Putin: Rusofobiczne władze Ukrainy działają wbrew narodowi. „Kijów nie potrzebuje Donbasu”

Ukraina, Rosja, Francja, Wołodymyr Zełenski, Emmanuel Macron, Władimir Putin

Prezydenci Ukrainy, Francji i Rosji Wołodymyr Zełenski, Emmanuel Macron i Władimir Putin podczas rozmów w formacie normandzkim w 2019 r. [kremlin.ru, CC BY 4.0] [Пресс-служба Президента Российской Федерации]

Prezydent Rosji Władimir Putin napisał artykuł, w którym zarzucił Kijowowi antyrosyjską politykę i uciszanie siłą zwolenników współpracy z Moskwą. Stwierdził też, że państwa zachodnie od 2014 r. cynicznie wykorzystują Ukrainę, a ukraińskie władze oddają Zachodowi kontrolę nad swoim krajem.

 

Artykuł autorstwa Władimira Putina został opublikowany na oficjalnej stronie Kremla. Rosyjski prezydent nawiązuje w nich do swoich niedawnych słów z konferencji prasowej, na której stwierdził, że „Rosjanie i Ukraińcy to jeden naród, jedna całość” i dokładnie wyjaśnia, jak należy interpretować tamte słowa.

Rozpoczyna od tego, że „ścianę”, jaka w jego opinii wyrosła w ostatnich latach w relacjach między Ukrainą a Rosją, osobiście uważa za „wielką ogólnonarodową szkodę, wręcz tragedię”. Jego zdaniem do jej powstania przyczyniły się „siły, którym zależy na tym, by położyć kres naszej jedności”, które „grają kartą narodową, usiłując podzielić ludzi”.

UE i Ukraina zawarły surowcowe partnerstwo

Ma ono dotyczyć przede wszystkim integracji łańcuchów dostaw surowców na linii UE-Ukraina.

Wspólne dziedzictwo Rosji i Ukrainy

Aby udowodnić jedność między Ukrainą i Rosją, Putin powołuje się na wspólną historię i dziedzictwo językowo-kulturowe. „Zarówno Rosjanie, jak i Ukraińcy oraz Białorusini pochodzą od Rusi Kijowskiej, niegdyś najpotężniejszego państwa Europy”, zauważa.

„Plemiona słowiańskie i inne, zamieszkujące tereny od Ładogi, Nowogrodu, Pskowa po Kijów i Czernihów jednoczyły jeden język, dziś nazywany staroruskim, oraz dynastia Rurykowiczów, a po przyjęciu chrztu także wspólna wiara”, dodaje.

Putin wyjaśnia, że po upadku ZSRR Federacja Rosyjska „nie tylko uznała nową polityczną rzeczywistość, ale też zrobiła wiele, by Ukraina pozostała niepodległym państwem”.  Według niego w latach 1991-2013 tylko na niskich cenach gazu Ukraina zaoszczędziła ponad 82 mld dolarów.

Łukaszenka z nagłą wizytą u Putina. Białoruś i Rosja porozumiały się ws. ceny gazu i kredytów

Spotkanie w Sankt Petersburgu nie widniało ani w oficjalnym kalendarzu Aleksandra Łukaszenki, ani Władimira Putina.

Putin: Ukraina traci bez współpracy z Rosją

„Ukraina i Rosja przez dekady i wieki rozwijały się jako jeden system ekonomiczny, a głębokiej współpracy, jaką utrzymywaliśmy przed 30 laty, dziś mogłyby nam pozazdrościć kraje Unii Europejskiej”, pisze prezydent, argumentując, że współpraca z Rosją podniosła potencjał Ukrainy w zakresie infrastruktury, energetyki, przemysłu samolotowego i rakietowego, obronności czy nauki.

Zdaniem Putina dziś ukraińska gospodarka znajduje się w fazie upadku. Putin przytacza dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego, według których „w 2019 r., jeszcze przed pandemią koronawirusa, PKB Ukrainy per capita wyniosło poniżej 4 tys. dolarów” (3,7 tys. wg Banku Światowego).

„To mniej niż w Republice Albanii czy Republice Mołdawii czy nieuznawanego (oficjalnie przez władze Rosji i Ukrainy – red.) Kosowa”. „Ukraina to dziś najbiedniejsze państwo Europy”, pisze Putin. „Kto jest temu winien? Ukraiński naród? Oczywiście, że nie. To ukraińskie władze stały się rozrzutne i roztrwoniły osiągnięcia wielu pokoleń”, wskazuje.

Ukraina w NATO? "Obecnie nie ma na to szans" [WYWIAD]

„Jednym z efektów szczytu Biden – Putin jest faktyczny koniec dyplomatycznej kwarantanny, jaką objęta była Rosja od aneksji Krymu i wojny w Donbasie”, mówi Szymon Ananicz z Fundacji im. Stefana Batorego.

Kijów ofiarą „geopolitycznej gry”?

Według Władimira Putina jeszcze na długo przed 2014 rokiem USA i UE usiłowały skłonić Ukrainę do zerwania stosunków gospodarczych z Rosją, a Kijów „krok po kroku dawał się wciągnąć w niebezpieczną geopolityczną grę, której celem było stworzenie z niej bariery między UE a Rosją i antyrosyjskiego przyczółku”.

„Koncepcja <<Ukraina to nie Rosja>> przestała wystarczać. Potrzebna była <<antyrosja>>”, pisze Putin.

W opinii rosyjskiego przywódcy Zachód „cynicznie wykorzystał” w 2014 r. „niezadowolenie ludzi, wywołane problemami społeczno-gospodarczymi i błędami ówczesnych władz” Ukrainy, a wręcz „wspierał przewrót”, jaki się tam dokonał.

USA rozpoczynają ćwiczenia Morska Bryza z Ukrainą. Sprzeciw Rosji

Ćwiczenia potrwają dwa tygodnie, do 10 lipca. Weźmie w nich udział ok. 5 tys. żołnierzy z państw NATO i spoza Sojuszu.

Władze Ukrainy przyczyniły się do wywołania konfliktu?

Putin zarzuca ukraińskim władzom, że przyjęły narzuconą im antyrosyjską narrację, do tego stopnia, że „nie tylko zmuszają Rosjan na Ukrainie do wyrzeczenia się swoich korzeni i przodków, ale i do uwierzenia, że Rosja jest ich wrogiem”.

‚Projekt <<antyrosji>> odrzuciły miliony mieszkańców Ukrainy. Mieszkańcy Krymu i Sewastopola dokonali własnego wyboru, a ludzie na południowym wschodzie Ukrainy usiłowali bronić swoich pozycji w sposób pokojowy. Ale wszyscy oni zostali uznani za separatystów i terrorystów”, pisze.

Według słów Władimira Putina to właśnie dlatego „mieszkańcy Doniecka i Ługańska chwyciły za broń, by bronić swoich domów, swojego języka, swojego życia – nie pozostawiono im innego wyboru”. Putin dodaje, że „przewrót i postępujące po nim działania ukraińskich władz doprowadziły do sprzeciwu i wybuchu wojny domowej”.

„Rosja zrobiła wszystko, by powstrzymać bratobójstwo”, przekonuje, wskazując na zawarcie porozumień mińskich. Oskarża Ukrainę, że mimo deklarowanego przywiązania do tego dokumentu nie zamierza wdrożyć jego zapisów, m.in. nie chcąc podjąć dyskusji o osobnym statusie Donbasu. Ukraińskie władze według Putina „wolą propagować obraz <<ofiary zewnętrznej agresji>> i grać na rusofobię”, urządzając „krwawe prowokacje” w Donbasie.

Kijów puka do drzwi NATO, ale odpowiedzi brak. Zachód nie chce Ukrainy w Sojuszu?

Kremlowskie media komentują z ironią: nikt w Sojuszu nie będzie umierać za Ukrainę.

„Ukraina najwyraźniej nie potrzebuje Donbasu”

„Coraz bardziej przekonuję się, że Ukraina po prostu nie potrzebuje Donbasu”, stwierdza Władimir Putin, przedstawiając dwa argumenty na potwierdzenie tej tezy. Po pierwsze – jego zdaniem tamtejsza ludność „nigdy nie zgodzi się na porządek, jaki narzucany im jest siłą i groźbami” Kijowa.

Po drugie – wdrożenie porozumień mińskich zaprzecza zdaniem Putina idei „antyrosji”, opierającej się „na kulcie wroga wewnętrznego i zewnętrznego” i „protektoracie, kontroli przez państwa zachodnie”.

Zdaniem Putina dowodem na taki protektorat jest sprawowanie przez państwa zachodnie kontroli „nad organami ukraińskiej władzy, służbami specjalnymi i siłami zbrojnymi” oraz „zbrojne <<oswajanie>> terytorium Ukrainy”, m.in. przez rozwój infrastruktury NATO.

„Zachodni autorzy projektu <<antyrosja>> tak ustawiają ukraiński system polityczny, by zmieniali się prezydenci, deputowani, ministrowie, ale niezmienną pozostała polityka wrogości wobec Rosji”, uważa Putin.

Ruszyły piłkarskie Mistrzostwa Europy. Na początek spory o koszulki Ukraińców i klęczących Anglików

Jeszcze zanim zabrzmiał pierwszy gwizdem, pojawiły się pierwsze polityczne kontrowersje.

Zełenski ucisza zwolenników integracji z Rosją?

Zarzuty Putin kieruje także pod adresem swojego obecnego ukraińskiego odpowiednika, Wołodymyra Zełenskiego. Wypomina mu, że jednym z jego głównych haseł wyborczych było osiągnięcie pokoju w Donbasie. „Z tym hasłem doszedł do władzy, ale okazało się ono kłamstwem. Nic się nie zmieniło, a sytuacja na Ukrainie i wokół Donbasu jeszcze się pogorszyła”, wskazuje.

Według niego na Ukrainie wiele osób nie akceptuje rusofobicznej polityki rządu, ale władze „nie pozwalają im podnieść głowy i bronić swoich opinii”, zastraszając ich za wyrażanie swojego zdania. „Dziś za <<poprawnych>> ukraińskich patriotów uważa się te osoby, które nienawidzą Rosji”, wskazuje rosyjski prezydent.

Zastrzega przy tym, że Moskwa nie dopuści, „by nasze historyczne terytoria i zamieszkujących je bliskich nam ludzi wykorzystywać przeciwko Rosji”. „A tym, którzy to robią, chcę powiedzieć, że w ten sposób doprowadzą do upadku kraju”, dodaje.

Kijów krytykuje konkluzje szczytu NATO. Powodem brak konkretów ws. Ukrainy

NATO nie robi nic, aby przyjąć nas do Sojuszu, zarzuca minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba.

„Rosja nie chce być antyukrainą”

Zapewnia jednocześnie o otwartości na dialog z Ukrainą. „Z szacunkiem odnosimy się do ukraińskich języka i tradycji oraz do dążeń Ukraińców, by ich państwo było wolne, bezpieczne i dostatnie”, pisze.

Chcę powiedzieć jedno: Rosja nigdy nie była i nie będzie <<antyukrainą>>. A to, jaką będzie Ukraina, zależy od jej obywateli”, kończy Putin.