Rosja wprowadzi sankcje na Niemcy i Francję w związku ze sprawą Nawalnego

Siergiej Ławrow

Według słów Siergieja Ławrowa (na zdj.) Moskwa ma wszelkie podstawy do podejrzeń, że Nawalny był otruty nie w Rosji, ale podczas transportu do Niemiec albo już w berlińskiej klinice Charité, dokąd został przewieziony. / Zdjęcie: Twitter, МИД России, @MID_RF

Moskwa zamierza ustanowić sankcje przeciwko Niemcom i Francji, przekazał szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow. To odpowiedź na unijne restrykcje wobec Rosji w związku z otruciem rosyjskiego opozycyjnego polityka Aleksieja Nawalnego. Ławrow stwierdził też, że trucizna mogła być podana Nawalnemu przez Niemców.

 

Moskwa przygotowała odpowiedź na sankcje Unii Europejskiej związane ze sprawą Aleksieja Nawalnego i wkrótce przedstawi ją państwom europejskim, oświadczył na wczorajszej (12 listopada) konferencji prasowej minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow, cytowany przez agencję RIA Nowosti.

Jak wyjaśnił Ławrow, z racji tego, że unijne restrykcje zostały wymierzone bezpośrednio w członków prezydenckiej administracji, to odpowiedź będzie odzwierciedleniem wprowadzonych przeciwko Rosji kroków (tzw. „lustrzana odpowiedź”). Rosyjskie sankcje dotkną zatem administracje przywódców Niemiec i Rosji, powiedział.

UE wprowadza sankcje za otrucie Aleksieja Nawalnego. Kto znajdzie się na liście?

Unia Europejska oficjalnie wprowadza sankcje za otrucie opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

Ławrow: Działania Niemiec prowadzą do nieporozumień

Szef rosyjskiego MSZ ostro skrytykował również działania podjęte przez Niemcy w sprawie Nawalnego, zwłaszcza oskarżenie Rosji o związek z otruciem, a wręcz o zlecenie zabójstwa antykremlowskiego polityka.

Stwierdził, że postępowanie Berlina prowadzi do „poważnych nieporozumień”, dodając, że sposób działania Niemiec w tej kwestii jest niedopuszczalny i niezgodny z międzynarodowymi zobowiązaniami.

„Widzimy, jak Niemcy wzięły na siebie rolę głównego orędownika ponownego zaostrzenia stosunków z Federacją Rosyjską. Niepokoi nas to – między innymi ze względu na pozycję, którą Niemcy mają w Europie”, przyznał Ławrow.

Ławrow: Rosja odpowie na unijne sankcje. Włochy chcą poprawy relacji UE z Rosją?

Moskwa udzieli „proporcjonalnej” odpowiedzi na sankcje UE związane ze sprawą Aleksieja Nawalnego, zapowiedział szef rosyjskiej dyplomacji.

„Nawalny mógł zostać otruty w samolocie do Niemiec”

Ponadto według słów Siergieja Ławrowa Moskwa ma wszelkie podstawy do podejrzeń, że Nawalny był otruty nie w Rosji, ale podczas transportu do Niemiec albo już w berlińskiej klinice Charité, dokąd został przewieziony. Nie wskazał jednak żadnych dowodów na to twierdzenie.

Kierownictwo szpitala w Omsku, gdzie opozycjonista był hospitalizowany w Rosji, od początku utrzymywało, że podczas pobytu w placówce w jego organizmie nie wykryto żadnych trujących substancji. Podobne stanowisko wyrażały rosyjskie władze.

W ostatnim czasie zarząd policji transportowej Syberyjskiego Okręgu Federalnego stwierdził, że przyczyną utraty przytomności przez Nawalnego nie było otrucie, a ostateczna diagnoza wskazała na naruszenie metabolizmu i zaostrzenie się chronicznego zapalenia trzustki.

„Wyniki badań klinicznych, chemiczno-toksykologicznych, a także wywiadu lekarskiego nie potwierdziły otrucia”, oświadczyła policja. Poinformowała także, że w ramach prowadzonego przez nią postępowania sprawdzającego przesłuchała ponad 210 osób i zarządziła ponad 60 ekspertyz dotyczących więcej niż 540 zarekwirowanych przedmiotów.

„Zgodnie z diagnozą ekspertów w materiale biologicznym i ubraniu Nawalnego, na przedmiotach zabranych z hotelu i kawiarni na lotnisku w Tomsku (…) nie wykryto substancji trujących, narkotycznych i silnie oddziaływających”, napisano w komunikacie.

Innego zdania byli wcześniej współpracownicy Nawalnego, którym udało się zabrać z jego pokoju hotelowego kilka przedmiotów. Na podstawie badań niemieckiego laboratorium w wodzie mineralnej zapewnionej przez obsługę hotelu, którą podczas pobytu pił działacz opozycji stwierdzono obecność zakazanego środka bojowego z gatunku nowiczoków.

Nawalny udzielił wywiadu i oskarżył Putina o zlecenie otrucia

Nawalny wprost oskarżył prezydenta Rosji Władimira Putina o to, że zlecił zamach na niego.

Otrucie Aleksieja Nawalnego

Aleksiej Nawalny poczuł się źle i stracił przytomność w samolocie z Tomska, gdzie przygotowywał nagranie o korupcji lokalnych urzędników, do Moskwy. Samolot lądował awaryjnie w Omsku, gdzie polityk trafił do szpitala. Dwa dni później wskutek nalegań rodziny został przewieziony do placówki Charité w Berlinie. Tam we wrześniu został wybudzony ze śpiączki i wypisany miesiąc po przyjęciu na oddział.

Niemiecki rząd poinformował, że laboratorium Bundeswehry, które przebadało próbki krwi Nawalnego, stwierdziło otrucie nowiczokiem. Diagnozę potwierdziły też inne europejskie laboratoria, a także Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej.

Unijne sankcje przeciwko Rosji

15 października Rada Unii Europejskiej oficjalnie przyjęła sankcje przeciwko wysokim urzędnikom rosyjskiej administracji państwowej, którzy według Brukseli musieli mieć związek z otruciem Aleksieja Nawalnego.

Sankcjami zostali objęci dyrektor Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksandr Bortnikow, wiceministrowie obrony Paweł Popow i Aleksiej Kriworuczko, szef Dyrekcji ds. Polityki Krajowej Prezydenta w Biurze Wykonawczym Prezydenta Andriej Jarin, pierwszy zastępca szefa sztabu Biura Wykonawczego Prezydenta Siergiej Kirijenko oraz pełnomocnik prezydenta na Dystrykt Federalny Syberia Siergiej Mieniajło.

Oprócz tego restrykcje nałożone zostały na Państwowy Instytut Naukowo-Badawczy Chemii Organicznej i Technologii (GosNIIOChT) w Moskwie. GosNIIOChT przed 1994 r. zajmował się rozwijaniem i produkcją broni chemicznej, w tym środka Nowiczok, a jest państwowym instytutem badawczym odpowiedzialnym za niszczenie zapasów broni chemicznej pozostałych po Związku Radzieckim.

„Zastosowanie bojowego środka trującego z grupy ‚Nowiczoków’ byłoby możliwe jedynie na skutek niedopełnienia przez instytut spoczywającego na nim obowiązku”, napisano w uzasadnieniu restrykcji

Siergiej Ławrow stwierdził wówczas, że restrykcje UE spotkają się z adekwatną reakcją władz w Moskwie. „Odpowiemy proporcjonalnie. Taka jest ustalona praktyka dyplomatyczna. Odpowiedź będzie dyplomatyczna”, przekazał minister.