Przedstawiciel USA ds. Ukrainy: Nie ma miejsca na separatystyczne “republiki” w Donbasie

Kurt Volker, specjalny przedstawiciel USA ds. Ukrainy; źródło: KyivPost

Specjalny przedstawiciel USA do spraw Ukrainy Kurt Volker oświadczył wczoraj (6 marca), że w ukraińskim ładzie konstytucyjnym nie ma miejsca na samozwańcze “republiki” prorosyjskich separatystów w Donbasie i powinny one zniknąć.

 

Od dwóch dni na wschodzie Ukrainy obowiązuje kolejny rozejm, ale ukraińska armia poinformowała, że i tym razem separatyści go nie przestrzegają. Pełne i bezterminowe zawieszenie broni od poniedziałku (5 marca) uzgodniła w Mińsku kilka dni temu (2 marca) – jak się okazało znów nieskutecznie – trójstronna grupa kontaktowa. W jej skład wchodzą przedstawiciele Ukrainy, Rosji i Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Poprzedni, wielokrotnie naruszany rozejm ogłoszono tuż przed świętami Bożego Narodzenia  zeszłego roku.

Szef MSZ Niemiec: Konflikt w Donbasie sprawą całej Europy

Szef MSZ Niemiec Sigmar Gabriel stwierdził wczoraj (4 stycznia) na Ukrainie, że pokojowa misja ONZ jest jedyną drogą do trwałego zawieszenia broni i przywrócenia pokoju w Donbasie. Dzień wcześniej oświadczył, że konflikt na wschodzie Ukrainy dotyczy całej Europy.

Volker: Nie ma miejsca na separatystyczne “republiki” w Donbasie

“Tak zwana Ługańska Republika Ludowa i Doniecka Republika Ludowa są tworami powołanymi przez Rosję w celu stworzenia na miejscu realiów politycznych, które pozwolą na ukrycie roli Rosji i na nasilenie trwającego konfliktu, więc powinny zostać zlikwidowane” – powiedział Kurt Volker podczas wtorkowej debaty w waszyngtońskim Hudson Institute.

“Nie ma dla nich miejsca w ukraińskim ustroju konstytucyjnym. Celem porozumień mińskich jest odnowienie suwerenności i jedności terytorialnej Ukrainy i te twory powinny zniknąć” – cytują media amerykańskiego przedstawiciela ds. Ukrainy.

Wybory w Donbasie w najbliższych miesiącach?

Zgodnie z ustaleniami, w ramach porozumień mińskich władze Ukrainy mają przeprowadzić w Donbasie wybory do władz lokalnych. Rząd w Kijowie utrzymuje, że nie może się z tych ustaleń wywiązać, bo region kontroluje Kreml.

Ponad 35-tysięczna armia prorosyjskich separatystów w Donbasie

Armia przeciwników władz Ukrainy w kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów Donbasie liczy ponad 35 tysięcy ludzi – poinformował wczoraj (28 listopada) w Kijowie ukraiński minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow. Szef MSW podkreślił, że walcząc ze wspieranymi z Moskwy separatystami, Ukraina broni nie tylko własnych granic, ale granic całej Europy.

Tymczasem Volker uważa, że wybory będzie można przeprowadzić w ciągu sześciu miesięcy od rozmieszczenia w Donbasie międzynarodowych sił pokojowych. “Na zorganizowanie wyborów lokalnych potrzeba będzie sześciu miesięcy” –  szacuje przedstawiciel USA ds. Ukrainy. Jego zdaniem okres przejściowy będzie można liczyć od czasu potwierdzenia, że przeprowadzone w Donbasie wybory były wolne i sprawiedliwe.

Powrót do pokojowych rozmów ws. Donbasu?

Kazachstan jest gotów zorganizować rozmowy grupy kontaktowej ws. pokojowego rozwiązania konfliktu w Donbasie o ile strony tego konfliktu wyrażą zgodę. Tymczasem parlament Ukrainy przyjął ustawę o reintegracji tego regionu pozostającego pod kontrolą prorosyjskich separatystów, w której uznał Rosję za państwo-agresora. MSZ Rosji uznało, że jest to przygotowanie do nowej wojny.

Międzynarodowa misja pokojowa na wschodzie Ukrainy

Gotowość do udziału w międzynarodowej misji pokojowej dla uregulowania konfliktu w Donbasie zgłosiła w poniedziałek Szwecja. “Jeśli Rada Bezpieczeństwa ONZ podejmie taką decyzję, Szwecja rozpatrzy możliwość swojego udziału w tej misji” – poinformował w Kijowie szwedzki minister obrony Peter Hultqvist po rozmowach z ministrem obrony Ukrainy Stepanem Połtorakiem.

Merkel i Putin zgodni ws. pokojowych sił ONZ w Donbasie

Kanclerz Niemiec Angela Merkel opowiedziała się wczoraj (11 września) za rozmieszczeniem pokojowych sił ONZ w Donbasie wspierając tym samym inicjatywę prezydenta Rosji Władimira Putina. W poniedziałkowej rozmowie telefonicznej zastrzegła jednak, że działania tych sił nie powinny się ograniczać wyłącznie do terenów wzdłuż linii kontaktowej rozdzielającej strony konfliktu, a Putin zadeklarował gotowość wyrażenia zgody na rozszerzenie misji.

Wcześniej gotowość udziału w tej misji wyraziły Finlandia i Białoruś. Jednak udział Białorusi w tym przedsięwzięciu zakwestionowała strona ukraińska. Wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Ołena Zerkal oświadczyła bowiem, że Kijów nie widzi możliwości uczestniczenia Białorusi. Jak tłumaczyła powodem jest fakt, że kraj ten jest członkiem Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, która działa pod egidą Rosji.