Rosja: Coraz większe protesty w Chabarowsku w obronie aresztowanego gubernatora

Protest w Chabarowsku, źródło: Wikipedia/Штаб Навального в Хабаровске (CC0 1.0)

Protest w Chabarowsku, źródło: Wikipedia/Штаб Навального в Хабаровске (CC0 1.0)

W 590-tysięcznym mieście na rosyjskim Dalekim Wschodzie w kolejnym już proteście przeciw aresztowaniu tamtejszego gubernatora, który wywodzi się z partii oficjalnie opozycyjnej wobec pro-putinowskiej Jednej Rosji, wyszło na ulicę kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

 

Sobotni (25 lipca) protest był największy z dotychczasowych. Władze Chabarowska oceniły co prawda jego liczebność na 6,5 tys. osób, ale miejscowa policja mówiła o 12 tys. uczestników. Sami organizatorzy manifestacji twierdzili, że zjawiło się „kilkadziesiąt tysięcy ludzi”, a rosyjskie media – a ich szacunki zostały uznane za najbardziej prawdopodobne – informowało o ponad 50 tys.

„Ma się wrażenie, że na ulice wyszło niemal całe miasto” – relacjonował korespondent wydawanego w Moskwie dziennika „Kommiersant”. Policja podczas tej manifestacji – inaczej niż w poprzednich dniach – nie interweniowała, choć odbywała się ona bez odpowiednich zezwoleń.

Podobne, choć mniejsze protesty odbyły się też w innych miastach – Władywostoku i Jużnosachalińsku. To o tyle istotne, że aresztowany polityk był gubernatorem Kraju Chabarowskiego, podczas gdy Władywostok to stolica sąsiedniego Kraju Nadmorskiego zaś Jużnosachalińsk – Obwodu Sachalińskiego.

Na trwających od 11 lipca manifestacjach pojawia się bowiem coraz więcej haseł dotyczących nie tylko lokalnej sytuacji w Chabarowsku, ale także takie, które komentują sytuację w całym kraju. „Rosjo, obudź się!”, „Tutaj my jesteśmy władzą!” – to tylko niektóre z tych haseł. Manifestanci często krytykują też samego prezydenta Władimira Putina.

Prawie 78 proc. Rosjan za poprawką do konstytucji. Putin u władzy do 2036 r.?

Zakończyło się referendum w sprawie poprawek do konstytucji, pozwalających w praktyce na sprawowanie rządów przez Władimira Putina do 2036 r.

Chabarowski: Tło protestów

Zdymisjonowany i aresztowany gubernator Kraju Chabarowskiego Siergiej Furgał wywodzi się z Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR). Oficjalnie jest to opozycyjna partia o profilu centrowo-reformatorskim, ale za sprawą swojego krzykliwego lidera Władimira Żyrinowskiego uchodzi poza Rosją za populistyczno-nacjonalistyczną.

To także ugrupowanie nazywane tzw. koncesjonowaną opozycją, a więc taką, którą Kreml dopuszcza do zasiadania w Dumie Państwowej i uznaje za część oficjalnego systemu politycznego obok pro-putinowskiej i rządzącej krajem Jednej Rosji, a także również uznawanych za opozycyjne Partii Komunistycznej oraz partii Sprawiedliwa Rosja.

To zatem zupełnie inne ugrupowania niż pozaparlamentarna tzw. liberalna opozycja, która stała za zdecydowaną większością antyputinowskich protestów w ostatnich latach, a jednym z jej liderów był zamordowany w 2015 r. Borys Niemcow, a dziś to – reprezentujący przeróżne ugrupowania czy ruchy polityczne – m.in. Aleksiej Nawalny, Ilja Jaszyn, Ksenia Sobczak czy Lubow Sobol.

Rosjanie przywykli już nieco do tego, że do aresztów trafiają przede wszystkim politycy właśnie „opozycji liberalnej”, zaś tej „systemowej” zwykle nie. System oparty o koncesjonowane partie opozycyjne działa w Rosji od ponad 20 lat i przez długi czas uchodził za jeden z majstersztyków rosyjskiej – jak to się tam nazywa – polit-technologii.

Pandemia: Rosja chciała wykraść dane o pracach nad szczepionką przeciw koronawirusowi

Brytyjski rząd poinformował, że wspierani przez państwo rosyjskie hakerzy chcieli wykraść z różnych ośrodków badawczych oraz firm farmaceutycznych na całym świecie informacje o pracach nad szczepionką przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2, który wywołał obecną pandemię.

 

O sprawie zaalarmowało brytyjskie Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa (NCSC). Dziennikarzom …

Kim jest aresztowany gubernator Kraju Chabarowskiego?

Furgał, który do 2005 r. był przedsiębiorcą, a karierę polityczna zaczął jako poseł do Dumy Państwowej z ramienia LDPR, a w 2018 r. niespodziewanie wygrał wybory na gubernatora Kraju Chabarowskiego pokonując kandydata Jednej Rosji, zaskarbił sobie sympatię mieszkańców Chabarowska ograniczeniem wydatków na administrację publiczną oraz otwartością na rozmowy z mieszkańcami i reagowaniem na ich problemy.

Choć jako gubernator de facto nie miał wielkich sukcesów i niewiele zmienił w Chabarowsku czy całym Kraju Chabarowskim, to jednak sam fakt, że nie zachowywał się jak gubernatorzy z pro-putinowskiego ugrupowania i nie lekceważył spraw prowincji, wystarczył do uzyskania autentycznego poparcia mieszkańców regionu.

Gdy więc Furgała 9 lipca aresztowano (oficjalnie pod zarzutem zlecania 15 lat temu zabójstw przedsiębiorców w Kraju Chabarowskim i sąsiednim Obwodzie Amurskim) i przewieziono do Moskwy, ludzie wyszli na ulicę w jego obronie.

Mało kto z nich wierzy, że Furgał naprawdę jest winny zarzucanych mu czynów, a dominuje pogląd, że popularny lokalny polityk stał się po prostu zbyt dużą konkurencją dla polityków Jednej Rosji. A do tego partie koncesjonowanej opozycji dostały jasny sygnał, aby nie próbowały naprawdę rywalizować z pro-putinowskim ugrupowaniem.

Po rozmowie Macron-Putin. Prezydent Francji nie wyklucza wizyty w Moskwie

Prezydenci Francji i Rosji odbyli wideokonferencję. Omówili podczas przede wszystkim tematy związane z pandemią koronawirusa oraz sytuacją w Libii, Syrii oraz na Ukrainie.

Nowy gubernator przywitany protestami

W miejsce Furgała nowym p.o. gubernatora Putin mianował 39-letniego Michaiła Diegtiariowa, to inny polityk LDPR, ale uchodzi za bliskiego Kremlowi. Dlatego mieszkańcy Chabarowska nie zaakceptowali tej nominacji i przywitali w piątek (24 lipca) nowego szefa lokalnych władz protestami oraz skandowaniem takich haseł jak: „Misza odejdź!”, „Diegtiariow – do domu!” czy „Nasz wybór to Furgał!”.

Uznali bowiem, że przysłanie przez Moskwę swojego nominata to kolejny przejaw lekceważenia ich przez władze centralne. Diegtiarow to bowiem niezwiązany z ich regionem tzw. spadochroniarz, który – w odróżnieniu od Furgała – nie miał dotąd nic wspólnego z Chabarowskiem. I nie miał dla nich znaczenia fakt, że Diegtiarow także reprezentuje LDPR.

Na piątkowej i sobotniej manifestacji wykrzykiwano również hasła krytykujące Liberalno-Demokratyczną Partię Rosji oraz samego Żyrinowskiego. W akcie protestu szeregi LDPR opuściło też dwóch deputowanych lokalnego zgromadzenia ustawodawczego w Kraju Chabarowskim.

Sam Diegtiarow zapowiedział, że będzie w najbliższym czasie jeździł po regionie i spotykał się z mieszkańcami. Ale w piątek odwołał swoją konferencję prasową, gdy pod budynkiem lokalnej administracji zebrali się manifestanci. Oficjalną przyczyną odwołania konferencji prasowej były jednak „względy epidemiologiczne”.