Rosja uwolniła dwóch liderów Tatarów Krymskich

Ilmi Umerow, źródło Wikipedia

Ilmi Umerow, źródło Wikipedia

Dwóch skazanych przez rosyjskie sądy na więzienie działaczy tatarskiej społeczności na zaanektowanym przez Moskwę Krymie odzyskało wolność. W ich uwolnieniu pośredniczyła Turcja.

 

Ahmet Czyjhoz został skazany na osiem lat pobytu w kolonii karnej, Ilmi Umerow na dwa lata. Zarzut to „czynny sprzeciw wobec włączenia Krymu do Federacji Rosyjskiej”. Pierwszemu zarzucono konkretnie „podburzanie do nielegalnych protestów”, drugiemu „działalność separatystyczną”. Obaj odrzucali oskarżenia, uznając je za motywowane politycznie.

Czyjhoz był wiceprzewodniczącym Medżlisu, czyli parlamentu Tatarów Krymskich.  Aresztowano go podczas pro-ukraińskiej manifestacji w Symferopolu w lutym 2014 r. Umerow natomiast pełnił do czasu aneksji Krymu przez Rosję w marcu 2014 r. funkcję szefa administracji rejonu bakczysarajskiego. Aresztowano go za publiczne głoszenie opinii, iż Krym wciąż jest prawnie częścią państwa ukraińskiego. Jego obrońcy bardzo mocno starali się zablokować odesłanie go do kolonii karnej. 60-letni Umerow od lat choruje na cukrzycę, a od pewnego czasu zmaga się także z chorobą Parkinsona. Powszechnie obawiano się czy przeżyje on pobyt w kolonii karnej.

Węgry domagają się zrewidowania umowy stowarzyszeniowej UE z Ukrainą

Złożenie formalnego wniosku w tej sprawie zapowiedział węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto. Budapeszt ostro sprzeciwia się nowej ukraińskiej ustawie oświatowej, która dotyczy także szkół prowadzonych przez mniejszości narodowe. Zdaniem Węgier Ukraina będzie uczniów nieukraińskojęzycznych dyskryminować. Kijów odrzuca te oskarżenia.
 
Minister Peter Szijjarto …

Erdogan mediował z Putinem

Uwolnienie obu tatarskich działaczy potwierdzili już członkowie ich rodzin, ich prawnicy oraz pełnomocnik prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki ds. Tatarów Krymskich i jednocześnie deputowany do ukraińskiej Rady Najwyższej Mustafa Dżemilew. „To na co wszyscy tak długo czekaliśmy stało się. Dwóch kolejnych zakładników, dwóch kolejnych ukraińskich więźniów politycznych odzyskało wolność” – napisał na Facebooku obrońca tatarskich działaczy Nikołaj Połozow. Prezydent Poroszenko nazwał zaś Czyjhoza i Umerowa „naszymi bohaterami”. Moskwa tymczasem nie wydała żadnego oświadczenia.

Kijów szybko ujawnił, że w uwolnieniu dwóch liderów Tatarów Krymskich pośredniczyła Turcja. Petro Poroszenko podziękował już za to na Twitterze prezydentowi Turcji Recepowi Tayyipowi Erdoganowi.

Turecki prezydent odwiedził Kijów 10 października. Jak napisał Poroszenko, właśnie wtedy oraz podczas wcześniejszej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku doszło do ukraińsko-tureckich ustaleń w tej sprawie. Jak poinformował tatarską telewizję ATR Mustafa Dżemilew, prezydent Erdogan miał o uwolnieniu dwóch ukraińskich więźniów osobiście rozmawiać z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Droga Czyjhoza i Umerowa na Ukrainę nie była jednak prosta. Najpierw z więzienia na Krymie przetransportowano ich na lotnisko w Symferopolu. Stamtąd trafili do miasta Anapa w rosyjskim Kraju Krasnodarskim. Następnie odlecieli do tureckiej stolicy Ankary, a dopiero potem do Kijowa.

Ukraina pozwała Rosję m.in. w sprawie Tatarów

Tatarzy stanowią dziś około 12 proc. mieszkańców Krymu. Niegdyś było ich o wiele więcej. Przez cały okres ZSRR byli szykanowani i represjonowani. Wielu z nich deportowano do innych części Związku Radzieckiego, głównie do Uzbekistanu. Ich lokalny, tradycyjny parlament Medżlis został uznany przez władze ukraińskie w 1999 r. Gdy w 2014 r. kontrolę nad półwyspem przejęła Rosja, Tatarzy w większości wsparli Ukrainę. Otwarcie sprzeciwiali się m.in. nielegalnemu w świetle prawa międzynarodowego plebiscytowi, na mocy którego Moskwa przyznała sobie prawo do aneksji Krymu. Spadły za to na nich nowe represje ze strony Rosji. Wielu tatarskich działaczy musiało uciekać z Krymu.

W styczniu bieżącego roku Kijów skierował do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze pozwy przeciw Moskwie m.in. za łamanie konwencji o przeciwdziałaniu dyskryminacji rasowej. Dotyczy to także sytuacji społeczności tatarskiej na Krymie. We wrześniu ONZ przedstawiła natomiast raport na temat przypadków łamania przez Rosję praw człowieka na anektowanym półwyspie. Także wspomina się tam o Tatarach Krymskich.

Turbiny Siemensa na Krymie wbrew europejskim sankcjom

Firma, której współwłaścicielem jest niemiecki Siemens przygotowuje się do instalacji turbin na Krymie, mimo sankcji Unii Europejskiej nałożonych na Rosję w 2014 r.
 

Po nielegalnej aneksji Krymu i Sewastopola w 2014 r., prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin obiecał „nowym terytoriom” stabilizację …