Rosja: Aleksiej Nawalny pozostanie w areszcie do 15 lutego

Aleksiej Nawalny podczas zatrzymania go na lotnisku Szeremietiewo w Moskwie, źródło: Twitter/Кира Ярмыш (@Kira_Yarmysh)

Aleksiej Nawalny podczas zatrzymania go na lotnisku Szeremietiewo w Moskwie, źródło: Twitter/Кира Ярмыш (@Kira_Yarmysh)

Co najmniej 30 dni spędzi w areszcie rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny, który wczoraj po 5-miesięcznym leczeniu powrócił do Moskwy. Został zatrzymany już na lotnisku Szeremietiewo. Oburzenie tym faktem wyraziła już Unia Europejska.

 

 

Aleksiej Nawalny został prosto z lotniska przewieziony do komisariatu w Chimkach pod Moskwą. I już nie przewożono go do sądu. Sąd przyjechał do niego.

Rozprawa w policyjnej izbie zatrzymań

Krótka rozprawa odbyła się w jednym z pomieszczeń komisariatu, a sam Nawalny transmitował nawet jej początek smartfonem. Całą sytuację nazwał „kabaretem”. Po kilku godzinach posiedzenia i ogłaszaniu przerw, aby „sąd się namyślił”, co z zinterpretowano jako dzwonienie wyżej po instrukcje, zadecydowano, że Nawalny pozostanie w areszcie przez 30 dni, czyli do 15 lutego. Poinformował o tym jego adwokat Wadim Kobziew.

Przyczyną aresztowania opozycjonisty jest wniosek Federalnej Służby Więziennej (FSIN), która chce, aby Nawalny poczekał za kratami aż rozpatrzony zostanie jej wniosek o zamianę wydanego wobec niego w 2014 r. wyroku w zawieszeniu na bezwzględne wykonanie kary, czyli pozbawienie wolności.

Chodziło o skazanie w 2014 r. Nawalnego na 3,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat za domniemaną defraudację funduszy firmy Yves Rocher. Wówczas interpretowano to jako manewr, który miał uniemożliwić opozycjoniście start w wyborach prezydenckich.

Teraz komentatorzy podejrzewali, że perspektywą odwieszenia wyroku Kreml chciał przekonać Nawalnego, aby nie wracał do Rosji z Niemiec, gdzie trafił pięć miesięcy temu nieprzytomny po próbie zabicia go – jak wszystko na to wskazuje przez rosyjską Federalną Służbę Bezpieczeństwa – za pomocą neurotoksyny z grupy tzw. nowiczoków. Rząd Niemiec zapewnił Nawalnemu ochronę i leczenie.

Rosja: Aleksiej Nawalny aresztowany zaraz po wylądowaniu w Moskwie

Polityk wracał do Rosji z Niemiec, gdzie spędził ostatnie kilka miesięcy na rekonwalescencji po otruciu nowiczokiem.

Nawalny: Nie bójcie się i wychodźcie na ulice!

Sam Nawalny opublikował krótko po ogłoszeniu decyzji sądu nagranie wideo, w którym wezwał swoich zwolenników, aby „nie bali się i wychodzili na ulice”. „Władze boją się, że ludzie wyjdą na ulice, ponieważ to jest ten czynnik polityczny, którego nie można zignorować” – powiedział Nawalny.

Władze Rosji nazwał zaś „bandą złodziei, która przez 20 lat grabiła kraj”. „Oni boją się tych ludzi, którzy mogą przestać się bać i uświadomić sobie swoją siłę. Wzywam was – nie milczcie, sprzeciwiajcie się, wychodźcie na ulice!” – zaapelował.

Jeden z jego najbliższych współpracowników Leonid Wołkow poinformował, że przygotowania do opozycyjnych manifestacji w różnych częściach Rosji „rozpoczną się niezwłocznie”. Mają się one odbyć 23 stycznia. 29 stycznia spodziewane jest zaś ogłoszenie decyzji w sprawie wniosku FSIN o odwieszenie wobec Nawalnego wyroku skazującego z 2014 r.

Aleksiej Nawalny wraca do Rosji. "Władze robią wszystko, aby zniechęcić mnie do powrotu"

Aleksiej Nawalny zapewnił, że ostatni etap rekonwalescencji po otruciu może odbyć już w domu.

Borrell: Rosyjski wymiar sprawiedliwości jest upolityczniony

O uwolnienie Nawalnego już od wczoraj apeluje Unia Europejska oraz władze większości jej państw członkowskich, w tym Polski.

„Upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości jest niedopuszczalne, a prawa pana Nawalnego muszą być szanowane. Wzywamy również władze rosyjskie do natychmiastowego uwolnienia wszystkich tych dziennikarzy i obywateli, którzy zostali zatrzymani w związku ze wsparciem dla pana Nawalnego po jego powrocie” – napisał natomiast dziś (18 stycznia) Wysoki Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell.

Jutro (19 stycznia) o zatrzymaniu Nawalnego debatował będzie Parlament Europejski. „Z inicjatywy grupy Europejskiej Partii Ludowej PE będzie we wtorek debatował na temat zatrzymania Nawalnego. Po debacie będzie rezolucja” – poinformował na Twitterze EPL.

Głosowanie nad ewentualną rezolucją odbędzie się najprawdopodobniej w czwartek (21 stycznia).

Rosja: Nawalny nawołuje UE do objęcia sankcjami oligarchów. "Im zależy wyłącznie na pieniądzach"

Dopóki nie uderzy się stanowczo w oligarchów, w Moskwie nikt nie będzie się przejmował unijnymi sankcjami, zwrócił uwagę Nawalny.

KE: Nie możemy zredukować relacji z Rosją tylko do sprawy Nawalnego

Natomiast rzecznik Komisji Europejskiej ds. relacji międzynarodowych Peter Stano przekazał, że stosunki między UE a Kremlem „nie mogą być zredukowane do sprawy Nawalnego”. „Sprawa pana Nawalnego, to ważna część składowa relacji, ale proszę pamiętać, że mamy też sytuację na Ukrainie. Musimy prowadzić rozmowy z Rosją na temat pełnej realizacji porozumień z Mińska” – powiedział.

Zaapelował jednak ponownie o uwolnienie rosyjskiego opozycjonisty i skrytykował upolitycznienie władzy sądowniczej w Rosji. „Upolitycznienie władzy sądowniczej i zatrzymywanie oponentów politycznych jest nie do zaakceptowania. Stoi też w sprzeczności z międzynarodowymi zobowiązaniami Rosji” – oznajmił Stano.

Dziś rano przewodnicząca KE Ursula von der Leyen potępiła zatrzymanie Nawalnego. „Władze rosyjskie muszą go natychmiast uwolnić i zapewnić mu bezpieczeństwo. Nadal oczekujemy również dokładnego i niezależnego śledztwa w sprawie ataku na życie Aleksieja Nawalnego. Będziemy uważnie monitorować sytuację” – napisała na Twitterze.