Rosja: Rząd Dmitrija Miedwiediewa podał się do dymisji

Prezydent Rosji Władimir Putin oraz premier Rosji Dmitrij Miedwiediew, źródło: en.kremlin.ru

Prezydent Rosji Władimir Putin oraz premier Rosji Dmitrij Miedwiediew, źródło: en.kremlin.ru

Rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew podał swój rząd do dymisji. Prezydent Władimir Putin poinformował, że dotychczasowy premier zostanie zastępcą szefa Rady Bezpieczeństwa Rosji.

 

O zmianie rządu Dmitrij Miedwiediew i Władimir Putin poinformowali 2 godziny po tym, jak rosyjski prezydent wygłosił swoje doroczne orędzie. Zapowiedział w nim zmiany w konstytucji.

Jakie zmiany w rosyjskiej konstytucji?

Wśród zaproponowanych przez Putina poprawek konstytucyjnych mają znaleźć się większe uprawnienia dla parlamentu przy wybieraniu premiera. To Duma Państwowa miałaby wyłaniać kandydata na szefa rządu oraz – na wniosek premiera – także ministrów. Prezydent byłby zobowiązany do zaakceptowania takiego wyboru.

Wskazał też na konieczność zaostrzenia wymogów dla przyszłych kandydatów na prezydenta. Mieliby oni spełniać warunek nieprzerwanego mieszkania przez ostatnie 25 lat w Rosji. Nie wolno by im było też nigdy w życiu posiadać obywatelstwa innego kraju.

Zmiany mają także objąć urzędy ministrów, gubernatorów i sędziów. Im również nie wolno byłoby posiadać żadnych obcych obywatelstw lub dokumentu pozwalającego na stały pobyt w innym państwie. Za to uprawnienia gubernatorów, członków Rady Państwa i Sądu Konstytucyjnego miałyby być szersze. Zaproponowane zmiany w konstytucji miałyby zostać przyjęte przez wszystkich obywateli na drodze referendum.

Morawiecki odpowiada na oskarżenia Putina

Szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki oskarżył prezydenta Rosji Władimira Putina o to, że  wielokrotnie i świadomie kłamał nt. Polski dla swoich politycznych celów. W wydanym wczoraj oświadczeniu podkreślił też, że nie ma zgody na zamianę katów z ofiarami. 

Miedwiediew przestanie być premierem

Obecny szef rządu Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że zaproponowane przez Władimira Putina zmiany są „fundamentalne”. „Gdy zostaną wprowadzone w życie, oznaczać będą zmiany w równowadze różnych gałęzi władzy. W tym kontekście jest oczywiste, że obecny rząd powinien zapewnić prezydentowi możliwość podejmowania wszelkich niezbędnych decyzji i w związku z tym uznałem za konieczne podanie mojego gabinetu do dymisji” – powiedział dotychczasowy rosyjski premier.

Putin natomiast pochwalił Miedwiediewa za 8 lat jego urzędowania. Polecił też, aby dotychczasowy rząd wykonywał swoje obowiązki do czasu powołania nowego gabinetu. A nowym premierem ma zostać Michaił Miszustin, dotąd szef Federalnej Służby Podatkowej. Ma on ma 54 lata, urodził się w Moskwie i od wielu lat jest związany z administracją państwową.

Od początku było niemal pewne, że Miedwiediew nie wróci już na fotel premiera. Putin oświadczył bowiem, że nakazał utworzenie nowego stanowiska w rosyjskiej administracji – wiceprzewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Rosji. To właśnie stanowisko miałby teraz objąć Miedwiediew. Z automatu przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa jest urzędujący prezydent, czyli obecnie sam Putin.

Na decyzję o zmianie rządu zareagowała rosyjska waluta. Kurs rubla spadł w stosunku do dolara o 30 kopiejek i wynosi obecnie 61,725 rubla za 1 dolara. To najniższy kurs rosyjskiej waluty od tygodnia.

Część rosyjskich komentatorów przypuszcza, że wydarzenia w Moskwie mają związek z przygotowaniami do utrzymania przez Władimira Putina władzy po tym, gdy w 2024 r. wygaśnie jego obecna prezydencka kadencja

O historię Rosja spiera się również z Czechami

O zakłamywanie historii Rosja oskarża nie tylko Polskę, ale również Czechy. Rosyjskie MSZ zaprotestowało przeciwko ustanowieniu w Czechach Dnia Pamięci Ofiar Inwazji 1968 r. i zarzuciło nieumiejętność „przewrócenia kart historii”. Prezydent Czech Milosz Zeman uznał to za „absolutną bezczelność”.

Putin w orędziu o historii

Rosyjski prezydent w swoim dorocznym wystąpieniu mówił także o polityce historycznej Rosji. „Mamy obowiązek bronienia prawdy o zwycięstwie, inaczej cóż powiemy naszym dzieciom, jeśli kłamstwo, jak zaraza, rozpełznie się po całym świecie. Pamięć o II wojnie światowej wzmacnia jedność kraju” – oświadczył. W ostatnich tygodniach rosyjski prezydent bardzo kontrowersyjnie wypowiadał się o okresie II wojny światowej. Bronił paktu Ribbentrop-Mołotow z 1939 r., a za przyczynę wybuchu wojny uznał Pakt Monachijski z 1938 r. Obarczył też Polskę odpowiedzialnością za wybuch światowego konfliktu. Wybielał też rosyjską agresję na Polskę z 17 września 1939 r.

Te słowa wywołały ostrą reakcję polskich władz, a premier Mateusz Morawiecki opublikował list, w którym prostował tezy Putina. Prezydent Rosji został też skrytykowany przez wiele światowych i europejskich mediów, w tym m.in. BBC i dziennik ‚Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Dziś o fałszowaniu historii przez władze Rosji debatowali na posiedzeniu plenarnym w Strasburgu z inicjatywy frakcji Europejskiej Partii Ludowej europosłowie.

Wcześniej głos zabrała odpowiedzialna za europejskie wartości i przejrzystość władzy wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourova. Oświadczyła, że „KE nie będzie tolerować ataków na Polskę i jest w pełni solidarna z Polakami.” „W pełni odrzucamy wszelkie fałszywe twierdzenia, które próbują zniekształcać historię II wojny światowej lub przedstawiać ofiary, takie jak Polska, jako sprawców. Sojusz niemiecko-sowiecki umożliwił atak na Polskę przez nazistowskie Niemcy 1 września 1939 roku, a następnie wojska sowieckie 17 września. Wydarzenia te zapoczątkowały drugą wojnę światową – to są fakty” – powiedziała Jourova.

Estonia: Prezydent Kaljulaid odesłała Rosjanom prezent z Krymu

Prezydent Estonii Kersti Kaljulaid świętowała niedawno 50. urodziny. Symboliczne prezenty przesłały jej m.in. różne placówki dyplomatyczne w Tallinnie. Podarunek od ambasady rosyjskiej wywołał jednak kontrowersje. Został więc zwrócony.

 

Kersti Kaljulaid obchodziła urodziny 30 grudnia, ale sprawa dopiero teraz wyszła na jaw. …