Rosja stawia warunki podjęcia rozmów ws. Donbasu, Ukraina je odrzuca

Donbas, źródło: https://www.youreporter.it

Donbas, źródło: http://www.youreporter.it/foto_Deterioration_of_an_ecological_situation_on_Donbas?refresh_ce-cp

Rosja wyraziła w piątek gotowość do udziału w planowanym spotkaniu czwórki normandzkiej ws. Donbasu, ale stawia warunki wstępne. Tymczasem Ukraina odrzuciła je już następnego dnia.

 

Ostatnie spotkanie Ukrainy, Rosji, Niemiec i Francji odbyło się w Mińsku  w październiku 2016 r. Miały być wtedy uzgodnione warunki porozumienia, jednak nie udało się osiągnąć trwałego zawieszenia broni.

Uszakow: Trzy warunki Moskwy

Doradca prezydenta Rosji Władimira Putina Jurij Uszakow zapowiedział w piątek (13 września), że Rosja zgodzi się na udział w rozmowach tylko pod warunkiem, że wcześniej  z linii rozgraniczenia zostaną wycofane wojsko i sprzęt, zostanie uzgodniony specjalny status Donbasu, oraz gotowe będzie wstępne porozumienie ws. wniosków ze spotkania “czwórki”.

Media przywołują opinię politologów, którzy przewidują, że dzięki takim regulacjom Rosja mogłaby blokować integrację Ukrainy z Zachodem i zagwarantować sobie utrzymanie Kijowa w strefie własnych wpływów.

Spotkanie Macron-Putin o sytuacji na Ukrainie

Już w najbliższych kilku tygodniach może dojść do spotkania na szczycie przywódców Ukrainy, Rosji, Francji i Niemiec nt. zakończenia kryzysu na Ukrainie – przekazał prezydent Emmanuel Macron po wczorajszym spotkaniu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w Forcie de Brégançon.

Prystajko: Nie będzie żadnych specjalnych statusów dla Donbasu

Jednak już w sobotę (14 września) szef ukraińskiej dyplomacji Wadym Prystajko oświadczył, że Ukraina nie wpisze do konstytucji „żadnych szczególnych, czy nieszczególnych, statusów”. Może natomiast zapewnić rozwój tych terenów w ramach decentralizacji, podobnie jak pozostałym regionom kraju.

Ukraiński minister spraw zagranicznych przypomniał podczas spotkania z dziennikarzami, że w porozumieniach mińskich przewidziano konstytucyjną reformę na Ukrainie, której podstawą jest decentralizacja. W jego ocenie decentralizacja jest najlepszym rozwiązaniem dla niekontrolowanej przez Kijów części Donbasu. “Będą mogli łączyć się w hromady (odpowiednik gmin), co stwarza odpowiednie możliwości – w tym finansowe – takie, jak obecnie mają obwody i rejony na Ukrainie” – przekonywał Prystajko. “Jest to maksymalna propozycja, którą możemy zaoferować” – uprzedził.

Spotkanie normandzkiej czwórki w tym czy w przyszłym miesiącu?

Jurij Uszakow nie wykluczył w piątkowej rozmowie z dziennikarzami, że paryskie spotkanie w formacie normandzkim (przedstawicieli Francji, Niemiec, Ukrainy i Rosji), może odbyć się w październiku. Natomiast prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wcześniej tego dnia powiedział, że spotkanie przywódców tych czterech państw odbędzie się do końca września.

Macron: We wrześniu rozmowy w sprawie sytuacji na Ukrainie

Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział, że we wrześniu dojdzie do spotkania przywódców Francji, Rosji, Ukrainy i Niemiec w sprawie zakończenia konfliktu we wschodniej Ukrainie.
 

 

Emmanuel Macron poinformował o powrocie do stołu rokowań w ramach formatu normandzkiego przy okazji zakończonego wczoraj szczytu G7 …

Według Uszakowa po wymianie więźniów między Rosją i Ukrainą, która odbyła się w zeszłą sobotę, „wszyscy rozumieją, że najpewniej trzeba zorganizować szczyt w formacie normandzkim, żeby z nowym ukraińskim liderem omówić możliwe kolejne kroki w stronę aktywizacji uregulowania kryzysu na wschodzie Ukrainy”.

Dokładna data spotkania na szczycie normandzkiej czwórki może być znana, zdaniem Uszakowa, już w najbliższą środę (18 września), po spotkaniu trójstronnej grupy kontaktowej ds. uregulowania konfliktu w Donbasie (uczestniczą w nich regularnie przedstawiciele Ukrainy, Rosji i OBWE, a także przedstawiciele separatystów).

Formuła Steinmeiera

Wcześniej w piątek Zełenski przyznał, że przedmiotem rozmów na paryskim spotkaniu będzie tzw. formuła Steinmeiera, czyli plan uregulowania konfliktu w Donbasie, opracowany przez byłego szefa MSZ Niemiec, a obecnie prezydenta tego kraju Franka-Waltera Steinmeiera. Zgodnie z jego propozycją parlament Ukrainy miałby przyjąć poprawki do konstytucji, nadające Donbasowi szczególny status, a jednocześnie odbyłyby się tam uczciwe wybory. Kolejnym krokiem miałoby być wycofanie z Donbasu rosyjskich wojsk i sprzętu.

Ukraińsko-rosyjska licytacja na paszporty

Prezydent Ukrainy podpisał dekret ułatwiający przyznanie obywatelstwa „prześladowanym politycznie” Rosjanom oraz cudzoziemcom uczestniczącym w konflikcie w Donbasie. Dekret jest odpowiedzią Ukrainy na kwietniową inicjatywę prezydenta Rosji, który podpisał dekret o uproszczonym trybie nadawania obywatelstwa mieszkańcom wschodnich regionów Ukrainy.

 

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział …

Volker: Rosja nie uznaje swoich własnych zobowiązań

Specjalny wysłannik Stanów Zjednoczonych ds. Ukrainy Kurt Volker zwrócił tymczasem wczoraj uwagę, że Rosja nie uznaje swoich zobowiązań i ich nie realizuje. Wypiera się w zamian swojej obecności na Ukrainie i przekonuje, że Kijów powinien podjąć negocjacje z tzw. republikami, co w praktyce uniemożliwia dalsze rozmowy.

W jego ocenie głównym warunkiem przeprowadzenia wyborów w Donbasie jest zapewnienie im bezpieczeństwa, co zależy głównie od Rosji. “Wolne i uczciwe wybory mogą odbywać się tylko w wolnych i bezpiecznych warunkach. By to osiągnąć, na początek trzeba rozwiązać problemy związane z bezpieczeństwem” – powiedział Volker w sobotę w Kijowie na odbywającej się tam konferencji Jałtańskiej Strategii Europejskiej (Yalta European Strategy – YES).

Kolejny rozejm w Donbasie. Od razu doszło do naruszeń

W nocy z soboty na niedzielę w Donbasie  wszedł w życie „chlebny rozejm” – bezterminowy zakaz otwierania ognia uzgodniony przez trójstronną grupę kontaktową ds. uregulowania sytuacji na wschodzie Ukrainy. Jednak – jak poprzednie – również został naruszony.

Podkreślił, że w kwestii pokoju w Donbasie należy przestrzegać porozumień, zawartych w Mińsku, stolicy Białorusi i zapewnił, że to nie one stanowią problem. “Problem polega na tym, że Rosja nie uznaje swoich zobowiązań i ich nie realizuje. Rosja mówi natomiast, że jest tam nieobecna i że Ukraina powinna rozmawiać z tak zwanymi republikami, a to sprawia, że dalsze negocjacje są praktycznie niemożliwe” – oświadczył Volker.

Honczaruk: Najlepszą odpowiedzią dla Rosji jest nasz sukces

Premier Ukrainy Ołeksij Honczaruk jest natomiast zdania, że najlepszą odpowiedzią Kijowa na rosyjską agresję będzie sukces kraju mierzony jego rozwojem. “Musimy pokazać, że nam się udało” – przekonywał w sobotę w Kijowie. Występując na dorocznej konferencji Jałtańskiej Strategii Europejskiej ukraiński premier oświadczył, że dla niego osobiście Rosja jest agresorem. “Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Nasze poglądy od czasów Majdanu (z przełomu lat 2013-2014) nie uległy pod tym względem zmianie” – oświadczył.

Rozmowa prezydentów Rosji i Ukrainy ws. walk w Donbasie

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaapelował wczoraj do rosyjskiego prezydenta Władimira Putina o pilne wstrzymanie zabijania Ukraińców w Donbasie, a prezydent Rosji do swojego ukraińskiego odpowiednika o  zaprzestanie ostrzałów.

Honczaruk przyznał, że nie zmienia to geopolitycznego położenia Ukrainy. “Rosja jest naszym najbliższym sąsiadem i powinniśmy uświadomić sobie, w jaki sposób współistnieć z tym wielkim państwem” – powiedział. Zapowiedział przy tym, że władze w Kijowie będą bardzo pragmatyczne w podejściu do Rosji.

YES

Media przypominają, że zarówno konferencje Jałtańskiej Strategii Europejskiej i działalność stowarzyszenia YES finansuje ukraiński miliarder Wiktor Pinczuk, prywatnie zięć byłego prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy. Szefem zarządu tej organizacji jest natomiast były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Zanim Rosja zaanektowała Krym spotkania YES odbywały się w znanym z Konferencji Jałtańskiej w 1945 roku pałacu w Liwadii koło Jałty. Od 2014 roku odbywają się jednak w Kijowie.

Konflikt w Donbasie na wschodzie Ukrainy trwa od wiosny 2014 roku, gdy wspierani przez Kreml separatyści proklamowali dwie tzw. republiki ludowe: doniecką i ługańską. Szacuje się, że w walkach, które wybuchają wciąż w tym regionie, zginęło ponad 13 tysięcy osób.