Rosja: Sąd odrzucił apelację. Aleksiej Nawalny pozostanie w areszcie

Aleksiej Nawalny, źródło: Wikipedia, fot. IlyaIsaev (CC BY-SA 3.0)

Aleksiej Nawalny, źródło: Wikipedia, fot. IlyaIsaev (CC BY-SA 3.0)

Moskiewski Sąd Okręgowy odrzucił apelację adwokatów Aleksieja Nawalnego od decyzji o umieszczeniu opozycjonisty w areszcie śledczym na 30 dni, uznając ją za zgodną z prawem. Sam polityk uważa działania służb w swojej sprawie za „demonstracyjne bezprawie”.

 

Prawnicy Nawalnego argumentowali, że sąd miejski w podmoskiewskich Chimkach wydał wyrok „przedłużenia terminu zatrzymania” polityka do 30 dni, podczas gdy w rzeczywistości w kodeksie karnym nie ma takiej możliwości. Można jedynie aresztować kogoś na okres do 30 dni w ramach tzw. środka zapobiegawczego. Takich kroków nie stosuje się jednak w przypadku kar w zawieszeniu.

Przedstawiciel prokuratury nie zgodził się z obrońcami. Stwierdził, że sąd pierwszej instancji, decydując o przedłużeniu aresztowania do miesiąca nie naruszył kodeksu karnego. „Według obowiązującego prawa osoba uchylająca się od wykonania kary może być zatrzymana na 48 godzin, a termin zatrzymania może być przedłużony do 30 dni”, oświadczył, cytowany przez agencję TASS. Według niego Nawalnemu w czasie pobytu w areszcie nie zabraniano spotykać się z adwokatami ani nie ograniczano czasu takich spotkań.

Jedna z prawników Nawalnego, Olga Michajłowa, wskazywała, że rozprawy sądowe nie powinny odbywać się na komisariacie, gdyż narusza to niezależność poszczególnych organów, w naturalny sposób faworyzując jedną ze stron, czyli inicjatora zatrzymania.

„Nie przedstawiono żadnych dowodów na konieczność przeprowadzenia rozprawy wyjazdowej, a uczestnicy zostali zawiadomieni o niej przez funkcjonariuszy policji zaledwie pięć minut przed jej rozpoczęciem”, podkreślała. Prokurator odpowiedział jednak, że prawo nie zabrania wyjazdowych posiedzień.

Finlandia: Prezydent rozmawiał z Putinem o Nawalnym. Sauli Niinisto już raz przekonał prezydenta Rosji ws. opozycjonisty

Prezydent Finlandii wyjaśnił, że odbywając rozmowę z prezydentem Rosji, nie „występował jako pośrednik między UE a Rosją, ani też na prośbę innego kraju”.

Adwokaci zapowiadają dalsze odwołanie

Sędzia Musa Musajew uznał decyzję sądu miejskiego, wydaną 18 stycznia na komisariacie w Chimkach, za zgodną z prawem. Aleksiej Nawalny pozostanie w areszcie do 15 lutego. Jak powiedział agencji RIA Nowosti inny z jego adwokatów, Wadim Kobzew, prawnicy będą dalej odwoływać się od postanowień sądu, nie wykluczając zwrócenia się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Aleksiej Nawalny został zatrzymany 17 stycznia na lotnisku Szeremietiewo, po swoim powrocie z Berlina. Opozycjonista przebywał w stolicy Niemiec od sierpnia w związku z rekonwalescencją po otruciu go środkiem bojowym typu nowiczok. Federalna Służba Więzienna (FSIN) pod koniec grudnia wystawiła za Nawalnym list gończy, zarzucając mu, że nie stawiał się na wezwania w związku z zawieszoną karą z 2014 r. w sprawie rzekomej defraudacji środków firmy Yves Rocher.

Tydzień w skrócie: Nowy gospodarz w Białym Domu / Nawalny oskarża Putina zza krat / Smog nad Europą

Omówienie najświeższych oraz według nas najważniejszych wydarzeń tego tygodnia.

Nawalny: „Przyzwyczaiłem się, że prawo nie ma do mnie zastosowania”

Nawalny uczestniczył w rozprawie poprzez łącze internetowe z więzienia Matrosskaja Tiszyna w Moskwie, gdzie przebywa od 19 stycznia. W swoim oświadczeniu stwierdził on, że jego aresztowanie i traktowanie w areszcie jest „jednym wielkim naruszeniem prawa”.

„Wiele już widziałem i przywykłem, że duża część obowiązujących praw jakoś wyjątkowo mnie nie obejmuje”, ironizował. Zapytał także sędziów, czy czytali treść orzeczenia sądu w Chimkach, który nazwał „najzabawniejszym dokumentem na świecie” i wskazując, że jest on tak absurdalny, że musiała sporządzić go osoba bez żadnego wykształcenia prawniczego.

Zwrócił ponadto uwagę na sposób przesłuchania i obecność w sali, w której przebywał, dwóch funkcjonariuszy FSIN, którzy filmowali go za pomocą dwóch kamer i poprosił, aby sąd nakazał im odejście.

Rosja: Aleksiej Nawalny pozostanie w areszcie do 15 lutego

Oburzenie tym faktem wyraziła już Unia Europejska.

„Nie zdołacie mnie zastraszyć”

„Wiem, dlaczego wszystko odbywa się w ten sposób. (…) To nie jest zwykłe bezprawie, które w Rosji jest czymś zwyczajnym, a demonstracyjne bezprawie w celu zastraszenia mnie i wszystkich innych”, powiedział Nawalny.

„Nie zdołacie mnie zastraszyć. Rzeczywiście dzisiaj siła jest po waszej stronie. Możecie postawić jednego strażnika po mojej jednej stronie, drugiego po drugiej i trzymać mnie w kajdankach Ale to nie będzie trwało wiecznie”, ostrzegł polityk.

Opozycjonista odwołał się także do masowych antykremlowskich akcji protestacyjnych, które miały miejsce w sobotę, określając ich uczestników „prawdziwymi patriotami”. „Nie zastraszycie dziesiątek milionów ludzi, którzy zostali obrabowani przez ten rząd”, oświadczył.

Brat Nawalnego zatrzymany

W środę policja przeprowadziła rewizję w mieszkaniu Aleksieja Nawalnego w moskiewskiej dzielnicy Marjino. Następnie zatrzymano brata opozycjonisty Olega Nawalnego, który znajdował się w tym lokalu. Został zatrzymany na 48 godzin i ma status podejrzanego w sprawie karnej, dotyczącej naruszenia restrykcji przeciwepidemicznych podczas protestów w obronie Aleksieja Nawalnego z 23 stycznia.