Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy w PE: Zasługujemy na status kandydata do UE

Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk w Parlamencie Europejskim, źródło: European Parliament, European Union 2022

Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk w Parlamencie Europejskim, źródło: European Parliament, European Union 2022

Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy, czyli ukraińskiego parlamentu, Rusłan Stefanczuk wezwał w Strasburgu Parlament Europejski do poparcia złożonego przez jego kraj wniosku o członkostwo w Unii Europejskiej.

 

Rusłan Stefanczuk jest jednym z gości trwającej w Strasburgu sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego. Podczas dzisiejszych (8 czerwca) obrad wygłosił swoje wystąpienie. Przypomniał w nim, że „początkowo rosyjska inwazja na Ukrainę zaszokowała jego kraj i cały świat, ale Ukraińcy szybko zrozumieli, co muszą zrobić: zjednoczyć się przeciwko agresorowi.”

Podziękował także Unii Europejskiej oraz Parlamentowi Europejskiemu za to, że wspierają Ukrainę, a osobiście również przewodniczącej PE Robercie Metsoli, która w maju odwiedziła Kijów.

„Dziękuję krajom Europy za reakcję na rosyjską agresję, za przyjęcie ukraińskich uchodźców i za wspieranie narodu ukraińskiego w tych mrocznych czasach. Ale jednocześnie proszę o więcej wsparcia dla nas, w tym o kolejne unijne sankcji na Rosję, nawet jeśli zaczną one negatywnie wpływać na europejskie gospodarki. Bo cena za porażkę będzie o wiele wyższa” – powiedział Stefanczuk.

Poprosił też o to, aby europosłowie naciskali na władze swoich krajów, by na czerwcowym szczycie UE w Brukseli przyznali Ukrainie status państwa oficjalnie kandydującego do członkostwa.

Merkel o Rosji: Nie obwiniam się, że zrobiłam za mało

Angela Merkel nazywa atak Rosji na Ukrainę naruszeniem prawa międzynarodowego. Powiedziała, że dzień 24 lutego był „punktem zwrotnym”.

Ukraina oficjalnie stara się o członkostwo w UE

Kijów złożył już w tej sprawie odpowiednie dokumenty, a Komisja Europejska ukraiński wniosek pozytywnie zaopiniowała. Ale ostateczny głos należy do Rady Europejskiej, a część państw członkowskich – np. Francja czy Austria – zgłasza zastrzeżenia do szybkiej ścieżki do rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych z Ukrainą. Zamiast lat miałoby to bowiem zająć tygodnie.

„Ukraina jest gotowa, by strzec naszych wspólnych zasad, wartości i perspektyw, bowiem obecnie Ukraińcy walczą o te wartości na polu bitwy. Gorąco was proszę, zróbmy wspólnie wszystko, co możliwe, aby nowa historia pisana krwią Ukraińców zyskała nowy rozdział napisany zwykłym atramentem, że Ukraina staje się krajem kandydującym do Unii Europejskiej” – zaapelował Stefanczuk.

Przypomniał też, że przyznanie statusu kandydata jakiemuś państwu ma głównie wymiar symboliczny, bowiem same negocjacje członkowskie zajmą zapewne wiele lat. Ale takie symbole mają teraz dla Ukraińców ogromne znaczenie.

„Wiem, że to tylko status państwa kandydata. Możemy zagwarantować, że otrzymawszy to przesłanie polityczne jesteśmy gotowi dalej pracować. Jest to dla nas bardzo ważny bodziec, dla naszego narodu, ważne, byśmy mogli usłyszeć to przesłanie z Europy, przesłanie tak przez nas pożądane, że to co robimy, to wszystko nie na próżno” – podkreślił przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy.

Prezydent Czech zrywa z "prokremlowskim" wizerunkiem. Chce osądzenia Putina

Władimir Putin powinien ponieść karę za inwazję na Ukrainę i działanie na szkodę Rosji, uważa czeski prezydent Miloš Zeman, znany dotychczas z dobrych relacji z Putinem.

Metsola: UE pomoże odbudować Ukrainę

Roberta Metsola odpowiedziała mu potem zapewnieniem, że PE będzie wspierać Ukrainę na jej europejskiej drodze. Dodała też, że UE chce odegrać rolę w odbudowie Ukrainy po wojnie. „Pomożemy w odbudowie każdego miasta i każdej miejscowości, od Mariupola do Irpienia, od Chersonia do Charkowa. Pociągniemy też do odpowiedzialności zbrodniarzy wojennych” – powiedziała szefowa PE.

Za szybkim rozpoczęciem negocjacji akcesyjnych z Ukrainą opowiadają się natomiast m.in. Polska i państwa bałtyckie.