David Sassoli i Věra Jourova z zakazem wjazdu do Rosji. Kreml odpowiada na unijne sankcje

David Sassoli, Parlament Europejski, PE, przewodniczący

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli. / Fot. Marc Dossmann, © European Union 2019 - Source : European Parliament. https://multimedia.europarl.europa.eu/pl/meeting-of-ep-conference-of-presidents_20190704_EP-090425A_MDO_039_p?EU_CART_ID=450436398&ORDER_TIME=1619838772245#ssh

Rosyjski MSZ poinformował o nałożeniu sankcji na ośmioro obywateli UE w akcie odwetu za unijne sankcje wobec Rosji. Restrykcjami objęto m.in. przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Davida Sassolego oraz wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej Věrę Jourovą.

 

 

„Unia Europejska kontynuuje politykę jednostronnych restrykcji wobec rosyjskich obywateli i organizacji”, stwierdziło ministerstwo w wydanym wczoraj (30 kwietnia) oświadczeniu, wskazując, że tylko w marcu br. „bezprawnym unijnym ograniczeniom poddano sześciu Rosjan”.

Odniesiono się w ten sposób do sankcji nałożonych przez UE na dwóch Rosjan oskarżonych o prześladowanie osób homoseksualnych w Czeczenii oraz na cztery osoby z kręgu prezydenta Władimira Putina.

Według Moskwy unijne sankcje są sprzeczne z prawem międzynarodowym i „podyktowane podsycaną przez zachodnie media antyrosyjską histerią” oraz nie opierają się na żadnych rzeczowych dowodach.

„Takie działania ze strony Unii Europejskiej nie pozostawiają wątpliwości, że ich jedynym celem jest za wszelką cenę powstrzymać rozwój naszego kraju, wprowadzić swoją koncepcję <<porządku świata, opartego na zasadach>>, podważającą prawo międzynarodowe oraz rzucić otwarte wyzwanie niezależności rosyjskiej polityki wewnętrznej i zewnętrznej”, stwierdził resort dyplomacji.

Ławrow: "Relacje z USA gorsze niż w czasie zimnej wojny". Polska będzie oficjalnie uznana za wroga Rosji?

Moskwa jest gotowa do normalizacji stosunków ze Stanami Zjednoczonymi, ale USA musi przestać „napuszczać” swoich sojuszników przeciwko Rosji i Chinom, stwierdził szef rosyjskiego MSZ.

Zakaz wjazdu dla ośmiorga obywateli UE

W ramach sankcji szefowi PE Davidowi Sassolemu i wiceprzewodniczącej KE ds. wartości i przejrzystości Věrze Jourovej zakazano wjazdu na terytorium Federacji Rosyjskiej. Oprócz dwojga wysokiej rangi przedstawicieli unijnych instytucji takimi samymi restrykcjami objęto też sześciu polityków z państw członkowskich UE.

Znaleźli się wśród nich urzędnicy z Łotwy i Estonii odpowiedzialni za politykę językową: Łotysze Ivars Abolins i Maris Baltins oraz Estończyk Ilmar Tomusk.

Sankcjami objęto także Jacquesa Maire’a, członka delegacji francuskiej w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy, Jörga Raupacha, szefa prokuratury Berlina oraz Asa Scotta ze Szwedzkiej Agencji Badań nad Obronnością (FOI) – jedną z osób, które na podstawie wyników badań potwierdzały, że rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny został w sierpniu ubiegłego roku otruty środkiem bojowym typu nowiczok.

Nowe unijne sankcje UE wobec Rosji. Brak zgody ws. ukarania Putina oraz oligarchów

Państwa członkowskie jednomyślność wyraziły jedynie co do obłożenia restrykcjami wysokich rangą rosyjskich urzędników państwowych.

Sassoli cytuje Tołstoja, Jourová ironizuje

Przewodniczący Sassoli ewidentnie nie przejął się nałożoną na siebie karą. „A więc nie jestem mile widziany na Kremlu? No cóż, nawet się tego spodziewałem…”, skomentował na Twitterze.

„Żadne sankcje ani zastraszanie nie zatrzyma Parlamentu Europejskiego ani mnie osobiście od tego, by stawać w obronie praw człowieka, wolności i demokracji”, zapewnił Włoch, kończąc swój wpis słowami Lwa Tołstoja „Nie ma wielkości, gdzie nie ma (prostoty, dobroci i) prawdy” (ros. „Нет величия там, где нет простоты, добра и правды”).

Věra Jourová wyraziła natomiast wsparcie dla pozostałych objętych sankcjami. „Cieszę się, że jestem w takim dobrym towarzystwie”, napisała ironicznie.

Solidarność z przewodniczącym PE wyraziła także Partia Europejskich Socjalistów, do której jako pochodzący z włoskiej Partii Demokratycznej należy Sassoli. Szef PES Sergej Staniszew nazwał rosyjskie sankcje „nieuzasadnionymi” i zapowiedział, że partia „nie pozostanie ślepa na tę eskalację”.

„Wspieramy przewodniczącego Sassolego i pozostałych urzędników, na których Moskwa nałożyła sankcję. Ta próba zastraszenia się nie powiedzie. Jesteśmy przekonani, że ta eskalacja nie jest właściwą ścieżką relacji między Rosją i UE”, stwierdził.

Věra Jourová: Rządy nie mogą oczekiwać, że media będą na ich usługach [WYWIAD]

„Jako Komisja wystosujemy rekomendację do państw członkowskich w sprawie bezpieczeństwa dziennikarzy. Rządy muszą traktować poważniej takie sprawy”, mówi wiceprzewodnicząca KE ds. wartości i przejrzystości.

UE: Rosja wybrała drogę konfrontacji

Do sankcji odwetowych Moskwy odnieśli się też przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel i szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, którzy razem z Davidem Sassolim wydali wspólne oświadczenie w tej sprawie.

„Potępiamy w najostrzejszych słowach decyzję rosyjskich władz o zakazie wjazdu na terytorium Rosji dla ośmiorga obywateli Unii Europejskiej, w tym przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Davida Sassolego, wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej Věry Jourovej i sześciu przedstawicieli państw członkowskich”, napisali.

„Decyzja ta jest nie do przyjęcia”, stwierdzili, oceniając, że „dotyka ona w sposób bezpośredni Unii Europejskiej, nie tylko osób, które zostały objęte restrykcjami”. Zdaniem trojga przewodniczących rosyjskie sankcje „stanowią dobitny dowód na to, że Federacja Rosyjska wybrała drogę konfrontacji z UE zamiast zgody na naprawę negatywnej trajektorii dwustronnych relacji”.

W oświadczeniu pojawiła się także informacja, że Unia „zastrzega sobie prawo do podjęcia adekwatnych działań” w odpowiedzi na sankcje.

USA nakładają na Rosję sankcje m.in. za ingerencje w proces wyborczy czy agresywne działania wobec Ukrainy

USA opuści też 10 rosyjskich dyplomatów podejrzanych o działalność szpiegowską.

Niemcy: Rosyjskie sankcje nie są takie same, jak te unijne

Rosyjskie restrykcje potępił również niemiecki MSZ, który wskazał na różnicę między sankcjami przyjętymi przez Unię a tymi zatwierdzonymi teraz przez Moskwę.

„W przeciwieństwie do środków powziętych przez UE w marcu wobec rosyjskich urzędników za poważne naruszenia praw człowieka, kroki podjęte przez władze Federacji Rosyjskiej są bezpodstawne”, stwierdził rzecznik resortu, cytowany przez agencję Reutera.

Zdaniem ministerstwa kremlowskie sankcje „niepotrzebnie przyczynią się do jeszcze większego napięcia w relacjach z Rosją”.