przed wyborami prezydenckimi w USA?

USA: Drugie spotkanie w tym roku przywódców Kosowa i Serbii w Waszyngtonie

Donald Trump zaprosił przywódców Kosowa i Serbii na 27 czerwca do Białego Domu. Dziennik „WSJ” przekonuje, że nagłe zaproszenie dla przywódców obu państw związane jest z szukaniem sposobności na podreperowanie coraz słabszych sondaży prezydenta USA przez zaplanowanymi na listopad wyborami prezydenckimi.

Na początku marca w Waszyngtonie doszło do spotkania prezydentów Serbii Aleksandara Vuczicza i Kosowa Hashima Thaçiego. Odbyli oni wówczas szereg rozmów z przedstawicielami amerykańskiego rządu w Waszyngtonie, aby kontynuować dialog, który ma doprowadzić do normalizacji stosunków między oboma krajami.

Spór między Serbią i Kosowem trwa od lat 90-tych XX w. Prisztina ogłosiła niezależność od Belgradu w 2008 r. Niepodległość Kosowa uznało jak dotąd 111 państw, w tym USA i większość krajów członkowskich UE, jednak bez Serbii, Chin i Rosji. Unia Europejska i Stany Zjednoczone od lat zachęcają oba zwaśnione kraje do negocjacji. Uregulowanie sporów jest warunkiem przystąpienia do UE.