Angela Merkel odwiedziła Aleksieja Nawalnego w szpitalu

Aleksiej Nawalny po wypisaniu ze szpitala

Aleksiej Nawalny po wypisaniu ze szpitala [Facebook, @navalny]

Aleksiej Nawalny potwierdził poniedziałkowe doniesienia niemieckiego „Spiegla” o swoim spotkaniu z kanclerz Angelą Merkel podczas pobytu w klinice Charité. Wyraził wdzięczność szefowej niemieckiego rządu za wizytę w szpitalu i odbytą rozmowę.

 

W poniedziałek (28 września) rano „Der Spiegel” przekazał informację, że w czasie pobytu Aleksieja Nawalnego w berlińskiej klinice Charité odwiedziła go kanclerz Angela Merkel. Doniesienia natychmiast potwierdził sam opozycjonista.

„Spotkanie było, ale nie należy nazywać go „tajnym”. Było to raczej prywatne spotkanie i rozmowa z rodziną”, napisał na Twitterze. Podkreślił, że jest „bardzo zobowiązany” kanclerz Merkel za odwiedziny w szpitalu.

Niemiecka gazeta wskazała, że Merkel bardzo poważnie traktuje sprawę otrucia Nawalnego. Rzecznik rządu federalnego dotychczas nie skomentował informacji o spotkaniu niemieckiej kanclerz z rosyjskim opozycjonistą.

Scholz: Otrucie „brutalnym atakiem” na Aleksieja Nawalnego

Do sprawy odniósł się jednak w poniedziałek wicekanclerz Olaf Scholz. Polityk SPD zwrócił uwagę, że wersję mówiącą o otruciu substancją paraliżującą z gatunku nowiczoków jako przyczynie ciężkiego stanu Nawalnego potwierdziło niezależnie od siebie kilka laboratoriów.

W rozmowie z agencją prasową VAP Scholz wezwał Rosję to współpracy w śledztwie dotyczącym okoliczności zdarzenia. Zaznaczył ponadto, że „Europa będzie musiała opracować wspólną odpowiedź” wobec tego, co określił jako „brutalny, zabójczy atak” na życie rosyjskiego polityka.

Aleksiej Nawalny wypisany ze szpitala

W komunikacie przekazanym prasie lekarze uważają, że całkowity powrót do zdrowia Aleksieja Nawalnego jest możliwy.

Pobyt w berlińskiej klinice

Aleksiej Nawalny przebywał w szpitalu Charité 32 dni, z czego ponad dwa tygodnie znajdował się w śpiączce. Do Berlina trafił dwa dni po utracie przytomności na pokładzie samolotu lecącego z syberyjskiego Tomska do Moskwy. Wyniki badań laboratorium Bundeswehry wykazały, że Nawalny został otruty środkiem z gatunku nowiczoków.

Początkowo opozycjonista był hospitalizowany w placówce w Omsku, skąd zabrano go na życzenie rodziny. Bliscy i współpracownicy Nawalnego nie mieli bowiem zaufania do działań rosyjskich lekarzy, którzy od początku zaprzeczali tezie o otruciu. Przed transportem do Niemiec mieli zabrać ubrania pacjenta, na których mogły znajdować się ślady toksycznej substancji.

W ubiegły wtorek (22 września) niemieccy lekarze uznali, że stan Nawalnego pozwala na wypisanie go ze szpitala. „Biorąc pod uwagę przebieg leczenia i obecny stan zdrowia pacjenta lekarze prowadzący uważają, że pełne wyzdrowienie jest możliwe”, poinformowano. Zastrzeżono jednak, że „wszelkie długoterminowe konsekwencje ciężkiego zatrucia będzie można ocenić dopiero później”.

Nawalny zdradza plany dalszej rekonwalescencji. "Fizjoterapia, może ośrodek rehabilitacyjny"

Aleksiej Nawalny poinformował na Instagramie, w jaki sposób planuje kontynuować swoją drogę powrotu do pełni sprawności po wypisaniu ze szpitala Charité w Berlinie.

Dalsza rekonwalescencja

Polityk opowiedział na Instagramie o swojej dalszej planowanej drodze powrotu do pełni sprawności, po opuszczeniu szpitala. „Plany są na razie proste: codziennie fizjoterapeuta, być może także ośrodek rehabilitacyjny”, zapowiedział. Poinformował, że wciąż ma problemy z wykonywaniem niektórych czynności. Wyraził także ogromną wdzięczność „całemu zespołowi lekarzy z kliniki Charité”, który „wykonał niewiarygodną pracę”.

Rzeczniczka polityka Kira Jarmysz wyjawiła, że Aleksiej Nawalny docelowo planuje powrót do Rosji, ale nie stanie się to jeszcze w najbliższym czasie. „Nawalny na razie pozostanie w Niemczech, bo jego leczenie nie jest jeszcze zakończone”, przekazała.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że Nawalny „jak każdy inny obywatel” Rosji może powrócić do kraju. Stwierdził także, że władze Rosji cieszą się, widząc go powracającego do zdrowia.

Kłopoty Aleksieja Nawalnego. Zamrożone konta, mieszkanie przejęte przez komornika

Podjęte kroki mają związek z firmą Moskiewski Uczeń, łączonej z biznesmenem Jewgienijem Prigożynem.

Kłopoty Nawalnego. Zamrożone konta i zajęcie mieszkania

Rekonwalescencja nie jest jednak jedynym obecnie problemem Aleksieja Nawalnego. Jak poinformowała Jarmysz, podczas gdy Nawalny przebywał w śpiączce, komornicy sądowi zajęli moskiewskie mieszkanie polityka i jego rachunki bankowe.

Podjęte kroki mają związek z pozwem firmy, łączonej z biznesmenem Jewgienijem Prigożynem. Jesienią 2019 r. roku sąd orzekł, że założona przez Nawalnego Fundacja Walki z Korupcją (FBK) dopuściła się zniesławienia firmy Moskiewski Uczeń, dostarczającej posiłki do szkół. Decyzją sądu FBK, a także Nawalny oraz prawniczka FBK Lubow Sobol, mieli wypłacić Moskiewskiemu Uczniowi prawie 88 mln rubli.

Fundacja Walki z Korupcją w swoich materiałach dotyczących działalności Moskiewskiego Ucznia zarzucała firmie m.in. nieprzestrzeganie wymogów sanitarnych i fałszerstwa w dokumentacji.

Pod koniec sierpnia Prigożyn wykupił od Moskiewskiego Ucznia prawo do żądania od Nawalnego i FBK spłacenia kwoty.