Aleksiej Nawalny wraca do Rosji. „Władze robią wszystko, aby zniechęcić mnie do powrotu”

Aleksiej Nawalny, fot. Ilja Isajew [Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0]

Aleksiej Nawalny, fot. Ilja Isajew [Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0]

Opozycjonista zapowiedział w mediach społecznościowych, że w najbliższą niedzielę (17 stycznia) po kilku miesiącach pobytu za granicą, powróci do ojczyzny. Nawalny przebywał od sierpnia w Niemczech, gdzie był hospitalizowany, a następnie przechodził rehabilitację po otruciu nowiczokiem.

 

Na opublikowanym nagraniu polityk poinformował, że zakupił już bilet linii lotniczych Pobeda na lot do Moskwy i przybędzie do stolicy w niedzielę (17 stycznia).

„Pytania <powrócić czy nie> nie zadawałem sobie nigdy”, oświadczył Nawalny na Twitterze, podkreślając, że nie wyjeżdżał do Niemiec z własnej woli, a został tam przewieziony jeszcze nieprzytomny. Jak zaznaczył, znalazł się tam „z jednej przyczyny: ponieważ usiłowano mnie zabić”.

Aleksiej Nawalny zapewnił, że po rehabilitacji w Niemczech czuje się dobrze i „jest niemal w pełni zdrowy”, zaś ostatni etap rekonwalescencji może odbyć już w domu.

Rosja: Nawalny nagrał rozmowę z funkcjonariuszem FSB. Dowód na udział rosyjskich służb w otruciu?

W rozmowie funkcjonariusz FSB stwierdził, że „Aleksiej Nawalny umarłby gdyby nie awaryjne lądowanie jego samolotu w Omsku i atropina, którą podały mu służby ratunkowe”.

Nawalny: Władze chcą mnie wystraszyć

Polityk, który o próbę zabójstwa oskarża organy państwowe, ocenił, że władze kraju na czele z prezydentem Władimirem Putinem podejmują wszelkie możliwe działania, aby odwieść go od planów powrotu do kraju. „Czytam wiadomości, które dobiegają do mnie z Moskwy i dziwię się, jak Putin znów „tupie nóżkami” i usiłuje zrobić wszystko, żebym nie powrócił do domu”, stwierdził.

„Przed Nowym Rokiem wytoczono mi nowy proces karny na podstawie sfabrykowanych dowodów, a wczoraj FSIN (Federalna Służba Więzienna – red.) zwróciła się o zamianę mojego wyroku w zawieszeniu na realny, a co za tym idzie, powinienem od razu znaleźć się w więzieniu”, zwrócił uwagę.

Zdaniem rosyjskiego opozycjonisty władze w Moskwie „robią wszystko, żeby go wystraszyć”. „Putinowi pozostało tylko powiesić nad Kremlem ogromny plakat z napisem „Aleksiej, w żadnym wypadku nie wracaj do domu””, ironizował.

Wniosek o odwieszenie kary dla opozycjonisty

W poniedziałek (11 stycznia) Federalna Służba Więzienna zwróciła się do sądu w Moskwie o odwieszenie kary, na którą skazano Nawalnego w 2014 r. FSIN powołuje się na „niedopełnienie zobowiązań” nałożonych na opozycjonistę oraz „uchylenie się od zrekompensowania szkód bądź popełnienie nowego przestępstwa”.

„Putin jest tak wściekły, że przeżyłem po tym, jak mnie otruł, że kazał FSIN iść do sądu i żądać zamiany wyroku w zawieszeniu na realny”, napisał Nawalny na Twitterze. Podkreślił przy tym, że 30 grudnia 2020 r. wygasł okres próby, na który sąd zawiesił wykonanie kary.

Służby więzienne 28 grudnia 2020 r. zażądały od Nawalnego pojawienia się następnego dnia rano w filii resortu. Oświadczyły, że polityk nie wywiązuje się z wymogów, które obowiązują osobę skazaną warunkowo.

Dzień później Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej ogłosił, że wobec Nawalnego wszczęto nową sprawę karną. Tym razem dotyczy ona domniemanego sprzeniewierzenia datków ofiarowanych na założoną przez opozycjonistę Fundację Walki z Korupcją.

Nawalny udzielił wywiadu i oskarżył Putina o zlecenie otrucia

Nawalny wprost oskarżył prezydenta Rosji Władimira Putina o to, że zlecił zamach na niego.

Sprawa Yves Rocher

Jak przypomina agencja Interfaks, wyrok został wydany w tzw. sprawie Yves Rocher. 30 grudnia 2014 r. moskiewski sąd uznał Nawalnego i jego brata Olega za winnych „szczególnie poważnych” oszustw finansowych, a także prania pieniędzy w związku z kradzieżą milionów rubli od wschodniego oddziału firmy kosmetycznej Yves Rocher. Proces wytoczył ówczesny dyrektor generalny „Yves Rocher Vostok” Bruno Leproux.

Według wyników śledztwa Oleg Nawalny, kierując departamentem wewnętrznych przesyłek pocztowych w Poczcie Rosyjskiej, miał przekonać kierownictwo firmy do zawarcia niekorzystnej umowy ze spółką „Gławnoje podpisnoje agentstwo” której założycielem i faktycznym właścicielem był jego brat Aleksiej Nawalny.

Nawalnego skazano wówczas na karę 3,5 roku w zawieszeniu, zaś jego brat został wysłany do kolonii karnej. W sierpniu 2017 r. decyzją sądu wydłużono okres próbny kary do końca 2020 r. FSIN niejednokrotnie wnioskowała do sądu o odwieszenie wyroku.

W październiku 2017 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCz) na wniosek braci Nawalnych zarządził w stosunku do nich odszkodowanie w wysokości ponad 80 tys. euro, pisze Interfaks. Według ETPCz w sprawie Yves Rocher rosyjskie władze złamały wobec Nawalnych szereg artykułów Europejskiej konwencji praw człowieka.

Sąd Najwyższy Rosji w związku z orzeczeniem ETPCz wznowił postępowanie w sprawie, jednak pozostawił wyrok bez zmian.

Rosja nakłada sankcje na Niemcy, Szwecję i Francję. To zapowiadana odpowiedź na restrykcje UE

Lista osób objętych restrykcjami nie została podana do publicznej wiadomości,

Otrucie Aleksieja Nawalnego

20 sierpnia tego roku Nawalny poczuł się źle i wpadł w śpiączkę w samolocie lecącym z Tomska do Moskwy. Po awaryjnym lądowaniu natychmiast trafił do szpitala w Omsku. Lekarze stwierdzili, że w pobranych z jego organizmu próbkach nie było śladów trucizny. Pomoc w leczeniu Rosjanina zaoferowały Niemcy, dokąd po kilku dniach oporu ze strony kierownictwa omskiej placówki udało się przetransportować chorego.

2 września niemiecki rząd przekazał, że Nawalnego otruto środkiem bojowym z grupy nowiczoków, czyli tą samą trucizną, której użyto ponad dwa lata wcześniej wobec Siergieja Skripala.

Pięć dni później opozycjonistę wybudzono ze śpiączki farmakologicznej, a w drugiej połowie września wypisano ze szpitala. Diagnozę o otruciu nowiczokiem potwierdziły laboratoria we Francji i Szwecji, a także Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW).

W związku z otruciem Unia Europejska nałożyła szereg sankcji na rosyjskich urzędników państwowych, którym zarzucano współudział w planowaniu i przeprowadzeniu próby zamachu na życie Aleksieja Nawalnego. Ukarano także Państwowy Instytut Naukowo-Badawczy Chemii Organicznej i Technologii (GosNIIOChT) w Moskwie.